5/17/2014

List otwarty do prezydenta RP w sprawie ratowania dziedzictwa Dolnego Śląska

W grupie Ratujemy Polskie Zabytki powstał pomysł zwrócenia uwagi na katastrofalny stan dziedzictwa Dolnego Śląska poprzez wysłanie listu do Prezydenta RP. W utworzonym specjalnie do tego celu wydarzeniu opublikowana została w środę 14.05.2014 pierwsza wersja listu. Dzisiaj po godzinie 18-tej redakcja listu została ukończona. Jego treść dostępna jest zarówno w wydarzeniu jak i w tym wpisie poniżej:




Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

OBYWATELSKA GRUPA SPOŁECZNOŚCIOWA „RATUJEMY POLSKIE ZABYTKI”

LIST OTWARTY DO PANA PREZYDENTA RP BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO W SPRAWIE RATOWANIA DZIEDZICTWA DOLNEGO ŚLĄSKA

Szanowny Panie Prezydencie!

Zwracamy się do Pana Prezydenta z apelem o pomoc w ratowaniu zagrożonych unicestwieniem zabytków Dolnego Śląska. Jako obywatele, nie możemy spokojnie patrzeć, jak na naszych oczach, w sposób z niczym nie porównywalny, niszczeje i rozpada się bogata, wielowiekowa spuścizna tego regionu.

Dolny Śląsk jest najbogatszym w zabytki polskim regionem, co Pan sam podkreślił podczas swojej niedawnej wizyty w opactwie w Lubiążu, mówiąc o „klęsce urodzaju” pod tym względem. Znajduje się tu wiele przykładów wybitnej architektury i sztuki z różnych epok. Nierzadko też, podobnie jak w przypadku Lubiąża, obiekty te pod względem artystycznym reprezentują poziom światowy. Ze względu na swoje walory historyczne i krajobrazowe, a także położenie geograficzne, kraina ta ma ogromny potencjał turystyczny.
Niestety, dziedzictwo to – z wielu powodów – jest obecnie zagrożone zniszczeniem na skalę dotychczas niespotykaną. Dewastacja ta postępuje w szybkim tempie nie pozostawiając złudzeń: jeśli natychmiast nie podejmiemy zdecydowanych działań zaradczych, większość historycznych obiektów i krajobrazów, zwłaszcza tych oddalonych od większych centrów, jest skazana na zagładę! W tym sezonie turystycznym wielu z nas obejrzy, sfotografuje i udokumentuje zabytki na granicy unicestwienia, o których już dzisiaj wiadomo, że bez podstawowego choćby zabezpieczenia nie wytrzymają następnej zimy…

Dlaczego zwracamy się z tym problemem właśnie do Pana Prezydenta?

Robimy to, ponieważ od kilku lat bezskutecznie staramy się zwrócić uwagę władz różnego szczebla na katastrofę dolnośląskich zabytków. Dolny Śląsk jest pod tym względem regionem szczególnie zaniedbanym. Społeczna świadomość wartości tego dziedzictwa jest tu jeszcze bardzo niska, co przekłada się na brak presji społecznej i, co za tym idzie, obojętność władz różnego stopnia. Zabytki dolnośląskie znikają, bo są niedoceniane, niewystarczająco chronione, zostawiane na pastwę żywiołów, wandali i złodziei. Inwestorów odstrasza skala degradacji, obojętność mieszkańców oraz niedostateczna pomoc państwa.

Problem Dolnego Śląska jak w soczewce ogniskuje braki i niedostatki polskiego systemu ochrony dziedzictwa. Jest on źle zorganizowany i niedoinwestowany, co przekłada się na brak standardów i małą skuteczność działań. Aktualnych przykładów rażącej bezsilności państwa mamy wiele: wymieńmy chociażby skandal z nielegalnym wyburzeniem cennego zabytku poprzemysłowego, jakim była przędzalnia w Mysłakowicach, albo porzucenie zjawiskowego pałacu w Bożkowie przez jego właściciela na pastwę wandali.

Wiemy, że Pan Prezydent, Dolnoślązak z urodzenia i historyk z wykształcenia, rozumie wyjątkowe znaczenie dziedzictwa Dolnego Śląska dla Polski i Europy. W dniu 16 kwietnia br., zwiedzając opactwo w Lubiążu, powiedział Pan o tym obiekcie: „To niezwykły zabytek. Dziedzictwo polskie i niemieckie, europejskie. Jesteśmy za nie odpowiedzialni.” Z kolei, jako strażnik Konstytucji RP i inicjator wielu ustaw, także w zakresie ochrony zabytków, jest Pan świadomy zobowiązań, jakie ustawa zasadnicza, a także prawo polskie i międzynarodowe, nakładają na państwo polskie w zakresie ochrony dóbr kultury i dziedzictwa.

Zwracamy się zatem do Pana Prezydenta z prośbą o pilną interwencję w celu uratowania tego, co jeszcze da się uratować z dziedzictwa Dolnego Śląska. Nie żądamy, aby Pan wyręczał w tym względzie kompetentne organy Państwa. Przeciwnie, uważamy, że inicjatywa taka powinna powstać pod Pana patronatem, lecz przy współpracy wszystkich tych podmiotów, od których zależy los zabytków i które są nim zainteresowane. Niech to będzie na początek jakiś projekt pilotażowy, na wybranym obszarze lub wybranej grupie zabytków, który można powielić dalej, a przy okazji zbudować podstawy do bardziej poszerzonego działania (jak w załączonych tu naszych Propozycjach do Projektu Krajowego Programu Ochrony Zabytków na lata 2013-2016).
Uważamy, że rola Pana Prezydenta, z racji swojej rangi i funkcji, będzie tutaj nieoceniona.

