8/31/2012

Głogówek - perła Opolszczyzny

Głogówek to miasto, którego panorama już z daleka zapowiada niezwykłe wrażenia. Położone na wysokiej skarpie rysuje niebo swoimi licznymi wieżami. Historia rozpieszczała to maleńkie miasteczko i pozostawiła po sobie ogromną ilość pamiątek w postaci wspaniałych zabytków tworzących jeden z najcenniejszych zespołów w kraju.


Gdy swoją wizytę rozpoczniemy w rynku zachwycimy się renesansowym ratuszem zajmującym jego centralną część. Chociaż był przebudowywany w XIX wieku wciąż zachował swój pierwotny kształt i wystrój architektoniczny. Mniej szczęścia miało otoczenie oszpecone po 1945 roku. Mimo tego, wciąż stoją kamieniczki renesansowe i barokowe, niezmienione późniejszymi przebudowami.




Te uliczki pamiętają Michała Korybuta Wiśniowieckiego, Stefana Czarnieckiego, Jakuba Sobieskiego, Jana Andrzeja Morsztyna, oraz króla Jana Kazimierza z dworem, którym udzielili schronienia Oppersdorffowie podczas Potopu Szwedzkiego w XVII wieku. Wspomina o tym na kartach Trylogii Henryk Sienkiewicz. W 1806 Franciszek Joachim Oppersdorff zaprosił do Głogówka Ludwiga van Beethovena który zadedykował gospodarzowi swoją IV symfonie. Seminarium w Głogówku ukończył Karol Miarka, a Józef Lompa wydał tutaj jedną ze swoich książek. Koło Głogówka urodził się wielki polski malarz - Jan Cybis.


Zza dachów widać wieże dwóch niezwykłych kościołów stojących w pobliżu rynku. Pierwszy z nich to kościół parafialny p.w. św. Bartłomieja - gotycki w formie z późniejszymi dobudówkami i fasadą frontową z XVIII wieku. Jest zachwycającym popisem kunsztu dawnych mistrzów. Freski Franciszka Sebastiniego wraz ze sztukateriami Jana Schuberta w gotyckim wnętrzu są jednymi z najpiękniejszych w kraju. Całość uzupełnia wspaniały wystrój rzeźbiarski z kaplicą Oppersdorffów na czele.




Druga świątynia, będąca częścią klasztoru franciszkanów, skrywa w sobie Domek Loretański z XVII wieku. Dawniej stał obok kościoła, jednak w 1636 roku został świątynię rozbudowano i w ten sposób domek znalazł się w jej wnętrzu.




Mijając budynki klasztorne dochodzimy do kolejnej osobliwości Głogówka - kaplicy Grobu Bożego. To jedna ze śląskich replik, która różni się jednak od pozostałych, ponieważ została przebudowana w XIX wieku.



Widać już stąd ogromną bryłę zamku Oppersdorffów, którzy byli właścicielami miasta od XVI wieku i pozostawili tutaj swoje wspaniałe dziedzictwo. Niestety, jest w opłakanym stanie. Po 1945 roku był rozgrabiony ze wszystkiego co cenne i częściowo opuszczony. W 2005 roku sprzedano go osobie prywatnej, z którą miasto ostatecznie stoczyło zwycięską batalię w sądzie o odzyskanie zabytku. Pękają ściany, z dziurawych dachów leje się woda, zawaliła się część stropów, wnętrza ogołocone są ze wszystkiego co dało się stąd ukraść. Wierzyć się nie chce że tak potraktowano zamek, który odegrał przecież tak wielką rolę, w polskiej i nie tylko, historii. W tych komnatach urzędował polski król wraz z dostojnikami, tworzył Ludwig van Beethoven.








Obok zamku w Wieży Więziennej mieści się niewielkie ale prężnie działające muzeum.


Wychodzimy z miasta bramą zamkową - fragmentem dawnego systemu obronnego Głogówka i wzdłuż murów zamku przechodzimy przez park u podnóża skarpy na której stoi miasto.


Kolejny zespół zabytków zapowiada niewielki barokowy kościół p.w. św. Mikołaja wraz z sąsiadującym budynkiem szpitala. Za nim, na skarpie, widać cmentarz na który prowadzi klasycystyczna brama. Na szczycie wzgórza stoi kaplica cmentarna z "muru pruskiego" oraz Wieża Wodna z XVI wieku. Zasilała ona dawniej zamek i miasto w wodę, a dzisiaj stanowi jeden z najstarszych zabytków techniki na południu Polski.




