4/25/2012

Śląski Rembrandt na emigracji

Na niezwykle ciekawym blogu pod tytułem "Fenomen Warszawy" jego autor postanowił przybliżyć czytelnikom historię i teraźniejszość obrazów Michaela Willmanna, które po II wojnie światowej znalazły się w stolicy. Jak sam pisze:

Warszawiak powie, że Lorentz obrazy "zabezpieczył", mieszkaniec Dolnego Śląska, że "ukradł". Poprzestańmy zatem na zgniłym kompromisie - "ukradł aby zabezpieczyć".

Tytuł cyklu jest dość kontrowersyjny - Warszawskie Willmanny. Inicjatywa bardzo cenna bo pokazuje ilość i stan zachowania tych dzieł dzisiaj. Każdy z nas może odbyć wycieczkę po warszawskich kościołach i zobaczyć losy jednej kolekcji rozproszonej po całym mieście. 

Na jednym ze zdjęć widać obraz Willmanna  "Pejzaż z powołaniem św. Mateusza" który w Muzeum Narodowym wylądował pod napisem Galeria Malarstwa Obcego. Urodzony w Królewcu i pochowany w Lubiążu Willmann Polakiem na pewno nie był ale "Śląski Rembrandt" potraktowany został na równi z Holendrami, Francuzami i innymi nacjami. Tych wątpliwości nie było w przypadku rzeźby średniowiecznej pochodzącej ze Śląska. Czyżby warszawscy muzealnicy tym gestem potwierdzili istnienie narodu śląskiego ?


Odkładając żarty na bok, warto zajrzeć na http://fenomenwarszawy.blogspot.com/ gdzie nie tylko o Willmannie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

2 komentarze:

  1. Można powiedzieć, że pojechał do Warszawy robić karierę, jak wielu ze Śląska ;-)

    A na serio, to może sztuka z Dolnego Śląska w Średniowieczu była bliżej sztuki z pozostałych regionów Polski, niż w Baroku, gdy Śląsk już od kilku stuleci był oddzielony od Rzeczypospolitej?

    Moim zdaniem brzmi to lepiej (i bardziej zgodnie z prawdą), niż - jak w wikipedii:
    "Do malarzy działających w Polsce, w okresie baroku należeli:
    (...)
    Michael Leopold Willmann, jego dziełem są polichromie w Lubiążu i Krzeszowie"
    To jest ukrywanie historii Dolnego Śląska.

    Poza tym, właśnie teraz Muzeum narodowe jest zamknięte i trwa w nim wielkie przemeblowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Malarz śląski, czyli nie polski, a niemiecki ? To dopiero dylemat, który w Muzeum Narodowym rozwiązali :)

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.