4/04/2011

W Trzebinie zainwestowali w przyszłość

Trzebina to niewielka wieś niedaleko Prudnika, położona przy samej granicy z Republiką Czeską. Znajdują się w niej ruiny dworu z XVII wieku, który był przebudowywany w XIX wieku. Został on w czasach powojennych zniszczony i częściowo rozebrany. Historia jakich wiele w tej części kraju. Ocalał jedynie budynek bramny, który długi czas służył jako spichlerz oraz kawałek muru z renesansową attyką i kapliczka.
Każdy, kto wjeżdża do Trzebiny oraz jest przyzwyczajony do takich historii i towarzyszących im obrazków może przeżyć szok. Zadbany i wyremontowany zabytkowy kościół, tuż obok wypielęgnowany park z uprzątniętymi ruinami dworu, a przed nim właśnie dobiega końca renowacja tego co ocalało, czyli budynku bramnego z murem, kapliczką i figurą św. Jana Nepomucena. Pięknie przeprowadzona konserwacja attyki muru z dekoracją sgraffitową zachwyca. Zadbano nie tylko o zabytki, ale także o ich otoczenie, stąd niewielki parking i zamontowane oświetlenie. Skąd to wszystko w tak małej wsi ? Po co mieszkańcy to robią ? Jakie jest przeznaczenie obiektu ? Można to przeczytać na tablicy informacyjnej:

Tytuł projektu: Adaptacja budynku bramnego na wielokulturową Izbę Regionalną, renowacja muru zamkowego i figury św. Jana Nepomucena oraz kapliczki w Trzebinie - gmina Lubrza.


Rodzaj projektu: Odbudowa, przebudowa, konserwacja, remont obiektów kulturalnych lub zabytkowych wpisanych do rejestru zabytków. Towarzysząca infrastruktura techniczna, informacja oraz zagospodarowanie terenu wokół. Dostosowanie obiektu do potrzeb niepełnosprawnych.


Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2007-2013 "Inwestujemy w Twoją przyszłość".




Na Dolnym Śląsku są setki miejscowości, które posiadają zniszczone pałace i dwory. Niektóre wciąż można ratować. Tymczasem jedyne inwestycje przeprowadzane przy tych obiektach to inicjatywa osób prywatnych. Unia Europejska wspiera takie inicjatywy, ale czy ktoś ich potrzebuje ? Wygląda na to, że nie, bo w żadnej ze wspomnianych gmin nikt na to nie wpadł. Z czego to wynika ? Z nieróbstwa urzędników ? Z niewiedzy ? Z braku kompetencji ? Wrażliwości estetycznej i ignorancji historycznej ? Z braku kultury ? Nikt nie chce zainwestować swoich pieniędzy we własną przyszłość ? Maleńka Trzebina na opolszczyźnie pokazała, że jest to możliwe, a efekt może być wspaniały. O przyszłość tej miejscowości nie musimy się martwić, bo już dzisiaj jest wzorem do naśladowania.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.