5/27/2013

Elektrycy

Wyczyn elektryków przy kościele w pomocniczym p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP Wąsoszy trzeba chyba pozostawić bez komentarza...


5/24/2013

Sięgnęli bruku

Przeszło tysiąc ton starej, poniemieckiej kostki brukowej - wartej od 180 do 300 tysięcy złotych - wyjechało w nieznanym kierunku z placu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Bielanach Wrocławskich. W zamian Dyrekcja miała dostać tyle samo nowej kostki, ale nie dostała. Prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa. W umorzeniu śledztwa przekonuje, że w sumie to się dobrze stało, bo przynajmniej Dyrekcja ma wysprzątany plac.



Kwintesencja podejścia do śladów przeszłości w naszym kraju ale nie tylko, bo dotyczy to wszystkich dziedzin życia. Także obraz skuteczności organów państwa, które nie tylko nie widzą w tym nic złego ale wręcz usprawiedliwiają złodziejstwo, wandalizm, i powszechne - bezczelne łamanie prawa. Nie jest ważne czy to przedwojenna kostka brukowa, czy ogromny pałac. Jedno i drugie jest w oczach bezmyślnego aparatu urzędniczego bezwartościowe. Poniemieckie... Niczyje...

Doszliśmy do ściany za którą już nic nie ma.

5/23/2013

Zgroza

Opis zgromadzonych w pałacu w Głębowicach dzieł sztuki pochodzący ze strony Śląskie Kolekcje Sztuki jest imponujący:

(...)liczne zabytki pochodzące z Włoch otrzymane przez Friedricha von Pourtalès od swego ojca Wilhelma (1815-1889), który wiele lat spędził w Wenecji gromadząc tam imponujący zbiór rzeźby renesansowej, w tym prace Jacopo Sansovino oraz Andrea Riccio. W Italii kolekcjoner nabył m. in. brązowe figury Marsa i Neptuna pochodzące z weneckiego Palazzo Rezzonico (dziś w Detroit Institute of Art), które trafiły do jego pałacu przy Wilhelmstrasse w Berlinie, a stamtąd na Śląsk. Oprócz renesansowych rzeźb (np. alabastrowej figury św. Hieronima z warsztatu Bartolomé Ordóñeza, aktualnie w the Walters Art Museum w Baltimore czy brązowego reliefu autorstwa współpracownika Donatella Giovanniego da Pisa, przedstawiającego Madonnę z Dzieciątkiem, który trafił do kolekcji Rohoncz) w pałacu w Głębowicach, przynajmniej do momentu śmierci hrabiego Friedricha von Pourtalès w 1928 roku, znajdowały się także obrazy dawnych mistrzów włoskich.



Dzisiaj w pałacu możemy natknąć się jedynie na śmieci i odchody. Jeszcze niedawno zadaszony i zagospodarowany, teraz straszy swoim wyglądem, bo mimo że ruin w okolicy nie brakuje, ta jest wyjątkowo złowieszcza. Podobno wody pobliskiego stawu podmyły fundamenty i jeszcze w czasach PRL uznano, że zabytek nie rokuje na przyszłość, jednak widać, że to nie woda, a ogień dopełniły dzieła zniszczenia. Nie wiadomo czy ozdobne balustrady i inne detale widoczne na starych fotografiach zostały "wciągnięte" w głębiny czy "same uciekły" na widok takiej gospodarności. Nie wiadomo co sprawiło że opuszczony budynek spłonął, a po tym zawaliły się ściany i stropy. Nie wiadomo kto zdewastował sąsiednią oranżerię, a kaplicę grobową w parku zamienił w szambo. Nie wiadomo gdzie się podział właściciel zabytku i czy ktokolwiek go chociaż zapytał co się tutaj wydarzyło w ostatnich latach. Nic nie wiadomo, bo nikogo to tak naprawdę nie interesuje...


Zamek w Chobieni pięknieje

Wśród wiadomości o kolejnych zniszczeniach dolnośląskich rezydencji rzadko zdarzają się w ostatnim czasie przypadki pozytywne. Zamek w Chobieni otrzymał nowe tynki . Budynek jest opuszczony i zdewastowany ale planowane są kolejne prace przy zabytku.

Dawniej (2009 rok):





Dziś (2013 rok):





5/22/2013

Klasztor na wysypisku

Barokowe zabudowania klasztorne w Otyniu koło Nowej Soli (woj. lubuskie) powstały w miejscu dawnego zamku, co jednak nie spowodowało, że zadbano o ten zabytek bardziej niż o inne. Przetrwał II wojnę światową bez szwanku, a po 1945 roku adaptowano jego pomieszczenia na mieszkania pracowników PGR. Kolejne pożary i dewastacje doprowadziły całość, razem z kościołem do ruiny.


Są to ruiny, nawet jak na nasze polskie warunki, wyjątkowo odrażające. Otoczone siatką zabudowania są tak zasypane śmieciami jakby w miasteczku brakowało koszy na śmieci. W powietrzu unosi się odór moczu i nie tylko, co potęguje doznania estetyczne zwiedzających. Należy przyjąć że tacy się znajdą, ponieważ klasztor jest wstydliwie schowany w zaroślach i tylko wtajemniczeni wiedzą o jego istnieniu - ci zazwyczaj wpadają tam spożyć napoje wyskokowe . Gdy znajdziemy dziurę w płocie i przebrniemy dżunglę, możemy wejść do kościoła klasztornego, gdzie obtłuczono nawet tynk ze ścian. Widok tak smutny, że aż nie chce się wierzyć że dawną siedzibę Jezuitów spotkał w katolickim kraju taki los.




Po tych wrażeniach, zawalona w zeszłym roku wieża kościoła parafialnego w Otyniu staje się symbolem. W głowie tli się myśl, że ktoś tutaj dał znak...



Klinkierowy zamek

Zamek w Prochowicach jest stopniowo przywracany do dawnej świetności. Wymieniono dachy, wzmocniono oraz odbudowano mury... i oblicowano je cegłą klinkierową. Efekt tych prac wraz z podstawą pergoli przy budynku bramnym jest co najmniej kontrowersyjny...


Prochowicki zamek na pocz. XX wieku
źródło: dolny-slask.org.pl





Pomijając walory historyczne i zabytkowe obiektu, zestawienie niektórych elementów i materiałów powinno szokować nawet studenta architektury I roku.


Prace współfinansuje poprzez przyznanie dotacji min. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


5/21/2013

Wzór dla naśladowania

Inwestycje takie jak ta w Krzydłowicach przechodzą zazwyczaj niezauważone, a szkoda bo to najlepszy przykład jak niewiele trzeba aby zmienić nasze otoczenie. Na terenie przypałacowego parku wycięto samosiejki, zbędne krzewy i drzewa oraz uporządkowano otoczenie ruin pałacu. Wszystko poprzedzone inwentaryzacją dendrologiczną i uzgodnione z konserwatorem zabytków.

 maj 2013 rok

dla porównania - 2011 rok

Efekt jest piorunujący dla każdego, kto wcześniej widział pałacowy park i ruiny. Przykład, że nie są potrzebne ogromne pieniądze aby można było dbać o zabytki.





więcej zdjęć na www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

5/20/2013

Kup pan pomnik

W popularnym serwisie tablica.pl pojawiła się "ciekawa" oferta sprzedaży:

Rzeźba z kamienia przedstawiająca żołnierski, niemiecki hełm ułożony na liściach laurowych. Podstawa: 110cm/60cm, wysokość 80 cm. Więcej informacji pod numerem telefonu.....


Zidentyfikowana przez pana Radosława Gila rzeźba okazała się fragmentem pomnika poświęconego poległym w I wojnie światowej mieszkańcom wsi Grabary (dzielnica Jeleniej Góry)(http://fotopolska.eu/Jelenia_Gora/b70864,Pomnik_poleglych_w_I_wojnie_swiatowej.html)

W związku z tą sprawą stowarzyszenie "Monitoring Zabytków" z Lwówka Śląskiego skierowało do odpowiednich organów szereg pism o podjęcie stosownych kroków w celu uratowania tej ciekawej pamiątki historycznej:

---------------------------------------------------

Barbara Nowak-Obelinda
Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zbytków we Wrocławiu

Dotyczy wpisu do rejestru zabytków ruchomych, zagrożonego zniszczeniem pomnika upamiętniającego poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, w związku z wystawieniem do sprzedaży jednej z jego najcenniejszej części.

W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, oraz zgodnie z art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, w związku z uzasadnioną obawą wywiezienia za granicę zabytku o wartości historycznej, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wpisania do rejestru zabytków ruchomych w/w obiektu.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu linki z fotografiami w/w zabytku i oferta jego sprzedaży


---------------------------------------------------

Wojciech Kapałczyński
Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków
we Wrocławiu

W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o bezzwłoczne wydanie decyzji w sprawie tymczasowego zajęcia przeznaczonego do sprzedaży fragmentu w/w obiektu zabytkowego, w związku z uzasadnioną obawą wywiezienia za granicę zabytku o wartości historycznej.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu linki z fotografiami w/w zabytku i oferta jego sprzedaży

---------------------------------------------------
Marcin Zawiła
Prezydent Miasta
Jelenia Góra
W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o bezzwłoczne wydanie decyzji w sprawie tymczasowego zajęcia przeznaczonego do sprzedaży fragmentu w/w obiektu zabytkowego, w związku z uzasadnioną obawą wywiezienia za granicę zabytku o wartości historycznej.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu linki z fotografiami w/w zabytku i oferta jego sprzedaży.

---------------------------------------------------

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, zwracamy się z prośbą o poparcie naszych działań zmierzających do nadania w/w obiektowi zabytkowemu ochrony prawnej, która zabezpieczy go przed zniszczeniem lub niekontrolowanym przemieszczeniem.

W załączeniu przesyłamy linki z fotografiami w/w zabytku i ofertą jego sprzedaży.

Kup pan pomnik

W popularnym serwisie tablica.pl pojawiła się "ciekawa" oferta sprzedaży:

Rzeźba z kamienia przedstawiająca żołnierski, niemiecki hełm ułożony na liściach laurowych. Podstawa: 110cm/60cm, wysokość 80 cm. Więcej informacji pod numerem telefonu.....

poniemiecka rzeźba_hełm żołnierski w Jeleniej Górze - image 1

Zidentyfikowana przez pana Radosława Gila rzeźba okazała się fragmentem pomnika poświęconego poległym w I wojnie światowej mieszkańcom wsi Grabary (dzielnica Jeleniej Góry)(http://fotopolska.eu/Jelenia_Gora/b70864,Pomnik_poleglych_w_I_wojnie_swiatowej.html)

W związku z tą sprawą stowarzyszenie "Monitoring Zabytków" z Lwówka Śląskiego skierowało do odpowiednich organów szereg pism o podjęcie stosownych kroków w celu uratowania tej ciekawej pamiątki historycznej:

---------------------------------------------------

Barbara Nowak-Obelinda
Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu


Dotyczy wpisu do rejestru zabytków ruchomych, zagrożonego zniszczeniem pomnika upamiętniającego poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, w związku z wystawieniem do sprzedaży jednej z jego najcenniejszej części.

W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, oraz zgodnie z art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, w związku z uzasadnioną obawą wywiezienia za granicę zabytku o wartości historycznej, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wpisania do rejestru zabytków ruchomych w/w obiektu.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu linki z fotografiami w/w zabytku i oferta jego sprzedaży


---------------------------------------------------

Wojciech Kapałczyński
Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków
we Wrocławiu


W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o bezzwłoczne wydanie decyzji w sprawie tymczasowego zajęcia przeznaczonego do sprzedaży fragmentu w/w obiektu zabytkowego, w związku z uzasadnioną obawą wywiezienia za granicę zabytku o wartości historycznej.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu linki z fotografiami w/w zabytku i oferta jego sprzedaży


---------------------------------------------------

Marcin Zawiła
Prezydent Miasta
Jelenia Góra

W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o bezzwłoczne wydanie decyzji w sprawie tymczasowego zajęcia przeznaczonego do sprzedaży fragmentu w/w obiektu zabytkowego, w związku z uzasadnioną obawą wywiezienia za granicę zabytku o wartości historycznej.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu linki z fotografiami w/w zabytku i oferta jego sprzedaży.


