1/30/2011

Niezwykłe zabytki Żelowic

Żelowice to niewielka wieś koło Niemczy do której rzadko zaglądają turyści. Pierwszą znaczącą budowlą, która rzuca się w oczy jest pałac położony w centrum wsi. Jego początki sięgają XVII wieku, jednak został on znacznie przebudowany w XIX wieku. Dzisiaj zamieszkuje go kilka rodzin, a sam budynek jest w nienajlepszym stanie.

Największą atrakcją Żelowic jest kościół p.w. Podniesienia Krzyża Świętego. Niewielka neogotycka świątynia na wzgórzu za wsią została wzniesiona w latach 1865-1868 w miejscu wcześniejszej kaplicy barokowej. Ufundowała go Caroline von Stillfried planując w nim jednocześnie nekropolię swojego rodu Największy wpływ na oblicze kościoła miał jednak hrabia Rudolph Stillfried von Alcantra und Rattonitz. Była to bardzo barwna postać - specjalista od badań genealogiczno-dynastycznych piastował stanowisko wyższego mistrza ceremonii na dworze pruskim. Uczestniczył przy odbudowie rodowego zamku Hohenzollernów w Szwabii i tam ujrzał kaplicę, która stała się dla niego inspiracją przy urządzaniu rodowej nekropolii w Żelowicach. Hrabia zaczął skupować na całym śląsku epitafia nagrobne szeroko powiązane z jego rodziną, które umieszczał w nawach kościoła. Jakby tego było mało zostały one pokryte polichromią co dało niezwykły efekt widoczny do dzisiaj. Jest to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na Śląsku, które niektórzy dodatkowo wiążą z legendą o Templariuszach. Kościół można zwiedzać w środku uprzednio dzwoniąc na numer telefonu umieszczony na drzwiach. Na zewnątrz jest równie pięknie bo wzgórze na którym stoi świątynia położone jest na skraju nieczynnego kamieniołomu, a na ścianach zobaczymy kolejne epitafia i nagrobki.




1/23/2011

Nie tylko Dolny Śląsk...

Cały Śląsk zasługuje na odkrycie. Zapraszamy do odwiedzenia strony Zabytki Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, która uzupełnia swoją poprzedniczkę i prezentuje pozostałe zabytki Śląska, które koniecznie musisz zobaczyć!

1/11/2011

Ruszamy z akcją

Ruszyliśmy właśnie z akcją „Ratujmy polskie zabytki”. Do tej pory szukaliśmy chętnych do wzięcia w niej udziału a od dzisiaj wysyłamy listy. Na początek listy kierujemy do starostwa w Ząbkowicach Śląskich i Bolesławcu. Daliśmy nowym władzom kilka tygodni czasu na zapoznanie się z urzędem i nowymi obowiązkami a także na zapamiętanie gdzie stoi przydziałowa kawa czy herbata. I wydaje się, że najwyższy czas na konkretną pracę. A tej zapewne jest wiele tym bardziej, że nie tylko o zabytki chodzi...


więcej przeczytaj na cichomir.blog.interia.pl

1/05/2011

Czarny Bór

Położona 13 kilometrów od Wałbrzycha miejscowość Czarny Bór jest często pomijana przez turystów mimo tego, że leży przy ruchliwej trasie do Kamiennej Góry i dalej do granicy państwa w Lubawce. Mało kto z przejeżdżających wie, że w Czarnym Borze można zobaczyć piękny, barokowy pałac i ruiny średniowiecznego zamku.

Początki miejscowości sięgają XIII wieku, kirdy były to dobra książęce skupione wokół zamków w Czarnym Borze i Grzędach. Zamek w tym pierwszym został podarowany przez księcia Bernarda rycerzowi Nickolowi Bolcze. Zasłynął on, razem ze swoimi kompanami jako rozbójnik grabiący podróżnych. Kres temu procederowu przyniósł w 1355 roku książę świdnicki Bolko II wraz z mieszczanami, a zniszczony zamek przeszedł na ręce czeskich rycerzy, nieznanych z imienia i nazwiska,. W 1410 roku zamek kupił rycerz Peter Zedlitz z Maciejowej, a w 1450 roku Herman Czettritz i do tego rodu będzie on należał aż do 1828 roku. Zamek był wielokrotnie niszczony i odbudowywany, jednak ostatecznie został opuszczony po 1755 roku, kiedy spłonął, a właściciele mieszkali już w nowym pałacu.

Do dzisiaj niewiele pozostało z dawnej warowni, ale i tak warto zboczyć z trasy chociaż na chwilę, żeby zobaczyć resztki cylindrycznej wieży i murów. Trafić nie jest łatwo bo zamek położony jest na mokradłach, a porastające pagórek drzewa skutecznie maskują pozostałości wieży. Jadąc od strony Wałbrzycha należy skręcić w prawo na skrzyżowaniu w dole wsi i kierować się w kierunku grupy drzew położonych na rozległej łące. Później wydeptanymi ścieżkami dochodzimy do ruin.
Pałac z XVIII wieku jest dzisiaj wyremontowany i mieści siedzibę Szpitala Leczenia Odwykowego, więc nie jest udostępniony do zwiedzania, ale bez przeszkód można zobaczyć go z zewnątrz.
We wsi jest jeszcze kościół sięgający XIII wieku, wielokrotnie przebudowywany w wiekach późniejszych.
A jak ktoś lubi ciekawostki przyrodnicze to na sąsiednim cmentarzu znajdzie tuję i klon wyrastające ze wspólnego pnia.
To chyba wystarczy każdemu, żeby zobaczyć tę niewielką miejscowość i jej atrakcje.