Widać stąd zabudowania barokowego klasztoru w sąsiednim Mochowie. W 1338 roku książę Władysław Opolczyk sprowadził w to miejsce paulinów.

W czasie potopu szwedzkiego do Mochowa przewieziono z Częstochowy cudowny obraz Matki Boskiej, przed którym prawie codziennie modlił się przebywający w Głogówku król Polski Jan Kazimierz. Po raz drugi Obraz Jasnogórski znalazł schronienie w Mochowie w 1705r., gdy do Częstochowy zbliżał się ze swoją armią szwedzki generał Stromberg. Po roku 1810, czyli po kasacie majątków kościelnych przez państwo pruskie, paulini opuścili klasztor.

za glogowek.pl

Klasztor wraz z kościołem był jeszcze przebudowywany w XIX i XX wieku.


Za miastem jest jeszcze jeden zabytek godny uwagi. To wybudowana na Glinianej Górce barokowa kaplica Została wzniesiona w 1638 roku przez Jerzego III na pamiątkę przyjęcia przez głogóweckich protestantów wiary katolickiej. Obecna pochodzi z 1779 roku.


Widać stąd świetnie mochowski klasztor i niedalekie wieże Głogówka - malowniczą panoramę miasteczka, które zadziwia i zachwyca. Szkoda że tak niewielu turystów je odwiedza. Być może wynika to z niewiedzy, peryferyjnego położenia, braku "reklamy" ? Może odbudowa lub chociaż zagospodarowanie zamku przez miasto to zmieni ? Kto nie był niech nie czeka, tylko rusza w drogę żeby zobaczyć piękno Głogówka na własne oczy.


więcej zdjęć miasta

więcej zdjęć zamku

8/26/2012

Ślężańska Wenecja

"Wenecja" jest miejscem zapomnianym chociaż dziennie przechodzą i przejeżdżają obok jej bram tysiące turystów zmierzających na Przełęcz Tąpadła i dalej na górę Ślężę. Niewielu intryguje ciekawa architektura niszczejących budowli. W zaniedbanym parku jest pusto, chociaż jest jednym z najpiękniejszych zakątków Dolnego Śląska.



Wybudowany został w latach 1911-1914 z inicjatywy ówczesnego właściciela Sulistrowiczek Ericha Bohna. Doktor prawa i miłośnik architektury był utalentowanym grafikiem, mecenasem sztuki i badaczem dziejów regionu. Mieszkał w wyremontowanym dworze w Tąpadłach, który zachował się do dzisiaj wraz z rzeźbami na elewacji, sprowadzonymi do jego ozdoby aż z Drezna.




Postanowił także przyciągnąć w te okolice kuracjuszy do wybudowanego przez siebie sanatorium w Sulistrowiczkach. Aby umilić im pobyt stworzył jedyny w swoim rodzaju park - w pobliżu dwóch młyńskich stawów powstał system kaskad, kanałów, mostków i innych urządzeń wodnych piętrzących wody Potoku Sulistrowickiego. Prowadziły do niego dwie bramy połączone murem, przyozdobione renesansową kamieniarką z XVI wieku. Pochodziła ona z nagrobka księcia von Schoenaich-Carolath ze Słupic, a jej resztki widoczne są do dzisiaj.





Po 1945 roku park podupadł i niszczeje do dnia dzisiejszego. W latach sześćdziesiątych był jeszcze pomysł stworzenia u podnóża Ślęży Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, właśnie na bazie "Wenecji", ale nic z tego nie wyszło, podobnie jak z innych planów ratowania tego terenu. Ostatecznie został sprzedany osobie prywatnej, która szuka w tej chwili kolejnego kupca. W granitowych korytach szumi woda opadając na niższe poziomy wraz ze śmieciami i ściekami. Czy ktoś przywróci "Wenecji" jej dawny blask ?


więcej zdjęć na www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

8/22/2012

Ginące piękno renesansu

Pałac w Gorzanowie już od dawna jest szarą, smutną i niszczejącą budowlą. Na tyle długo, że niewiele osób jest w stanie wyobrazić sobie jakby mógł wyglądać, gdyby przeprowadzono jego renowację.




Idealnym odniesieniem jest bardzo podobny w formie, detalu oraz gabarytach, pałac Szwarzenberski w Pradze. Jego elewacja zapiera dech w piersiach. Czy kiedyś zobaczymy taki widok w Gorzanowie ?