8/17/2013

Eksperyment ratuszowa wieża

Pierwszy Ratusz w Nysie, wybudowano w XIV wieku (ok.1372r). Końcem następnego wieku, został rozbudowany dzięki inicjatywie bp. Rotha. Wiek później, w XVI wieku, uległ zniszczeniu (najpierw w wyniku burzy a potem trzęsienia ziemi w 1590 r.) a dwa lata później, został odbudowany. Ponownie, Ratusza, odbudowano w 1627r., po pożarze powstałym od uderzenia piorunem. W 1782 r., Fryderyk II nakazał rozebranie Ratusza, pozostała tylko 89 metrowa wieża. W miejscu Ratusza, stanął protestancki kościół garnizonowy, który później, przeznaczono na starokatolicki kościół. Po kilku latach kościół ten zamieniono na budynek użyteczności publicznej, przebudowując go na halę miejską. Odbywały się tam m.in. wystawy i koncerty. Wieża Ratusza, została zniszczona w 1945 r. Ostatecznie rozebrano ją w latach osiemdziesiątych, gdy odbywał się tzw. Turniej Miast.


Dzisiaj już nikt nie pamięta czy Nysa ten turniej wygrała, ale dzięki szlachetnej rywalizacji a'la PRL pozbyła się resztek jednego ze swoich najcenniejszych zabytków, który przez wieki dominował w panoramie miasta. Gdy w 2008 roku montowano iglicę odbudowanej wieży można było wyczuć zarówno entuzjazm, jak i rozczarowanie ponieważ nowa budowla jedynie nawiązywała do pierwotnej kształtem i rozmiarami. Wybudowana przez prywatnego inwestora, stała się dodatkiem do niewielkiego centrum handlowo-biurowego, a to połączenie funkcji nie pozostało bez wpływu na jej kształt architektoniczny i materiały wykończeniowe. Postanowiono stworzyć budynek nowoczesny, nawiązujący do historycznego kształtu, co standardowo się nie udało, podobnie jak w kuchni nie wychodzi łączenie soli z cukrem. Klinkierowa wieża wzbogacona aluminiowymi ślusarkami stała się karykaturą poprzedniczki, nie będąc formą nowoczesną, ani pierwowzorem i trudno za to winić fundatora, który wykosztował się nadprogramowo, a przecież miejsca na podobne budynki na nyskim rynku nie brakuje. Żeby jednak nie popadać w skrajności, trzeba uczciwie przyznać, że zawsze mogło być gorzej, choć to marne pocieszenie.

Z perspektywy kilku lat i doświadczeń innych miast można wyciągnąć wnioski - wieże ratuszowe i same ratusze powinny być odbudowywane przez władze miast, a nie prywatnych inwestorów. Druga zasada powinna brzmieć - albo oryginał, albo nic - czasem warto cierpliwie poczekać nawet kilkadziesiąt lat na zastrzyk gotówki pozwalający na wierną i rzetelną rekonstrukcję. Na to Nysa już nie ma szans, w przeciwieństwie do mniej lub bardziej udanych realizacji w Świdnicy, Strzelinie lub Głubczycach.



Jest też druga strona medalu, którą poznamy wsiadając do windy wiozącej nas na taras widokowy. Odzyskana została przepiękna panorama miasta, której nie zdołały zniszczyć powojenne eksperymenty modernistyczne zamieniające stare miasto w prowincjonalne blokowisko. Gdy stoimy na tarasie umiejscowionym na szczycie nie widzimy też samej wieży...








8/14/2013

Fort II Twierdzy Nysa

Fort II Twierdzy Nysa (...)Zbudowany w latach 1865 - 1866 jako dzieło prowizoryczne. Przebudowany w latach 1871 - 73 na fort stały, z przeznaczeniem osłony linii kolejowej. Od 1934 r. przeznaczony został na magazyn sprzętu wojskowego(...) (www.twierdzanysa.com) oddalony od głównego trzonu fortyfikacji i przez to rzadziej odwiedzany przez turystów, chociaż jest udostępniony do zwiedzania. To jedna z najlepiej zachowanych i zadbanych fortyfikacji w Nysie i na terenie całego kraju. W forcie odbywają się co rok imprezy związane z dniami twierdzy. Dodatkowym atutem jest położenie na terenie dawnego poligonu, który w upalne dni przypomina sawannę. Ten krajobraz wkrótce zniknie ze względu na ekspansję budownictwa jednorodzinnego na przedpolu fortyfikacji, co powinno być dodatkowym impulsem do odwiedzin tego miejsca już dzisiaj...









