10/03/2014

Rozstania i powroty

Szaber śląskich obiektów zabytkowych po II wojnie światowej jest tematem, który wciąż budzi ogromne emocje, zwłaszcza wtedy, gdy mamy do czynienia z "translokacją" zabytków na terenie całej Polski. We wpisie zatytułowanym Sztuka niczyja opisany był przypadek eksponowania zbiorów z dolnośląskich kościołów w toruńskim Muzeum Okręgowym, jednym z niewielu mających odpowiednie opisy pochodzenia eksponatów, za co należy się ogromna pochwała i uznanie. 


W Domu Eskenów, również będącym częścią Muzeum Okręgowego w Toruniu, możemy się zapoznać z wystawą czasową zatytułowaną "Dzieła sztuki rusznikarskiej ze zbiorów polskich". Tutaj po egzemplarzach dawnej broni legalnie wypożyczonych z wrocławskich muzeów pozostały jedynie puste miejsca na ścianie i odpowiednie opisy. 

W przypadku toruńskiego muzeum taki zwrot budzi mieszane uczucia a myśli wędrują ku wrocławskiej placówce. Co będzie gdy kiedyś swoje "depozyty" odbiorą warszawskie muzea, które "wypożyczyły" do niej ogromną ilość eksponatów nie będących wystawą czasową a istotnym elementem ekspozycji i najważniejszymi skarbami śląskiej sztuki (Muzeum wypożyczonych dzieł) ? 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.