4/22/2011

Czy można wyburzyć zabytek ?

W ostatnim czasie bulwersuje sprawa kamiennogórskiego zamku Grodztwo. Miejscowi urzędnicy wpadli na pomysł wyburzenia zamku ponieważ zagraża bezpieczeństwu ludzi. Pomysł wydaje się absurdalny a jego realizacja nierealna. Potwierdza to Wojewódzki Konserwator Zabytków - Wojciech Kapałczyński:

Nigdy do tego nie dojdzie, bo nie zgodzi się na to minister kultury - mówi


Nie tylko gmina Kamienna Góra chce wykreślić zrujnowany zabytek z rejestru. Próbowali to zrobić właściciele ruin kościoła w pobliskich Miszkowicach i ruin zabytkowego zajazdu w centrum Bogatyni, przy pl. Bohaterów Getta. Minister kultury zawsze stanowczo odmawiał wykreślenia obiektów z rejestru. Teraz niektórzy właściciele domów przysłupowych w Bogatyni, zalanych przez powódź, próbują uzyskać zgodę na ich rozbiórkę.


Wydaje się, że można spać spokojnie, bo przecież niemożliwe jest burzenie renesansowego zamku w europejskim kraju. Na pewno ?


Spójrzmy na jeleniogórskie podwórko konserwatora, a ściślej, do niewielkiej wsi Czernica. Jak informuje Słownik Geografii Turystycznej Sudetów, tom 6, znajdują się w niej ruiny kościoła ewangelickiego z lat 1743-44. Założony na wydłużonym ośmioboku, nakryty wielopołaciowym dachem z lukarnami. Od czoła budynku wieża z 1911 roku. Na wieży dzwony z XVIII wieku, a w nawie pozostałości drewnianych empor. Na zdjęciach w w/w książce możemy zobaczyć zniszczony, ale wciąż zadaszony obiekt. W oknach są jeszcze ramy okienne. Całość rzeczywiście nie wygląda najlepiej i widać zaawansowaną ruinę. Zdjęcie z 2000 roku, czyli sprzed 11 lat. Kto był w Czernicy, wie że to już historia. Kościoła nie ma. Została tylko wieża, a przed nią splantowany placyk.
Mało tego, kościół nie był nawet zabytkiem w świetle prawa! Nie ma go w rejestrze zabytków, ale nie wiadomo, czy został wykreślony po wyburzeniu, czy nigdy go tam nie było. Milczy o nim strona internetowa parafii katolickiej w Czernicy. Nie ma takiego obiektu. Jeżeli wyburzono barokowy kościół w Czernicy, to dlaczego konserwator tak kategorycznie broni ruin barokowego kościoła w Miszkowicach ? Są wpisane do rejestru zabytków, ale ich stan zachowania jest niewielki. Stoją zaledwie dwie ściany. Trzeba ratować, to nie ulega wątpliwości, ale jednocześnie zburzono lepiej zachowany kościół w innej miejscowości. Jaka jest logika wpisywania zabytków do rejestru i kto pozwala na ich burzenie ? Czy barokowy kościół ewangelicki w jednej miejscowości jest zabytkiem, a w innej już nie ?
Czy w takim razie możemy spać spokojnie, a zamek Grodztwo przetrwa ?