8/11/2013

Znikający pomnik w Radłówce

Poniżej decyzja Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu umarzająca postępowanie w sprawie wpisu do rejestru zabytków ruchomych pomnika upamiętniającego poległych w l wojnie światowej na terenie zamku w Radłówce. Niestety, konserwator pomnika na miejscu nie znalazł ponieważ przeszkodziły w tym... porastające zamek krzaki i samosiejki w których pomnik "utonął".

DECYZJA NR 1135/ 2013

Na podstawie art. 104, 105 § 1 kpa (tekst jednolity: Dz. U. nr 98, poz. 1071 z 2000 r. późn. zm.) i art. 89 pkt 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. nr 162, poz. 1568 z późn. zm.)

postanawiam

umorzyć postępowanie w sprawie wpisu do rejestru zabytków ruchomych pomnika upamiętniającego poległych wl wojnie światowej, zlokalizowanego na terenie ruin zamku (dz. nr 143) w Radłówce, gm. Lwówek Śląski

UZASADNIENIE

W dniu 9.07.2013 r. (l.dz. WRiD.5131.22.2013.IZS) zostało wszczęte z urzędu, na zasadzie art. 31 § 1 i 2 k.p.a. w związku z art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, postępowanie administracyjne w sprawie wpisu do rejestru zabytków ruchomych pomnika upamiętniającego poległych w I wojnie światowej, zlokalizowanego na terenie ruin zamku w Radłówce, gm. Lwówek Śląski. W toku postępowania administracyjnego, w celu potwierdzenia zasadności wpisu z urzędu, organ dokonał lustracji na terenie ruin zamku, w trakcie której nie znaleziono przedmiotowego pomnika ani żadnego fragmentu, mogącego z niego pochodzić, zarówno w obrębie ruin obiektu, jak i na terenie bezpośrednio przylegającym do otaczającej zamek fosy. Penetrację fosy, poświadczającą usytuowanie w niej pomnika, utrudniają roślinność porastająca brzegi, szczelna warstwa rzęsy pokrywająca fosę oraz wysoki poziom wody.

W ocenie organu, wobec braku jednoznacznego potwierdzenia lokalizacji obiektu wnioskowanego do wpisu ww. postępowanie stało się bezprzedmiotowe.

Miechowice Oławskie - patowa sytuacja

Ciąg dalszy sprawy niszczejących malowanych stropów renesansowych dworu w Miechowicach Oławskich które zostały uznane przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu za zabytek ruchomy:

Stropy znajdujące się w dworze w Miechowicach Oławskich nie są wpisane do rejestru zabytków. Skoro cyt. przepis art.50 wskazuje, że tymczasowe zajęcie ma zastosowanie tylko do obiektów wpisanych do rejestru zabytków, a stropy nie mają tej formy prawnej ochrony - to brak jest podstaw prawnych do wszczęcia postępowania w sprawie ich tymczasowego zajęcia.

Stowarzyszenie Monitoring Zabytków idąc tokiem rozumowania organu konserwatorskiego wystąpiło o wpis stropów do rejestru zabytków. Okazało się jednak, że to także nie jest taka prosta sprawa:

POSTANOWIENIE nr 838/2013

Działając na podstawie art. 61 a § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. Nr 98 poz. 1071 z 2000 r. z późn. zm.) w związku z art. 31 § 1 i 2 ww. ustawy oraz art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. Nr 162, poz. 1568 z późniejszymi zmianami)

postanawiam

odmówić wszczęcia z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wpisu do rejestru zabytków ruchomych polichromowanych stropów drewnianych, znajdujących się w renesansowym dworze w Miechowicach Oławskich, gm. Wiązów, powiat strzeliński.

