5/16/2012

Nowości na stronie 16.05.2012

Powódź jaka spustoszyła całkiem niedawno Bogatynię zostawiła w tym niewielkim miasteczku wciąż widoczne ślady. Najbardziej ucierpiały charakterystyczne domy przysłupowe. Po niszczącej fali klęski żywiołowej przyszła kolejna - fala nieodpowiedzialnych remontów niszczących zabytki lub pozostawienie ich na pastwę losu. Być może to ostatnia chwila, żeby zobaczyć te piękne budowle w obecnej postaci.


Po drugiej stronie granicy, w Zittau, czyli łużyckiej Żytawie znajdziemy kompletnie zachowane stare miasto. Wyremontowane zabytki, malownicze zaułki, bogate zbiory muzealne to tylko niektóre powody dla których warto tutaj przyjechać lub po prostu przyjść na piechotę z Sieniawki.


W drodze powrotnej rzut oka na kopalnię odkrywkową węgla brunatnego. W tej ogromnej dziurze przepadły całe wsie, ich zabytki i historia.


Zamek Trzciniec to jeden spory kawałek muru oraz kilka mniejszych fragmentów, ukrytych wśród bujnej zieleni. Dawną warownię zamiast turystów odwiedzają osobnicy pozbywający się w tej okolicy izolacji z (prawdopodobnie kradzionych) kabli, czego ślady spotkamy na każdym kroku. Można dzięki temu określić go jako współczesną siedzibę Raubritterów.


W Zawidowie niewiele się dzieje. Być może z tego powodu niepotrzebny był dawny kościół ewangelicki, który rozebrano w latach 70-tych. Na szczęście ocalała wieża, którą współcześni, zapewne gnani wyrzutami sumienia, wyremontowali i uporządkowali teren dawnego cmentarza.


W Ruszowie ruiny kościoła ewangelickiego są w trakcie remontu.


W Jędrzychowicach straszy ruina jednego z najpiękniejszych dworów renesansowych na Śląsku. Zostały już tylko ściany zewnętrzne pokryte w niektórych miejscach resztką dekoracji sgraffitowej. Porośnięte bujną zielenią, zamienione w wysypisko śmieci oraz przy tej okazji w szalet. Smród odchodów i potłuczone butelki są świadectwem nowych porządków w dawnej siedzibie wielkiego miłośnika sztuki.


W sąsiednim Łagowie pałac miał więcej szczęścia, chociaż neon na dachu pokazuje jak zabytek można zmienić w przydrożny motel. W zasadzie ten rażący element wpisuje się w "dziwaczność" tego obiektu, który bardziej przypomina kościół niż pałac.


Na koniec wizyta w Zgorzelcu, a raczej w niemieckim Goerlitz. 4000 zabytków, jak reklamuje się ta miejscowość robi wrażenie na papierze i w rzeczywistości. Nie tylko ilość, ale i jakość sprawia, że jest to jedno z najpiękniejszych miast nie tylko na Śląsku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.