4/17/2011

Atrakcje na długi weekend

Długi majowy weekend zbliża się wielkimi krokami i powoduje, że wiele osób myśli intensywnie jak spędzić ten czas. Jedni wybiorą grilla, inni po prostu spacery, ale jest spore grono osób, które wyruszy na szlaki, zwiedzając między innymi zabytki. W te dni widać, że ta grupa jest całkiem spora, ale w większości okupuje sztandarowe atrakcje, w których panuje niemiłosierny tłok. Wynika to zapewne z nieznajomości terenu, ale też i z wygody. Nie wszyscy lubią odwiedzać zarośnięte ruiny lub opuszczone folwarki. Na pewno warto przy okazji tam zajrzeć, ponieważ często mają w sobie więcej autentyzmu i działają dużo bardziej na wyobraźnię niż odnowione i zatłoczone zamki, czy pałace.
Zamiast przedzierać się przez ludzką ciżbę w Książu można przecież w bezpośredniej okolicy znaleźć miejsca opuszczone i pełne uroku. Chociażby zamek Nowy Dwór w Wałbrzychu lub senne zazwyczaj Sokołowsko i ukryte w okolicznych górach ruiny zamku Radosno. Niezwykle popularny w tych dniach kompleks Riese to nie wszystko. Powiązany tematycznie z tą historią pałac w Jedlince może być dla wielu miłym odkryciem. Kotlina Jeleniogórska ze swoimi sztandarowymi pałacami w Wojanowie, Łomnicy, czy Staniszowie, a tuż obok jest przecież kilkadziesiąt innych, gdzie prawie nie zaglądają ludzie. Nie są tak efektownie wyremontowane, niektóre w kompletnej ruinie, ale za to każdy może odkryć miejsca, które nie są przedstawiane w popularnych przewodnikach, a przez to panuje w nich cisza i spokój. Wystarczy ruszyć z Jeleniej Góry do Świerzawy, a po drodze spotkamy ich kilkanaście. W samej Świerzawie jest piękny i wciąż mało znany kościółek romański p.w. św. Jana i św. Katarzyny, tuż obok wieża rycerska z dworem, a dalej słynne "Organy Wielisławskie". Turystów niewielu, a można tylko w tej okolicy spędzić cały dzień pełen wrażeń. W Kotlinie Klodzkiej nie trzeba pchać się na deptakach w miejscowych uzdrowiskach, kolejkach na Szczeliniec Wielki, bo i tam są setki opuszczonych ale pięknych miejsc. Zrujnowany pałac w Wilkanowie, ogromna rezydencja w Gorzanowie, zniszczony, ale pełen uroku dwór w Niemojowie i wiele innych. Koniecznie trzeba zobaczyć zabytki Bystrzycy Kłodzkiej, ogromny zamek w Międzylesiu, malowniczo położony pałac w Piszkowicach.
To tylko wybrane przykłady, bo warto pamiętać, że Dolny Śląsk jest tak nasycony magicznymi miejscami, że z całą pewnością w promieniu kilku kilometrów od miejsca w jakim się znajdziemy są kolejne atrakcje. Wystarczy pojechać do pierwszej z brzegu wsi, odnaleźć większe zabudowania gospodarcze, a w większości stoi za nimi dwór, pałac, zamek, w większości niestety w ruinie. Warto pamiętać o wiejskich kościołach, na ścianach których wiszą rycerskie epitafia, a ich rodowód niemal zawsze sięga średniowiecza. Są takie, które do dzisiaj otoczone są murem obronnym, są też zrujnowane świątynie, które porasta bujna zieleń.
Z pewnością trzeba pamiętać, że Dolny Śląsk to kraina dla odkrywców, a każdy z nas musi odnaleźć to najpiękniejsze miejsce sam. Nie ma ułatwień, drogowskazów, ale w tym tkwi ogromny urok tego regionu.

4/14/2011

Zapomniany dwór w Słupicach

Słupice to niewielka wieś w powiecie dzierżoniowskim, położona u podnóża masywu Ślęży. Na jej terenie od lat rozsypuje się ciekawy dwór renesansowy o którym zapomnieli już chyba wszyscy, a jego stan jest z roku na rok coraz gorszy.

Pierwsza wzmianka o wsi pojawiła się w dokumentach już w XIV wieku. W tym czasie należała ona do rodu von Logau, który w XV wieku wzniósł niewielki zameczek obronny. W 1563 roku zostaje on przebudowany na renesansowy dwór obronny otoczony fosą. Był on na rzucie prostokąta z ryzalitem. Jego dłuższe boki zakończone były ozdobnymi szczytami, a okna ujęto w kamienne opaski. Na ścianach pojawiła się dekoracja sgraffitowa. Kolejna rozbudowa miała miejsce w XVIII wieku, gdy dobudowano skrzydło boczne. W XIX i na początku XX wieku był jeszcze nieznacznie przebudowywany, ale te prace nie zatarły jego pierwotnej, renesansowej formy. Ten skromny dwór był użytkowany jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku. Na starych fotografiach widać zadaszony budynek, który był zamieszkały i używany na potrzeby gospodarcze. Nieremontowany został opuszczony i dzisiaj możemy oglądać już tylko jego ruiny. Zarośnięte, zaniedbane, niebezpieczne dla zwiedzających.