Uzasadnienie

Pismem z dnia 20.05.2013 r. Stowarzyszenie Monitoring Zabytków, ul. Zwycięzców 48, Lwówek Śląski, reprezentowane przez Pana Arkadiusza Gutkę, wystąpiło do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu z wnioskiem o bezzwłoczne wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wpisania do rejestru zabytków ruchomych polichromowanych stropów drewnianych, znajdujących się w renesansowym dworze w Miechowicach Oławskich, gm. Wiązów, powiat strzeliński, oraz uznanie ww. Stowarzyszenia jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

Rozpatrując sprawę Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu ustalił stan faktyczny i prawny sprawy, i stwierdził co następuje:

Do rejestru wpisuje się zabytek ruchomy na podstawie decyzji wydanej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków na wniosek właściciela tego zabytku. Natomiast podstawą prawną wszczęcia postępowania z urzędu jest przepis art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie i opiece nad zabytkami, zgodnie z którym wojewódzki konserwator zabytków może wydać z urzędu decyzję o wpisie zabytku ruchomego do rejestru w przypadku uzasadnionej obawy jego zniszczenia, uszkodzenia lub nielegalnego wywiezienia zabytku za granicę albo wywiezienia za granicę zabytku o wyjątkowej wartości historycznej, artystycznej lub naukowej.

Zgodnie z art.7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Art. 77 k.p.a. wskazuje, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.

W dniu 26 kwietnia 2013 r. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu na podstawie art. 38 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami wszczął postępowanie administracyjne w sprawie stanu zachowania dworu w Miechowicach Oławskich. Właściciel zabytku odmówił udostępnienia wnętrz obiektu ze względu na istniejące zagrożenie życia i zdrowia osób tam przebywających. W związku z powyższym obiekt skontrolowano wyłącznie z zewnątrz pod względem stanu zachowania substancji zabytkowej oraz ewentualnych zagrożeń dla niej, a także w celu określenia działań niezbędnych zarówno do jak najszybszego zabezpieczenia renesansowego dworu, jak i wyeliminowania zagrożenia życia i zdrowia ludzi.

Stwierdzono ogólny bardzo zły stan techniczny zabytkowego dworu, zwłaszcza postępującą degradację konstrukcji dachowej, wynikającą z braku pokrycia dachowego i wieloletniego szkodliwego działania warunków atmosferycznych. Wobec braku właściwego zabezpieczenia prowizorycznego pokrycia z folii oraz zaniedbania wykonania w odpowiednim czasie remontu dachu z przywróceniem pokrycia dachowego, na zasadzie art. 40 ust. 2 ww. ustawy, w dniu 5.07.2013 r. organ wszczął postępowanie zmierzające do wydania decyzji nakazującej wykonanie prac zabezpieczających i przeprowadzenie robót budowlanych przy tym zabytku, niezbędnych ze względu na zagrożenie zniszczeniem lub istotnym uszkodzeniem tego zabytku.

Zgodnie z art. 61a § 1 k.p.a., gdy (...) z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania.

Wobec powyższego, mając na względzie katastrofalny stan techniczny obiektu, zagrażający życiu i zdrowiu ludzi, brak możliwości przeprowadzenia oględzin wewnątrz zabytkowego dworu w celu stwierdzenia stanu zachowania przedmiotowych drewnianych stropów i stopnia utraty ich wartości artystycznych, historycznych czy naukowych, a także wcześniejsze podjęcie przez organ działań, zgodnie z interesem społecznym, mających na celu doprowadzenie zabytku do jak najlepszego stanu we wskazany sposób i w określonym terminie, postanowiono jak na wstępie.

Sprawa staje się coraz bardziej kuriozalna, jeżeli spojrzymy na nią z perspektywy pozbawionego dachu dworu. Toczy się papierowa batalia mająca na celu już nie tylko udowodnienie całemu światu, że nic zrobić się nie da, ale także w sprawie kompetencji i roli organizacji społecznych działających (przeszkadzających urzędnikom) w sprawie ratowania zabytków.


POSTANOWIENIE Nr 800 /2013

Działając na podstawie fe9£il| § 1 i 2 k.p.a , z w związku z art. 38 ustawy z dnia 23 lipca 2013 o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami ( Dz. U .Nr 162 ,poz.l568 ze zm.)

postanawiam

odmówić dopuszczenia Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków" z/s w Lwówku Śląskim, ul. Zwycięzców 48 do udziału w postępowaniu administracyjnym dotyczącym stanu zachowania dworu W Miechowicach Oławskich

Uzasadnienie

Pan Arkadiusz Gutka reprezentujący Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków z Lwówka z dnia 4 lipca 2013 r. (przesłane faksem w dniu 4 lipca 2013 r.) o uznanie Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków" w Lwówku Śląskim jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym, dotyczącym stanu zachowania renesansowego dworu w Miechowicach Oławskich.

Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu wszczął w dniu 26 kwietnia 2011 r., postępowanie administracyjne: W sprawie stanu zachowania dworu w Miechowicach Oławskich, na podstawie art. 31 ustawy o ochronie zabytków.

Zgodnie z art. 31 k.p.a organizacja społeczna może w sprawie dotyczącej osoby występować z żądaniem 1) wszczęcia postępowania, 2) dopuszczona jest do udziału w postępowaniu jeżeli jest to uzasadnione statutowymi tej organizacji i gdy przemawia za tym interes społeczny.

Dopuszczenie organizacji społecznej do postępowania, jakie toczy się przed organem administracyjnym w sprawie dotyczącej innej osoby, może nastąpić w przypadku spełnienia kumulatywnie dwóch przesłanek występujących w art. 31 § 1 pkt 2 kpa tj. jest to uzasadnione celami statutowymi tej organizacji oraz przemawia za tym interes społeczny. Spełnienie łych warunków podlega ocenie właściwego organu administracji. Niespełnienie chociażby jednego z nich powoduje, że organ administracji odmawia organizacji udziału w postępowaniu (zob. wyroki NSA w Warszawie z dnia 31 stycznia 2012r, II OSK 2161/10, Lex nr 1109379 oraz m dnia 17 listopada, II OSK 1786/10, Lex nr 1152044).

W aktach sprawy znajduje się „Regulamin Stowarzyszenia zwykłego „Monitoring", w którym czytamy, że Stowarzyszenie ma na celu monitorowanie wszelkich działań związanych z ochroną dziedzictwa narodowego lub mających wiązek w zakresie obowiązujących przepisów prawa. Można zatem przyjąć pierwsza przesłanka wymieniona w art.31 k.p.a jest spełniona, bowiem regulamin Stowarzyszenia zakłada ogólne cele związane z ochroną zabytków, a postępowanie w sprawie stanu zachowania dworu w Miechowicach dotyczy ochrony zabytków.

Mając na uwadze; sentencję Wyroku NSA z dnia 19.VII.2012, II OSK 2012 (Lex nr 1217445) że: Nie jest dopuszczalna taka wykładnia art. 31 § I k.p.a., zgodnie z którą organ administracji publicznej byłby niejako automatycznie zobligowany do uwzględnienia żądania organizacji społecznej z tych tylko powodów, że jest ona formalnie organizacją społeczną, której żądanie jest uzasadnione celami statutowymi, bez badania że przemawia za tym interes społeczny - organ zbadał również występowanie w omawianej sprawie interesu, społecznego, stwierdzając, że przesłanka ta nie występuje w przedmiotowej sprawie.

Organizacja społeczna wniosku o dopuszczenie do udziału w sprawie nie uzasadniła . Jak zasadnie uznał WSA w Warszawie w wyroku z dnia 26 listopada 2010 r (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 listopada 2010r., IV SA/Wa 1925/10, Lex nr 758916): Za udziałem organizacji społecznej w postępowaniu administracyjnym interes społeczny przemawiał będzie tylko wtedy, gdy będzie ona dysponowała wiedzą merytoryczną w kwestiach objętych swoimi celami statutowymi, ale i rozeznaniem w sprawie, w której ma zamiar uczestniczyć. Udział organizacji społecznej w postępowaniu na podstawie przepisu art. 31 § 1 k.p.a, nie może służyć partykularnym interesom samej organizacji społecznej łub jej członków, lecz musi odpowiadać wymaganiom racjonalnie pojmowanej kontroli społecznej nad postępowaniem administracyjnym w sprawach indywidualnych i działaniem w nim organów administracyjnych. Jednocześnie udział organizacji społecznej w postępowaniu w sprawie dotyczącej innej osoby nie może powodować naruszenia sfery jej prywatności przez nadmierne poszerzanie kręgu uczestników postępowania. Organizacja społeczna powinna nadto uprawdopodobnić, że przyczyni się aktywnie do lepszego wypełniania przez postępowanie administracyjne jego celów. Dopiero wówczas będzie można przyjąć, że za jej udziałem przemawia interes społeczny (zob. wyrok NSA w Warszawie z dnia 24 czerwca 2009f., II OSK 1038/08, OSP 2011/6/70); wyrok WSA w Warszawie z dnia 14 maja 2010r., IV SA/Wa 460/10, Lex 675343). W ocenie organu udział Stowarzyszenia, które ma tylko w statucie zapisany cel ochrony zabytków, a nie przedstawia żadnych realnych osiągnięć w tej mierze , jest zbędny, gdyż organizacja ta nie ma żadnych kwalifikacji do występowania w tej konkretnej sprawie