---------------------------------------------------

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

W związku z wystawieniem do sprzedaży najbardziej reprezentacyjnej części pomnika upamiętniającego mieszkańców wsi Grabary ( niemieckie Hartau ) poległych w I Wojnie Światowej, znajdującego się w Jeleniej Górze przy ul. Wrocławskiej, zwracamy się z prośbą o poparcie naszych działań zmierzających do nadania w/w obiektowi zabytkowemu ochrony prawnej, która zabezpieczy go przed zniszczeniem lub niekontrolowanym przemieszczeniem.

W załączeniu przesyłamy linki z fotografiami w/w zabytku i ofertą jego sprzedaży.

Dziś opuszczony, jutro ruina ?

Pałac w Osetnie koło Góry powstał jako renesansowy dwór obronny w XVI wieku. Otoczony wałami i fosą był rozbudowywany i przebudowywany, w XIX wieku nadano mu klasycystyczny wystrój ale nie zniszczono wcześniejszych elementów. Zachował się min. wspaniały renesansowy portal umieszczony na niewielkim dziedzińcu - na szczęście na razie niedostępnym.  Pałacyk-zameczek-dwór dotrwał do naszych czasów w miarę dobrym stanie. Dzisiaj mimo że jest zabezpieczony, widać w jak szybkim tempie niszczeje.


Istnieje cienka granica między zabytkiem opuszczonym, zdewastowanym, zrujnowanym. Te trzy etapy następują po sobie dość szybko równając z ziemią kolejne obiekty nie tylko na Dolnym Śląsku. Opuszczony pałac w Osetnie jeszcze nie został zdobyty przez współczesnych barbarzyńców, ale gdy wybita zostanie pierwsza szyba, wyłamane drzwi to sprawy potoczą się szybko. Jeszcze nie jest za późno...


5/19/2013

Ruina zadbana 2013

Nagrodę "Zabytek Zadbany 2013 roku" w kategorii "Rewaloryzacja przestrzeni kulturowej i krajobrazu" otrzymał zespół pałacowo-parkowy w Żmigrodzie za "przykładnie przeprowadzoną trudną rewaloryzację zespołu, służącą utrwaleniu autentyzmu substancji zabytkowej i krajobrazu kulturowego, łączącą konserwację pojedynczego obiektu, konserwację trwałej ruiny oraz rewaloryzację założenia parkowego".





Nagroda bardzo kontrowersyjna ponieważ pałac, mimo że jego otocznie jest zadbane, jest wciąż ruiną. Sposób konserwacji tej ruiny także jest dyskusyjny (zobacz więcej  - Zabytek, czy makieta ?). Oprócz otynkowanej ściany-atrapy doszła atrapa-pergola nieistniejącego skrzydła pałacu, która jeszcze bardziej całość oszpeciła. Być może kiedyś, gdy porośnie bluszczem, efekt będzie inny. Renowację przeszła także stojąca na przeciwko fasady głównej pałacu wieża rycerska.



Trzeba jednak sprawiedliwie przyznać, że jest to jedna z niewielu zadbanych ruin na Dolnym Śląsku, otoczona pięknym parkiem, zabezpieczona i zagospodarowana. Gdyby inne gminy, wsie i miasteczka poszły tym tropem mogłoby być pięknie. Nie trzeba odbudowywać - wystarczy zadbać o to co jest i powstrzymać dewastację. Ilość osób odwiedzających park w Żmigrodzie i nagroda potwierdzają że jest to dobry kierunek wskazujący przyszłość dolnośląskich zabytków. Szkoda tylko że naśladowców brak.

5/18/2013

"Willmann i barbarzyńcy"

Dawny pałac opatów lubiąskich w Moczydlnicy Klasztornej praktycznie nie istnieje. Resztki ścian grożą zawaleniem, a stosowna tabliczka informuje (nie wiadomo na jakiej podstawie) że obiekt przeznaczono do rozbiórki.