Historia jakich wiele, ale każdego obiektu żal... Nie tylko wspaniałe pałace zasługują na uwagę, bo przecież takie niewielkie, wiejskie dwory są znaczącą częścią historii tej ziemi.

4/04/2011

Pałac w Kluczowej remontowany

Jeszcze niedawno wydawało się, że pałac w Kluczowej podzieli los wielu ginących zabytków na Śląsku. Tymczasem na miejscu trwa remont. Odbudowano zawalony fragment fasady, na budynku od strony drogi pojawiła się nowa więźba dachowa, trwają prace przy elewacji pałacu. Rozstawione rusztowania cieszą oko każdego miłośnika tego obiektu, ale do ogłoszenia pełnego sukcesu jeszcze zaczekajmy.. Oby udało się prace renowacyjne doprowadzić szczęśliwie do końca, a ich efektem było przywrócenie zabytkowi pierwotnego wyglądu.




W Trzebinie zainwestowali w przyszłość

Trzebina to niewielka wieś niedaleko Prudnika, położona przy samej granicy z Republiką Czeską. Znajdują się w niej ruiny dworu z XVII wieku, który był przebudowywany w XIX wieku. Został on w czasach powojennych zniszczony i częściowo rozebrany. Historia jakich wiele w tej części kraju. Ocalał jedynie budynek bramny, który długi czas służył jako spichlerz oraz kawałek muru z renesansową attyką i kapliczka.
Każdy, kto wjeżdża do Trzebiny oraz jest przyzwyczajony do takich historii i towarzyszących im obrazków może przeżyć szok. Zadbany i wyremontowany zabytkowy kościół, tuż obok wypielęgnowany park z uprzątniętymi ruinami dworu, a przed nim właśnie dobiega końca renowacja tego co ocalało, czyli budynku bramnego z murem, kapliczką i figurą św. Jana Nepomucena. Pięknie przeprowadzona konserwacja attyki muru z dekoracją sgraffitową zachwyca. Zadbano nie tylko o zabytki, ale także o ich otoczenie, stąd niewielki parking i zamontowane oświetlenie. Skąd to wszystko w tak małej wsi ? Po co mieszkańcy to robią ? Jakie jest przeznaczenie obiektu ? Można to przeczytać na tablicy informacyjnej:

Tytuł projektu: Adaptacja budynku bramnego na wielokulturową Izbę Regionalną, renowacja muru zamkowego i figury św. Jana Nepomucena oraz kapliczki w Trzebinie - gmina Lubrza.


Rodzaj projektu: Odbudowa, przebudowa, konserwacja, remont obiektów kulturalnych lub zabytkowych wpisanych do rejestru zabytków. Towarzysząca infrastruktura techniczna, informacja oraz zagospodarowanie terenu wokół. Dostosowanie obiektu do potrzeb niepełnosprawnych.


Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2007-2013 "Inwestujemy w Twoją przyszłość".




Na Dolnym Śląsku są setki miejscowości, które posiadają zniszczone pałace i dwory. Niektóre wciąż można ratować. Tymczasem jedyne inwestycje przeprowadzane przy tych obiektach to inicjatywa osób prywatnych. Unia Europejska wspiera takie inicjatywy, ale czy ktoś ich potrzebuje ? Wygląda na to, że nie, bo w żadnej ze wspomnianych gmin nikt na to nie wpadł. Z czego to wynika ? Z nieróbstwa urzędników ? Z niewiedzy ? Z braku kompetencji ? Wrażliwości estetycznej i ignorancji historycznej ? Z braku kultury ? Nikt nie chce zainwestować swoich pieniędzy we własną przyszłość ? Maleńka Trzebina na opolszczyźnie pokazała, że jest to możliwe, a efekt może być wspaniały. O przyszłość tej miejscowości nie musimy się martwić, bo już dzisiaj jest wzorem do naśladowania.



nowości na stronie 04.04.2011















aktualizacja: