4/20/2012

Dlaczego nie potrafimy być Czechami ?

Czeskie ziemie opływają w dostatek zabytków kultury i historii. Ponad dwa tysiące zachowanych zamków i pałaców tworzy jedną z najistotniejszych części Światowego Dziedzictwa Kultury, nie tylko ze względu na liczbę, ale przede wszystkim ze względu na swoją artystyczno - historyczną wartość.


Tak reklamuje swoje zabytki Republika Czeska na stronie internetowej dostępnej również po polsku: www.czechtourism.com. Dwa tysiące zachowanych zamków i pałaców!

W Polsce jest również ponad dwa tysiące pałaców i ponad czterysta zamków. Ta liczba jest nieco zaniżona ponieważ na samym Dolnym Śląsku jest ich prawie 700. Nie wiadomo w ilu polskich rezydencjach są muzea udostępnione dla turystów, ale gołym okiem widać, że uzbiera się ich kilkanaście, góra kilkadziesiąt. Większość pałaców to upadłe PGR-y, hotele, lub po prostu ruiny. W Czechach większość to zadbane cudeńka wraz z otoczeniem, czyli parki, ogrody, zabudowania gospodarcze i tłumy turystów z całego świata. W czeskim zamku Frydlant niedaleko granicy z Polską udostępnionych dla turystów jest ponad 60 bogato wyposażonych sal! To jeden z wielu. W największym śląskim zamku Książ jest ich kilkanaście, w większości pustych, ale i tak powinniśmy się cieszyć ponieważ jest to jeden z niewielu zamków w tym regionie pełniący funkcje muzealne, w którym zobaczymy ekspozycję dawnych wnętrz i resztki wyposażenia. Jeden z niewielu z zadbanymi ogrodami zamiast zarośniętego parku. Na Dolnym Śląsku jedyny. W regionie, który ma najwięcej pałaców i zamków w kraju wieje pustką i zniszczeniem. W regionie prawie nietkniętym wojną. Jak w Czechach. Przecież w ten sposób usprawiedliwiamy piękno i bogactwo naszych sąsiadów. Kto w takim razie zniszczył śląskie zamki i pałace, jeżeli nie wojna ?

Czeska Republika nie kończy się jedynie na Pradze. Warte odwiedzenia są również mniejsze miasteczka, zachwycające świetnym stanem historycznych części, których znaczenie często przekracza granice regionu. Wiele z miast ogłoszono mianem miejskiego zespołu zabytkowego, a niektóre z nich trafiły nawet na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Miasta i miasteczka przepiękne. Pełne zabytków, malowniczo położone, zadbane i ciekawe. Zupełnie... jakby mogły być określane nasze śląskie miejscowości, a nie są. Straszą ruiny, straszy wszechobecny brud i zaniedbanie, straszą blokowiska, straszy marazm, pijaństwo... Nie wszędzie, ale w niektórych miejscowościach, które niczym nie ustępują czeskim odpowiednikom pod względem ilości zabytków, atrakcyjnego położenia oraz wspaniałej historii, ciężko poczuć ten sam klimat. Tam gdzie kiedyś tętniło życie, dzisiaj diabeł mówi dobranoc, a rano ma kaca...

Ogromną część architektonicznej spuścizny Republiki Czeskiej tworzą zabytki sztuki sakralnej i miejsca pielgrzymkowe. Większość z nich stanowią rzymskokatolickie kościoły, klasztory i kaplice, można tu jednak znaleźć również liczne zabytki kultury żydowskiej i prawosławnej. Architektura religijna w Czechach rozwijała się przez ponad 1000 lat i przeszła liczne przeobrażenia.

Tutaj nie możemy mieć kompleksów! Polacy to naród religijny, w przeciwieństwie do naszych mniejszych sąsiadów i o swoje świątynie dba. Można się spierać o wartość artystyczną jednych i drugich ale rzeczywiście nie jest źle. Możemy konkurować zadbanym Krzeszowem, Henrykowem, Wambierzycami, kościołami Wrocławia i wieloma innymi. Pod warunkiem, że nie znajdziemy się gdzieś na dalekiej prowincji, gdzie w niemal każdej dolnośląskiej wsi napotkamy ruiny kościoła ewangelickiego lub pusty plac po ruinach i zdewastowane cmentarze.  Już nie ma wielu śladów wielokulturowości Śląska. Z każdym rokiem coraz mniej.

10 milionów Czechów i 38 milionów Polaków. 78 000 km2 państwa czeskiego i 312 000 km2 państwa polskiego. Dominujemy. Niestety, jesteśmy biedniejsi według wszelkich wskaźników ekonomicznych. Czy tylko finansowo ?

Ciężko zrozumieć skąd Czesi biorą pieniądze na utrzymanie tylu muzeów. Kto opłaca rzesze ogrodników utrzymujących parki i ogrody ? Ile pochłaniają remonty tych wspaniałych zabytków ?. To musi kosztować krocie w skali całego kraju i wątpliwe żeby muzea utrzymywały się tylko z biletów i imprez. Przecież u nas się to nie opłaca, więc dlaczego oni za to płacą ?

Może po prostu nie rozumiemy tego my Polacy. W kraju, w którym pieniędzy na naukę i kulturę nigdy po prostu nie ma. Nie ma ich na służbę zdrowia, drogi, emerytury, policję, edukację, kolej w zasadzie na nic nie ma. Dlaczego ? Jest nas przecież więcej, mamy większy kraj, podobną historię po 1945 roku i tylko inną mentalność. Czyżby w tym tkwił problem ?