Jak Pan Prezydent zauważył podczas swojej wizyty w Lubiążu, „jest on dziedzictwem europejskim”. Przebogata spuścizna wielu pokoleń mieszkańców Dolnego Śląska jest właśnie tym, co symbolizuje opactwo w Lubiążu – skarbem wszystkich Polaków i Europejczyków, a nie jedynie problemem gmin, właścicieli czy fundacji zajmujących się poszczególnymi obiektami. Pomóżmy więc razem uratować ten skarb, a wzbogacimy nie tylko ten region, lecz cały kraj, przy okazji wzmacniając dobrą markę Polski w świecie.

Jako grupa społecznościowa skupiająca miłośników i propagatorów dziedzictwa kulturowego w Polsce, reprezentujemy różnorodne umiejętności i wiedzę. Nasi członkowie prowadzą strony internetowe, piszą blogi, artykuły, publikują zdjęcia i filmy, a w 2013 r. wzięliśmy jako grupa udział w Konsultacjach w Sprawie Projektu Krajowego Programu Ochrony Zabytków na lata 2013-2016.

Jesteśmy otwarci na współpracę. Możemy zaoferować nasze doświadczenie (nie tylko z Polski) pomysły i świeże spojrzenie, a nade wszystko naszą wrażliwość i entuzjazm.

Z poważaniem
Członkowie
(podpisy)

Kontakt:
Obywatelska Grupa Społecznościowa ‘Ratujemy Polskie Zabytki” reprezentuje opinie szerokiego grona miłośników zabytków w Polsce
https://www.facebook.com/groups/ratujemypolskiezabytki



Zachęcamy wszystkich, którym na sercu leży los dziedzictwa Dolnego Śląska do udziału w tym wydarzeniu oraz do podpisywania listu – można to zrobić pod pierwszym wpisem zamieszczonym pod listem. Aktualnie już ponad 60 osób podpisało list w wydarzeniu.


3 komentarze:

  1. Anonimowy6/04/2014

    Cało wydarzenie jest mocno zabawne i to z kilku powodów:
    Po pierwsze prezydent w Polsce nie wiele może. Ma co prawda możliwość skorzystania z inicjatyw ustawodawczych, ale czy on to robi ? Nie posiadam najnowszych danych, ale podaję informacje za lata 2010-2013: 13 inicjatyw ustawodawczych w ciągu trzech lat prezydentury. Czy to jest dużo ? Przy mocno rozbudowanej kancelarii na którą co roku państwo wydaje kilkaset milionów złotych. Tak więc ogólnie nie wiele robi, nie wiele może...
    Po drugie Bronisław K. to człowiek zero-jedynkowy, typowy przedstawiciel solidarnościowego betonu. Wszystko co było za komuny było złe, teraz wszystko jest cacy. Temu człowiekowi nie zależy na nagłaśnianiu sprawy obecnie dewastowanych i niszczonych zabytków, ponieważ burzy to z mozołem budowany przez niego obraz III Rzeczpospolitej jako kraju mlekiem i miodem płynącego. Przecież ostatnie 25 lat to złoty wiek w historii Polski, a tu ktoś wyjeżdża z jakimiś Ścinawkami, Wziąchowami itp. zadupiami o których lepiej zapomnieć. Bo najważniejsze żeby nie mówić, bo jak się o czymś nie mówi to już tego nie ma.
    A po trzecie Bronisław K. to człowiek szczególnie uprzedzony do Śląska. Warto zwrócić uwagę na jego podejście do Ruchu Autonomii Śląska i Związku Narodowości Ludności Śląskiej. W tych czasach powszechnego dobrobytu, wolności i tolerancji, w Polsce Bronisława K. dla Ślązaków nie ma miejsca. I nie ma w niej również miejsca dla Niemców, ani niemieckich zabytków. Gdyż ten antykomunistyczny działać jedno od komunistów przejął bez zastanowienia. A mianowicie twierdzenie o odwiecznej polskości ziem śląskich.
    Oczywiście będą jakieś jałowe odpowiedzi, jakieś pozorowane działania. Prawda jest jednak taka, że adresat apelu jest zupełnie niewłaściwy.
    Śląskich zabytków w szerszej skali (pojedyncze obiekty oczywiście będą remontowane) nie uratuje nikt. W kraju którym rządzą ludzie pokroju Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Leszka Milera, Janusza Palikowa czy Janusza Korwina-Mikke te zabytki nie mają żadnych szans na przetrwanie. A ponieważ politycy Ci wybierani w demokratycznych wyborach odzwierciedlają stan polskiego społeczeństwa, nie ma szans na zmiany. Jedyną szansą dla Śląska byłaby zmiana przynależności politycznej, obecnie niestety zupełnie nierealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. List jest o zabytkach Dolnego Sląska, a anonim zacząwszy ciekawie wypowiedź, kończy na narzekaniu na uprzedzenia Komorowskiego wobec RAŚ-iu i na złe polskie społeczeństwo, które uwzięło się na zabytki akurat na... którym Śląsku, bo już nie wiem, czy mowa o Dolnym czy Górnym?

      Bez sensu.

      Usuń
  2. Anonimowy6/04/2014

    Dokładnie przecież prezydent od samych sukcesów nie będzie ratował śląskich zabytków, bo nie ma nic do ratowania. Przez ostatnie 25 lat solidaruchy wszystko glanz wyremontowali.

    Pozdrawia Ślonzok

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.