1/18/2015

Śląski "Kopernik" czy "Svet Techniki" ?

"Centrum Nauki" to w ostatnim czasie marzenie niemal każdego miasta na terenie Polski. Odkąd powstał warszawski "Kopernik" w całym kraju zaczęły się mnożyć pomysły i klony tej inicjatywy, jedne bardziej, drugie mniej okazałe i udane. Dyskusja na ten temat nie ominęła także Górnego Śląska, więc zaczęły się spory o lokalizację oraz finansowanie takiej inwestycji. Park Śląski, elektrociepłownia "Szombierki", gliwicka radiostacja to jedne z najczęściej wysuwanych propozycji. W tym ostatnim mieście ruszyły nawet pierwsze prace nad koncepcją i wykupiono grunt pod zabudowę, wszak PR-owe hasło reklamowe obowiązuje - Gliwice miastem nowych technologii.




Tymczasem niecałą godzinę jazdy autostradą z aglomeracji śląskiej (45 minut z Gliwic) znajdziemy takie centrum zlokalizowane w czeskiej Ostravie, na terenie dawnej huty stali Dolni Oblast Vitkovice (opisywana niedawno we wpisie - Czeski film (4)). Tamtejszy Svet Techniki to kilka tras tematycznych przeznaczonych dla dzieci i dorosłych w każdym wieku, co ważne z opisami także w języku polskim i angielskim. Gdy u nas trwają spory i bezowocne dyskusje, w Czechach już dzisiaj tysiące Polaków korzystają z tamtejszej atrakcji i gdyby tylko mocnej ją reklamowano w śląskiej aglomeracji, mogłoby ich być jeszcze więcej.






Jest jednak istotna różnica w podejściu do tematu. Podczas gdy u nas planowana jest BUDOWA takiego interaktywnego muzeum, tam wykorzystano zabytkową halę dawnej elektrowni, a nowy budynek powstał w ścisłym sąsiedztwie zabytkowego kompleksu, będąc tylko częścią większej oferty turystycznej. W Ostravie zachowane maszyny stanowią scenografię dla nowych eksponatów i wspaniale tworzą klimat "świata techniki" od piwnic po dach. Nikomu do głowy nie przyszło BUDOWANIE tam czegoś od nowa więc wstawiono tylko w wolnych przestrzeniach nowe obiekty. Całość można podziwiać ze specjalnej platformy widokowej umieszczonej pod dachem ogromnej hali. W lustrzanej fasadzie nowego budynku odbijają się instalacje i budowle dawnej huty, która wciąż jest najważniejszą częścią i sercem całego kompleksu.






Dlaczego śląscy włodarze nie potrafią wspiąć się ponad podziały i stworzyć podobnej placówki w ocalałych jeszcze industrialnych zabytkach, które są wręcz wymarzoną lokalizacją dla tego typu inwestycji ? Elektrociepłownia "Szombierki", cementownia "Grodziec", chorzowska rzeźnia i wiele innych obiektów przepadnie na zawsze, rozleci się z powodu braku pomysłu na ich zagospodarowanie i braku funduszy jakie trzeba przeznaczyć na ich odbudowę. Tymczasem na łąkach i nieużytkach, za ciężkie miliony złotych powstaną kolejne "piramidy", pomniki głupoty i krótkowzroczności, prawdopodobnie będą bezmyślnie dublowane, jak w tej chwili dzieje się to ze stadionami i halami sportowymi. Może prościej jest na razie sfinansować autobus do Ostravy, a w tym czasie rozsądnie zdecydować o losie wybranego zabytku i wspólnie stworzyć coś co może konkurować z czeską atrakcją ? Tutaj nie trzeba niczego wymyślać od nowa - wystarczy skopiować rozwiązanie sąsiadów zza południowej granicy. W końcu mamy tam bliżej niż do Warszawy.

więcej zdjęć: www.zabytkigornegoslaska.com.pl

5 komentarzy:

  1. Kopiujcie z Ostrawy, kopiujcie z Warszawy, kopiujcie z Krakowa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nie chodzi o kopiowanie tylko o ratowanie zabytków

      Usuń
  2. Bo Gliwice to miasto technologii, jedno z najnowocześniejszych miast w Polsce, świetnie wykorzystujące fakt, że mieści się w nim niemal w całości Politechnika Śląska. W czym problem? Ponadto nie wszystko da się zbudować w starych przestrzeniach. Wystarczy, że nowe katowickie Muzeum Śląskie jest ulokowane m.in. dawnych przestrzeniach kopalnianych, podobnie jak gliwickie Centrum Edukacji i Biznesu mieszczące się w dawnej cechowni kopalni Gliwice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum Śląskie nie jest ulokowane w żadnych starych przestrzeniach. Wykorzystywany jest jeden budynek, a reszta czeka na remont. Wydano kilkaset milionów złotych ale na zabytki brakło. Centrum Edukacji i Biznesu nie służy w żaden sposób mieszkańcom miasta ani nawet turystom, których niewielu tam dociera. Gdy kończy się rok szkolny to miejsce staje się martwe i puste. Proszę zajrzeć tam w pierwszą lepszą niedzielę.

      Stare przestrzenie da się świetnie wykorzystać, czego przykład jest na zdjęciach. Jest jeszcze sporo zabytków na Śląsku, które czekają na swoją szansę i są do tego warunki.

      Usuń
  3. bardzo ciekawy obiekt!

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.