9/12/2014

Pamiątka z zamku Książ

Zamek w Nowym Wiśniczu koło Bochni należy do najcenniejszych i najpiękniejszych polskich zabytków. Wzniesiony w XIV wieku, przebudowany w stylu renesansowym w XVII wieku i wielokrotnie zmieniany w wiekach późniejszych, przechodził przez ręce największych polskich rodów takich jak Kmitowie, Zamoyscy i Lubomirscy. W 1831 roku spłonął i zamienił się w malowniczą ruinę. W 1928 roku Lubomirscy rozpoczęli odbudowę z pomocą samego Adolfa Szyszko-Bohusza, lecz wybuch wojny pokrzyżował te plany.



W 1949 roku na terenie znacjonalizowanej warowni rozpoczęła się ponownie odbudowa którą kierował przez długie lata profesor Alfred Majewski. Ten urodzony we Lwowie naukowiec doświadczenie zdobywał min. przy restauracji zamku w Olesku, a po zakończeniu działań wojennych działał czynnie na terenie Dolnego Śląska (w latach 1945-1947), co być może ma znaczenie dla dalszej części tej historii. Przeniesiony do Krakowa jako dyrektor Kierownictwa Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu uczestniczył w odbudowie lub renowacji wielu małopolskich zamków (min. Baranów Sandomierski, Krasiczyn, Niedzica, Pieskowa Skała, Sucha Beskidzka, Nowy Wiśnicz).


Odbudowany zamek w Nowym Wiśniczu wymaga dzisiaj kolejnych remontów, które blokuje niejasny status prawny obiektu i konflikt z przedwojennymi właścicielami. Jest udostępniony do zwiedzania i na własne oczy możemy zobaczyć ogrom prac jakie zostały tutaj wykonane w latach powojennych. Bardzo wiele zachowało się oryginalnych elementów, jeszcze więcej zrekonstruowano lub stworzono od nowa. W jednej z sal II piętra rzuca się w oczy ozdobny strop z otworami po plafonach, jedyny taki na terenie zamku. Miła pani przewodnik datuje jego powstanie na lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku i opisuje głównie jako dekorację filmową do "Janosika" Agnieszki Holland którego sceny kręcono w tym miejscu. Według jej słów projektantem stropu miał być sam profesor Majewski.











Na miejscu nikt nie zna miejsca pochodzenia tego zabytku. Zdobił on dawniej Salę Kominkową zamku Książ, której zniszczenie zazwyczaj przypisuje się Niemcom przebudowującym jego wnętrza na kwaterę Hitlera. Według niektórych relacji strop został zdemontowany w 1947 roku, plafony przekazano do Zamku Piastów Śląskich w Brzegu, a reszta powędrowała prawdopodobnie do jakiegoś magazynu aby ostatecznie znaleźć się na drugim końcu Polski. W 1947 roku profesor Majewski został przeniesiony z Dolnego Śląska na Wawel i być może od razu zabrał ze sobą tą specyficzną "pamiątkę". W tamtych czasach takie działanie było czymś naturalnym, ale warto dzisiaj pamiętać i przypominać za każdym razem o miejscu pochodzenia takich "przeszczepionych" zabytków, nawet jeżeli nikt się o nie nie upomina.






2 komentarze:

  1. piękny zamek, z chęcią bym go zwiedziła raz jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, ale czaderskie! Też chciałbym mieć u siebie taką wspaniałą rzecz.

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.