Jakim cudem cztery razy mniej Czechów utrzymuje 10 razy więcej zabytków w doskonałym stanie, podczas gdy u nas nie ma pieniędzy na załatanie dachu lub zamurowanie otworów okiennych ? Konia z rzędem temu, kto odpowie na to pytanie.

9 komentarzy:

  1. polskie kompleksy życia w pięknie i dostatku nie pozwalają nam się wspierać na dobrych pomysłach... otoco..
    PIOTRUŚ I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy4/21/2012

    To takie polskie: "cudzych chwalicie, swojego nie znacie"., innym zazdrościmy ale tego co mamy pod bokiem nie umiemy uszanować, wykorzystać, wypromować, a w końcu i zarobić (bo przecież żyjemy w czasach gdzie głównie myśli się o szybkim zysku). A może po prostu trzeba tylko chcieć ?

    Mata

    OdpowiedzUsuń
  3. Czesi to dużo bardziej pragmatyczny naród - chociaż i oni nie wyzbyli się tak do końca np. obchodzenia klęsk (wielkie obchody bitwy pod Białą Górą) oraz "kłótni regionalnych" - Morawianie nie przepadają za Czechami i na odwrót, a wszyscy za prażaninami (skąd my to znamy?).
    Przeczytałem uważniew Twojego bloga +- do lipca 2011 wstecz i co nieco skomentowałem. Zapraszam do przeczytania moich komentarzy do Twoich starszych wpisów.
    Pozdr,
    H_Piotr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za rzeczowe komentarze i zasłużoną często krytykę. Inny punkt widzenia jest bardzo mile widziany. Możemy się w wielu kwestiach nie zgadzać, ale szanuję Twój punkt widzenia i liczę, że jeszcze nie raz wylejesz kubeł zimnej wody gdy będzie taka potrzeba.

    Szczere pozdrowienia do stolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiem w najbliższym czasie na Twoje odpowiedzi. Dobrze, że masz "ostatnie komentarze" na wierzchu, bo już by mi się nie chciało drugi raz szukać, które wpisy skomentowałem, a które nie :)

    Może nie wynikało z tego, com napisał wczoraj, ale interesuję się i Dolnym Śląskiem, chciałbym żeby tutejsze zabytki też były zadbane i atrakcyjne dla przeciętnego turysty (i mieszkańca) a nie postrzegane tylko jako zawalidrogi / źródło kamienia do ogródka.

    Jakiś kontakt do Ciebie? Adres e-mail? Na stronie nie znalazłem... Jak chcesz, to napisz na: fenomenwarszawy (małpa) gmail . com

    OdpowiedzUsuń
  6. Potęga statystyki-niby wszystko wiemy, ale dopiero w takiej formie prawda w oczy kole z całą mocą. Odpadają tłumaczenia: a bo oni ,bo nas ,bo my biedni, to nie my, bo nie dali, bo to ruscy, bo to wojna, bo to komuna itd. - "Bo myśmy tu mieli potop szwedzki"- usłyszał podobno podróżnik pytający z grubsza o to samo ...w połowie XVIII wieku. NIC się nie zmieni, dokąd statystyczny Polak nie zamieni w głowie pojęć :dawnego- "wspólne, czyli niczyje", dzisiejszego- "wspólne, czyli ICH" na dzisiejsze (?)-" wspóne, czyli nasze"
    (co za banały- zdumiewające, że ktoś może tego nie rozumieć- a jednak jest to powszechne)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, ale w wielu głowach siedzi mit "bo zła/zły/źli (tu wstawić cokolwiek) coś tam coś tam, a my teraz biedni nie mamy". Przykład pierwszy z brzegu, z dzisiaj. Na stronie warszawskiego dodatku Gaz. Wyb. pojawiły się slajdy ze zdjęciami ruin (czasem nie ruin, a nieźle zachowanych budowli) zburzonych po wojnie przez komunistów. I oczywiście znalazł się ktoś, kto znów pisze o "wrocławskich (i nie tylko wrocławskich) cegłach", czyli zupełnie nie na temat. Byle popluć jadem. Wątek do poczytania tutaj: http://forum.gazeta.pl/forum/w,752,135309716,135309716.html?v=2&f=752&w=135309716&a=135309716&wv.x=0

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym Piotrze nie zwracał uwagi na oszołomów. W drugą stronę też ciągle lecą banały.

    Podobno Warszawa dopłaca do nierentownych śląskich kopalń !!! :) Wrocław to nie jest polskie miasto, a Dolny Śląsk jest w całości niemiecki i mieszkają tam przywiezieni z kapustą Ukraińcy. No i jeszcze opolszczyzna - ostatni bastion Hitlera.

    Na idiotów nie nie poradzisz. Byli, są i będą. Internet daje im poczucie że ich głos się liczy. Dlatego trzeba ignorować żeby nie mieli satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mateuszu - trafiłeś komentarzem w samo sedno. Jak się SAMO nie zawali to KTOŚ zniszczy. Nigdy my.

    Jeszcze raz to powtórzmy - Śląsk, podobnie jak Czechy, prawie nie był zniszczony podczas II wojny światowej więc skąd wzięły się te ruiny ? :)

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.