W ocenie organu konserwatorskiego brak w przedmiotowej sprawie interesu społecznego , a tym samym - wobec niespełnienia przepisów art. 31§ 1, ust.2 - podstaw prawnych do dopuszczenia Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków" do postępowania administracyjnego w sprawie stanu zachowania dworu w Miechowicach Oławskich.

W tym stanie rzeczy postanowiono jak w sentencji.

Na niniejsze postanowienie służy zażalenie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w terminie 7 dni licząc od dały otrzymania niniejszego pisma


Idąc tym tokiem rozumowania kwalifikacje i kompetencje oraz "osiągnięcia" w ratowaniu zabytków posiada sam "organ" oraz grupa ludzi zrzeszona wokół niego. Tylko wtedy istnieje "interes społeczny". Reszta powinna siedzieć cicho i przyglądać się życzliwie na kolejne "sukcesy" urzędników bijąc brawo. Pod czujnym okiem kompetentnego i wykwalifikowanego (zwłaszcza pod względem znajomości niuansów prawa) "organu" w postaci Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu dwór pozbawiony dachu popada z każdym w kompletną ruinę.


Buldożerami po nagrobkach - interwencja stowarzyszenia Monitoring Zabytków

(...)Nie było ekshumacji. Maszyny wjechały i przetoczyły się po grobach. Zrównały cmentarz z ziemią - mówi ksiądz z parafii we wsi Sobota. Władze gminy kazały tam zlikwidować cmentarz, bo "był zaniedbany".

Po przedwojennym cmentarzu ewangelickim w Sobocie nie ma śladu. "Zmroziło mi krew, cmentarz wyrównany. Wiem, że był zaniedbany, że niebezpieczny, bo można było przez nieuwagę wpaść do zapadniętego grobowca, ale były jeszcze fragmenty pięknych starych pomników, a czasami i całe pomniki. Teraz tego już nie ma" -napisała blogerka po wizycie we wsi. (...)

te szokujące wiadomości mogliśmy niedawno przeczytać w artykule: Buldożerami po nagrobkach. Skandal w Lwówku Śląskim

W związku z tą skandaliczną sprawą stowarzyszenie Monitoring Zabytków z Lwówka Śląskiego skierowało szereg pism mających na celu wyjaśnienie sprawy i ukaranie winnych.

Barbara Nowak-Obelinda

Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu

Dotyczy zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, gmina i powiat Lwówek Śląski.

W związku ze zniszczeniem, przez Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski – mgr Ludwika Kaziowa, części zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego wnosimy o bezzwłoczne wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wpisania do rejestru zabytków, w/w obiektu. Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

Poewangelicki cmentarz w Sobocie jest własnością Gminy i Miasta Lwówek Śląski. Według dokumentacji konserwatorskiej został założony w połowie XIX wieku. Z tego okresu pochodził również najstarszy zachowany nagrobek, który wymieniony został w karcie adresowej obiektu zabytkowego. Z cmentarzem sąsiadował kościół ewangelicki, którego zachowane fragmenty dolnych partii, również zostały zniszczone w wyniku przeprowadzonych prac. Znajdujące się na powierzchni, licznie zachowane zabytkowe nagrobki i fragmenty detali architektonicznych ze zniszczonego kościoła, zostały przemieszane z gruzem i ziemią, a następnie zepchnięte na skraj cmentarza. Dodatkowo, w wyniku przejazdu ciężkiego sprzętu budowlanego, zniszczone zostały niemal wszystkie nagrobki pozostające tuz pod powierzchnią ziemi.

