3/31/2012

Cały naród wciąż buduje swoją stolicę

Nasze państwo bardzo dba o kulturę i sztukę. Jak nigdy dotychczas. Nakłady przeznaczane na kolejne muzea, sale koncertowe, imprezy, wystawy, teatry robią wrażenie:

Wiosną 2012 r. zakończy się remont nieczynnego dziś Muzeum Narodowego w Warszawie. Podczas uroczystego otwarcia, zaplanowanego na 20 maja, zostaną zainaugurowane obchody 150-lecia muzeum. Zwiedzający wejdą w maju do zupełnie inaczej urządzonych galerii, podkreślających ciągłość i jednolitość sztuki europejskiej. Remont, finansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, będzie kosztować 15 mln zł.

Gmach Muzeum Historii Żydów Polskich, wznoszony na placu przy pomniku Bohaterów Getta na Muranowie, w sercu dawnej dzielnicy żydowskiej, ma być gotowy do czerwca. Potem w budynku rozpocznie się instalowanie ekspozycji opowiadającej 1000 lat historii Żydów polskich, która zostanie po raz pierwszy zaprezentowana podczas otwarcia placówki w kwietniu 2013 r. Koszt budowy budynku, finansowanej przez władze miasta i resort kultury, szacuje się na 180 mln zł.

Na terenie Warszawy trwa również modernizacja zabytkowych kompleksów muzealnych. Prawie ukończono remont rezydencji króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie, na rozpoczęcie rewitalizacji czekają historyczne obiekty w Parku Łazienkowskim.  Do 2015 r. ze ścieżek w Parku Łazienkowskim ma zniknąć asfalt, zastąpi go nowoczesna żwirowa nawierzchnia. W planach muzeum znajduje się również odnowienie otoczenia pomnika Chopina, ogrodu oranżeryjnego oraz konserwacja królewskiej kolekcji dzieł sztuki. Planowane jest również przeprowadzenie modernizacji Starej Pomarańczarni. Wszystkie prace w Łazienkach mają pochłonąć 60-80 mln zł.

Siedziba Muzeum Wojska Polskiego w Warszawskiej Cytadeli ma być gotowa w kwietniu 2014 r. Rok wcześniej w kaponierze cytadeli zaplanowano uruchomienie Muzeum Katyńskiego. Szacowany koszt budowy Muzeum Wojska Polskiego to 485 mln zł. Według szacunków, Muzeum Katyńskie pochłonie 58 mln. Obie inwestycje sfinansuje Ministerstwo Obrony Narodowej. Resort liczy również na dodatkowe środki z Unii Europejskiej.

Muzeum Historii Polski zostanie uruchomione w nowej siedzibie zlokalizowanej nad Trasą Łazienkowską najwcześniej w 2017 r. Rozpoczęcie jej budowy jest uzależnione od podpisania przez ministra kultury umowy realizacyjnej z architektem, co szef resortu zapowiada na drugą połowę 2012 r. Jeżeli to nastąpi, prace budowlane ruszą w 2014 r. Koszt tej realizacji to 320 mln zł. 80 proc. tej kwoty zostanie pokrytych ze środków unijnych, resztę przekaże resort kultury.


To wszystko w Warszawie. Cały naród wciąż buduje swoją stolicę, chociaż tym razem pomaga jeszcze Unia Europejska. Wydawanie setek milionów złotych na muzea w których nie będzie eksponatów tylko nowinki techniczne jest marnotrawstwem niespotykanym dotychczas w naszej historii. W szczególności gdy spojrzymy ile cennych zabytków ginie w całym kraju, gdy brakuje kilkudziesięciu tysięcy złotych by zabezpieczyć dach prowincjonalnego kościoła, nie ma kilku tysięcy na zabezpieczenie ruiny starego pałacu, nie ma funduszy na inwentaryzacje, archiwizacje, magazynowanie prawdziwych zabytków. Znalazły się miliony na budowanie kolejnych supermarketów udających muzea ku uciesze gawiedzi. W radzie każdego z nich zasiądą politycy, którzy w ten sposób budują sobie pomniki za nasze pieniądze. 

Jest jeszcze jeden smaczek w tej wiadomości:

Muzeum Łazienki Królewskie w najbliższych tygodniach podpisze umowę w ramach funduszy europejskich, dzięki której otrzyma 32 mln na remont Pałacu na Wyspie i jego otoczenia wraz z amfiteatrem. Prace rozpoczną się prawdopodobnie w marcu. Remont Alei Chińskiej, zabytkowej ścieżki ciągnącej się ponad kilometr od Agrykoli do ul. Gagarina, sfinansują dwie spółki: chińska Minmetals Corporation i polski KGHM. Firmy przeznaczyły na ten cel w sumie 5 mln zł.

