11/12/2013

Brutalne zderzenie dwóch światów

Stara słodownia w Głubczycach powstała w czasach gdy nawet architektura przemysłowa musiała mieć odpowiednie walory estetyczne, świadczące o pozycji jej fundatora i będące wizytówką zakładów. Wysokie kominy tego użytkowego pałacu, obudowane potężnymi wieżami, stały się jedną z dominant i symboli miasta.



W XXI wieku browar zaczął mieć kłopoty finansowe więc sprzedał swoją architektoniczną perłę prywatnym inwestorom. Plany rewitalizacji budynku były okazałe ale rzeczywistość, jak wszędzie, okazała się brutalna. Słodownia zamieniła się w ruinę, co by nie było niczym nadzwyczajnym, gdyby nie kuriozalna decyzja o budowie przed jej fasadą dyskontu spożywczego. Wszechobecny bałagan, chaos, brud już nikogo w Polsce nie dziwi, ale są przypadki, które szokują. W przypadku dewastacji i oszpecenia głubczyckiej słodowni nie da się przejść obojętnie. Zestawienie tych budowli jest brutalnym zderzeniem dwóch światów - dawnej elegancji i współczesnej tandety, to symbol naszych czasów i pomnik zwycięstwa tymczasowej korporacyjnej brzydoty nad przemijającym pięknem, które odchodzi, tonie w zalewających je architektonicznych śmieciach.



1 komentarz:

  1. Ciarki mnie przechodzą jak patrzę na te zdjęcia. Jak oni mogli to zrobić?
    Budynek słodowni jest piękny. Mógłby zostać inaczej wykorzystany. Warszawa ma bardzo elegancki budynek dawnej Wytwórni Wódek Koneser, obecnie mieszczą się w nim galerie artystyczne i zabytek odzyskał dawny blask.
    Na dyskonty mam alergię, w miarę możliwości staram się kupować w polskich sklepach, polskie produkty.

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.