11/10/2012

Bezprawie i bezsilność

W kwietniu 2011 roku sąd skazał Przemysława K., przedsiębiorcę z Zakopanego, właściciela pałacu w Łące Prudnickiej na 3000 złotych grzywny i 400 złotych kosztów procesowych. Kara dotyczyła umyślnego niszczenia pałacu i brak reakcji na nakazy konserwatora. Okazało się jednak że nawet ta śmieszna kwota, w stosunku do zniszczeń jakie powstały w cennym zabytku, nie skłoniła właściciela do zabezpieczenia obiektu i sąd zamienił grzywnę na karę aresztu. W związku z tym, że właściciel przebywa za granicą nic mu jednak nie grozi. Nawet jeżeli pojawi się w naszym kraju i trafi za kratki nie zmieni to nic na lepsze dla pałacu w Łące Prudnickiej którego stan jest agonalny. Sprawa ta pokazuje bezsilność organów państwa w egzekwowaniu prawa ale i bezczynność w ratowaniu zabytków. Przez rok żaden urzędnik samorządowy nie spróbował wywłaszczyć dotychczasowego właściciela żeby ratować cenny obiekt. Być może dlatego, że nie jest to tak proste i spektakularne jak wykładanie betonową kostką kolejnych połaci miasta. Tymczasem pałac ginie na naszych oczach.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.