Dawniej wnętrza czterech reprezentacyjnych pomieszczeń zdobiły malowane stropy których autorem był sam Michael Willmann! Przetrwały one sekularyzację klasztoru w XIX wieku i kolejne działania wojenne, w tym II wojnę światową, bez uszczerbku. W 1945 roku do letniej rezydencji cystersów wprowadził się PGR, który w jednej z sal urządził wiejską świetlicę, w innych zamieszkały zakonnice, a w mniej wartościowych urządzono biura i magazyny. W latach sześćdziesiątych nowi gospodarze uznali że malowidła w Wielkiej Sali nieco się "przybrudziły" i zamalowali je olejną farbą! W 1970 roku runął dach nad środkową częścią pałacu co spowodowało przymusowe działania ratunkowe. Zdemontowano stropy w Jadalni, Wielkiej Sali i Sypialni Opata, ale nie wiadomo dlaczego pozostawiono malowidła w kaplicy. W walącym się budynku szybko uległy zniszczeniu. Pozostałe przekazano do Muzeum Narodowego we Wrocławiu i złożono w składnicy muzealnej w Lubiążu. W latach 1968-1972 przeprowadzono nawet kompleksową konserwację ale po tym wszystkim ponownie zostały porzucone w nieużytkowanej części klasztoru, a później rozkradzione.

(...)Powojenne losy, zniszczenie dużej części moczydlnickich malowideł i obecny stan ich pozostałości to przykład chyba największego barbarzyństwa, jakiego dopuszczono się wobec dzieła Michaela Willmanna, barbarzyństwa tym bardziej bolesnego, że jego bezpośrednimi sprawcami były państwowe instytucje, w tym także te, które zostały powołane do ochrony dóbr kultury(...)

Cytat i informacje pochodzą z książki pod redakcją Andrzeja Kozieła "Opactwo cystersów w Lubiążu i artyści". Tytuł rozdziału "Willmann i barbarzyńcy" oddaje sedno sprawy. Autor postuluje rekonstrukcję zniszczonych fragmentów stropów i ekspozycję na terenie klasztoru w Lubiążu jako rekompensatę którą powinny ponieść winne tej sytuacji instytucje.

pałac ok. 1970 roku!
żródło: dolny-slask.org.pl

To jednak głos wołającego na puszczy - w chwili obecnej sam klasztor w Lubiążu uznany jest przez decydentów  za zabytek podrzędny i niezasługujący na większe dotacje, więc nie ma co wspominać o wyposażeniu leżącym gdzieś na jego terenie. Prawdopodobnie malowidła zginą podobnie jak pałac w którym się znajdowały.



Zabytkowy folwark w Moczydlnicy Klasztornej jest wystawiony przez Agencję Nieruchomości Rolnych na sprzedaż. W razie czego sprzedający nie umieszcza zdjęć obiektu aby nie odstraszyć kupujących. Do nabycia jest za to kawałek wielkiej historii w urokliwym miejscu gdzie współcześni barbarzyńcy w kilkadziesiąt lat zniszczyli dorobek lat kilkuset. Może znajdzie się w końcu ktoś, kto to chociaż powstrzyma ?



więcej zdjęć na www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

Niczyje

"Widma" - taki tytuł nosił album Hannibala Smoke ukazujący zdewastowane pałace w okolicy Góry umieszczony 22 kwietnia 2013 roku na Facebooku . Jednym z nich był kompletnie zapomniany dwór w Chróścinie.


Na zdjęciach wykonanych w połowie kwietnia widać ogrom zniszczeń i ledwo trzymający się dach:

fot. Hannibal Smoke

30 kwietnia o godzinie 14.00 runął do wnętrza obiektu. Prawdopodobnie obyło się bez ofiar, ale pewności nie ma ponieważ zdarzenie nie spotkało się z jakimkolwiek zainteresowaniem odpowiednich służb i właściciela.


Na razie jedyną ofiarą jest kolejny dolnośląski zabytek odchodzący na zawsze po kilkuset latach swojego istnienia.




Co się stało ? Czy w tym miejscu trwały jakieś działania wojenne ?

Jeden z mieszkańców wsi wyjaśnia sprawę:

"Pałac i zabudowania gospodarcze jeszcze niedawno były użytkowane - gdy istniał PGR. Gdy PGR upadł zdjęli bramy i zostawili wszystko na pastwę losu. Przez lata nikt nie interesował się tym co się tutaj dzieje. Nie interesuje się do dzisiaj"