-

Wojciech Kapałczyński

Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu

Dotyczy zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, gmina i powiat Lwówek Śląski.

W związku ze zniszczeniem, przez Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski – mgr Ludwika Kaziowa, części zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego wnosimy o bezzwłoczne wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie zniszczenia w/w obiektu zabytkowego. Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

-

Wojciech Kapałczyński

Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu

Dotyczy zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, gmina i powiat Lwówek Śląski.

W związku ze zniszczeniem, przez Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski – mgr Ludwika Kaziowa, części zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, działając zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. ( Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnosimy o przesłanie informacji na temat działań służb konserwatorskich w w/w sprawie.

Ponadto wnosimy o przesłanie wyjaśnień, dlaczego zabytkowy cmentarz poewangelicki we wsi Sobota ( posiadający podstawową dokumentację konserwatorską w postaci karty adresowej obiektu zabytkowego ) nie został ujęty w Wojewódzkiej ewidencji zabytków. 

-

Wojciech Kapałczyński

Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu

Dotyczy zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, gmina i powiat Lwówek Śląski.

W związku ze zniszczeniem, przez Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski – mgr Ludwika Kaziowa, części zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, działając zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. ( Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnosimy o przesłanie - w dowolnej formie dogodnej dla zobowiązanego, nie generującej dodatkowych kosztów, pisma Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, zawierającego wytyczne konserwatorskie, dotyczące w/w obiektu zabytkowego.

-

Wojciech Kapałczyński

Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu

Dotyczy zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, gmina i powiat Lwówek Śląski.

W związku ze zniszczeniem, przez Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski – mgr Ludwika Kaziowa, części zabytkowego cmentarza poewangelickiego we wsi Sobota, działając zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. ( Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnosimy o przesłanie - w dowolnej formie dogodnej dla zobowiązanego, nie generującej dodatkowych kosztów, karty adresowej w/w zabytku.

Wiele mówiący komentarz ze strony forum.gazeta.pl:

Petroniusz (admin) | 2013-08-01 23:01:48

Art. 6 Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z roku 1959 mówi tak: 1. Użycie terenu cmentarnego po zamknięciu cmentarza na inny cel nie może nastąpić przed upływem 40 lat od dnia ostatniego pochowania zwłok na cmentarzu. Po upływie powyższego terminu wójt (burmistrz, prezydent miasta) może wydać decyzję o użyciu terenu cmentarnego na inny cel zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Jeżeli teren cmentarny stanowi lub stanowił uprzednio własność Kościoła Katolickiego lub innego kościoła albo związku wyznaniowego, wydanie decyzji o użyciu terenu cmentarnego na inny cel wymaga zgody właściwej władzy tego kościoła lub związku wyznaniowego.
3. Decyzję o użyciu terenu cmentarnego, będącego uprzednio cmentarzem wyznaniowym Kościoła Katolickiego lub innego kościoła albo związku wyznaniowego, na inny cel wydaje się po zasięgnięciu opinii właściwej władzy tego kościoła lub związku wyznaniowego co do sposobu oznaczenia i upamiętnienia terenu pocmentarnego.
4. Użycie terenu cmentarnego na inny cel jest dopuszczalne pod warunkiem zachowania znajdujących się na jego terenie zabytków, które mogą być przeniesione w inne miejsce po uzyskaniu pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków.
5. W przypadkach uzasadnionych szczególnymi celami publicznymi właściwy ze względu na miejsce terenu cmentarnego organ może wystąpić do ministra właściwego do spraw wyznań religijnych o zwolnienie z wymogu uzyskania zgody, o której mowa w ust. 2.
6. (uchylony).
7. Przy zmianie przeznaczenia terenu cmentarnego szczątki zwłok znajdujące się na tym terenie powinny być przeniesione na inny cmentarz na koszt nabywcy terenu lub nowego jego użytkownika.
Za naruszenie przepisów ustawy: kara aresztu lub grzywny (art. 18).