W ramach komentarza kilka obrazków pokazujących zabytki w powiatach w których działa (dolnośląska firma ?) KGHM na Dolnym Śląsku. Nie ma pieniędzy nawet na ich zabezpieczenie:






3 komentarze:

  1. 1. Muzeum Narodowemu w Warszawie, to przede wszystkim przydałaby się rozbudowa (a właściwie, zbudowanie drugiego etapu budynku, który był planowany od początku) aby móc eksponować większy procent zbiorów. Teraz duża część leży w magazynach.
    2. Muzeum Żydów Polskich - No cóż... jest na to wola polityczna. Ale chyba będzie popularne i mam nadzieję, że dość szybko się zwróci. "Kopernika" pierwszy milion ludzi obejrzał w 11 miesięcy.
    3. Wilanów był (a Łazienki są) naprawdę w złym stanie. Może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale naprawdę mogły runąć.
    4. Muzeum WP siedzi gościnnie kątem u Muzeum Narodowego (prowizorka to stan najtrwalszy) i oba się cisną w jednym budynku. Poza tym daje to szansę na (co najmniej częściowe) szersze udostępnienie Cytadeli dla zwiedzających.
    5. MHP to (na szczęście) pieśń przyszłości.
    6. OK, wymieniłeś, co buduje się w Warszawie, to wymień i to, co buduje się poza nią. Lista będzie dużo dłuższa (z mocną na niej pozycją Krakowa).
    7. Co jak co, ale Muzeum Narodowego, Muzeum WP, Wilanowa i Łazienek nie można nazwać "muzeami bez eksponatów". O Muzeum Żydów ciężko coś powiedzieć, bo jeszcze nie jest otwarte.
    8. Co do KGHM - cóż, metr kwadratowy płachty z napisem "remont wspiera KGHM" jest dużo droższy, gdy płachta wisi w Warszawie, niż wisiałaby w jednym z miejsc ze zdjęć. Idźcie do siedziby KGHM i żądajcie, aby np. 50% środków na kulturę lokowali w promieniu 30 km od Lubina.Ale napiszę jeszcze raz to, co napisałem przy Kulczyku - w biznesie nie ma sentymentów, żadnej "dolnośląskości". Są za to pieniądze. Duże w przypadku KGHM i Warszawy.

    Uwierz mi, że dla Warszawy również ze wszystkimi minusami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muzeum Narodowemu w Warszawie, to przede wszystkim przydałaby się rozbudowa (a właściwie, zbudowanie drugiego etapu budynku, który był planowany od początku) aby móc eksponować większy procent zbiorów. Teraz duża część leży w magazynach.

    Nie, nie i jeszcze raz nie :)

    Muzeum Narodowe jak sama nazwa wskazuje należy do całego narodu. Nie ma powodu tworzenia centralnej placówki w stolicy i rozrzucania ochłapów po filiach w innych miastach. Zbiory powinny być podzielone i rozłożone równo w oddziałach, przyjmując ich miejsce pochodzenia jako kryterium lub tematykę zbiorów. W Warszawie powinny pozostać tylko najcenniejsze eksponaty, a nie wszystkie. Nie ma powodu, żeby "Bitwa pod Grunwaldem" nie znalazła się np. w Malborku. Taki przykład. Takie centralizowanie wszystkiego doprowadza do buntu tych, którzy czują się poszkodowani i prędzej czy później odbije się czkawką. Jeżeli coś leży w magazynach to należy to wysłać do Lublina i zapełnić sale tamtejszego muzeum. Lublin też zasługuje na uwagę.

    Z resztą się zgadzam. Warszawskie zabytki też muszą być remontowane.

    Nie uważam żeby w innych miastach powstawały tak kosztowne placówki. Tym bardziej nie w Krakowie. Jeżeli powstają to warto pamiętać, że finansują je samorządy! To trzeba rozróżnić. Tak jak "cały naród" budował stadion narodowy, ale warszawski samorząd budował stadion Legii. Rzadko się jednak zdarza, żeby "cały naród" budował coś na przykład w Poznaniu :)

    Idźcie do siedziby KGHM i żądajcie, aby np. 50% środków na kulturę lokowali w promieniu 30 km od Lubina.Ale napiszę jeszcze raz to, co napisałem przy Kulczyku - w biznesie nie ma sentymentów, żadnej "dolnośląskości". Są za to pieniądze. Duże w przypadku KGHM i Warszawy.

    Pewnie że masz rację. Warto jednak się zastanowić nad KGHM w kontekście spółek węglowych na Górnym Śląsku, które nie zdecydowały by się na taki krok ze względu na gniew swoich pracowników i mieszkańców.

    Pamiętam jednak o tym, że Warszawa też finansuje dużą część kraju chociaż wcale nie musi się to Warszawiakom podobać. Stąd trzeba pomyśleć o większej autonomii, również finansowej samorządów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoko, nie wszystko, co leży w magazynach Muzeum Narodowego pochodzi z Dolnego Śląska ;-)

    Co do "ochłapów w filiach" - o ile wiem, Muzeum Narodowe w Krakowie jest większe od warszawskiego, a takie jak wrocławskie, poznańskie czy gdańskie mniejsze, ale też b. bogate w ciekawe zbiory.

    Inwestycje w innych miastach - są i to dużo i duże. Nie wiem, jak każda z nich jest finansowana, ale na pewno nie tylko z samorządów.

    Co do Stadionu Narodowego i niemal równolegle budowanego Legii - tak, zgadzam się, granda.

    Są też rzeczy o odwróconej logice (o czym się rzadko wspomina). Np. z dużych miast tylko Warszawa jeszcze nie ma autostrady ani obwodnicy. Dla obcokrajowców to szok, że budowy sieci autostrad nie zaczęto od stolicy i największego miasta. Dopiero teraz ślamazarnie budują.

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.