12/30/2012

W obronie Dzikiego Wąwozu

Stowarzyszenie "Monitoring" z Lwówka Śląskiego otrzymało od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu odpowiedź na swoje pismo dotyczące dewastacji zabytkowego parku w Maciejowcu:

dotyczy : Pismo MKOZ/738/12/12 z 20-12-2012 oraz MKOZ/735/12/12 i MKOZ/731/12/12 z 19-12-2012 - prace związane z realizacją umowy POIS.03.01.00-00-003/10-00 na realizację projektu „Przeciwdziałanie skutkom odpływu wód opadowych na terenach górskich. Zwiększenie retencji i utrzymanie potoków w dobrym stanie".

Szanowny Panie,

W odpowiedzi na Państwa pisma z dnia 20 grudnia br. przekazane drogą faxową, uprzejmie informuję, że do dnia dzisiejszego do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie wpłynął żaden tzw. Wniosek o Płatność związany z realizacją projektu POIS.03.01.00-00-003/10-00, zawierający dokumenty rozliczeniowe dotyczące prac budowlanych prowadzonych na terenie Nadleśnictwa Lwówek Śląski, w tym w szczególności szlaku "Dziki Wąwóz".

Pragnę podkreślić, że w ww. projekcie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest Instytucją Wdrażającą, dla której stroną kompletującą i weryfikującą dokumentację oraz przekazującą ją w formie kolejnych Wniosków o Płatność jest Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych.

Jednocześnie informuję, że do czasu wyjaśnienia przez Beneficjenta sytuacji opisanej w piśmie MKOZ/735/12/12 z 19-12-2012 refundacje z tytułu kosztów ponoszonych przy realizacji zadania dotyczącego szlaku "Dziki Wąwóz" nie będą wypłacane.


Zareagował także Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu:

W związku z informacją Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków", że kontynuowane są w dalszym ciągu prace na terenie parku wsi Maciejowiec, gm. Lubomierz, polecamy w oparciu o art. 43 pkt. 1 i 4 ustawy o ochronie zabytków wstrzymanie jakichkolwiek prac.

Jednocześnie informujemy, że ze wstępnej opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa narodowego we Wrocławiu wynika, że przedmiotowe prace wchodzą faktycznie w obszar chronionego parku.

12/18/2012

Prowokacja...

Ostatnie dni  obnażyły smutną rzeczywistość zabytków na Dolnym Śląsku. Zaczęło się od wyburzenia pałacu w Kozińcu, przez dewastację zabytkowego parku w Maciejowcu, do której przyczynia się państwowa firma łamiąc prawo, po wypowiedź Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który wszystkich pozbawił złudzeń. Lepiej nie będzie, ponieważ już jest wystarczająco dobrze.


Przy okazji okazało się, że zabytki tak naprawdę nie są prawie nikomu potrzebne i niewielu uważa że warto je ratować. W kraju, w którym historia i martyrologia są stawiane przez polityków na piedestale pamiątki przeszłości nie mają żadnego znaczenia. Przynajmniej te mniej znane.


Wygląda na to, że wspomniana przez ministra komisja konserwatorska wytypowała wybrane obiekty, które warto remontować i utrzymywać, a pozostałe skazano na niepewny los. Uratują je biedne gminy, osoby prywatne lub zginą w zapomnieniu. Nie ma funduszy na ratowanie wszystkich zabytków. Tą prawdę powinniśmy przyjąć ze zrozumieniem. Brzmi to jak wyrok wydany przez lekarzy na kogoś bliskiego, z którym nie da się tak łatwo pogodzić.


Wydaje się że nie do końca rozumiane są intencje zwykłych miłośników zabytków. Nikt przecież nie domaga się cudów i odbudowy setek zniszczonych pałaców- argument jakim  próbują zdyskredytować te działania przeciwnicy. Przecież chodzi o to żeby tylko zabezpieczyć to co ocalało dla kolejnych pokoleń. Dać szansę na przyszłość, dać oręż do ręki lokalnym społecznościom dla których może to być jedyna możliwość zarobku, integracji ze swoim regionem i stworzenia nowej jakości w zapomnianych miejscach. Nic nie zmienią kolejne remonty elewacji zamku na Wawelu lub ładowanie ogromnych funduszy na zamek królewski w Warszawie. To jest bez większego znaczenia dla mieszkańców i turystów, którzy tych zmian nawet nie zauważają tłumnie odwiedzając sztandarowe atrakcje. Ustanowienie programu rządowego, który by stworzył na śląskiej, i nie tylko śląskiej prowincji, punkty zapalne w oparciu o zabytki wydaje się logiczne. W szczególności w czasach gdy na takie działania przeznaczane są fundusze unijne. Szlaki piesze i rowerowe, ścieżki edukacyjne, tablice informacyjne, cykliczne imprezy, zabezpieczenie murów i wycięcie roślinności co pozwoli na wyeksponowanie starych zamków i pałaców, być może nawet illuminacja wybranych obiektów.


W tym momencie padnie zarzut, że państwo nie może dawać pieniędzy na prywatne pałace i dwory. W takim razie dlaczego daje je w Dolinie Pałaców i Ogrodów w Kotlinie Jeleniogórskiej ? Dlaczego przeznacza ogromne fundusze na kościoły ? Zabytkowy pałac stoi często kilkaset lat i obecny właściciel jest nic nie znaczącym epizodem w jego historii. Z jego powodu mamy zniszczyć spuściznę wielu pokoleń, które budowały ogromnym kosztem potęgę kulturalną regionu ? Za zabytek jesteśmy odpowiedzialni wszyscy, a nie tylko jego obecny zarządca. Mamy przykład jak wiele mogą zmienić pozytywne działania w tym temacie. Jeszcze kilkanaście lat temu niewiele osób kojarzyło okolice Jeleniej Góry z pałacami i zamkami, dzisiaj jest to sztandarowy produkt turystyczny promowany na każdym kroku. W całości w prywatnych rękach, a korzystamy z niego wszyscy.


Czy za zły stan dolnośląskich pałąców odpowiedzialny jest minister Zdrojewski ? Tak.  Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpowiada za podległy sobie resort tak samo jak minister transportu, czy minister zdrowia. Jest on zwierzchnikiem nieudolnych urzędnków, którzy przez zaniechanie lub celowe działania przyczyniają się do coraz większej dewastacji zabytków. Bez żadnych konsekwencji. Nie potrafił przez kilka lat doprowadzić do zmiany prawa, na które narzekają wszyscy, nie było nawet takiej próby! Jest winny. Problem tylko w tym, że to wszystko jest jego zdaniem fikcją. Jest dobrze, jest coraz lepiej i tylko garstka malkontentów niepotrzebnie wywiera "fałszywą presję". Nie ma żadnego problemu, nie ma ruin, nie ma nieprawidłowości, a ministerstwo ma na koncie same sukcesy. Z tą argumentacją trudno walczyć ponieważ żyjemy w innych światach.


Troska o nasze wspólne dziedzictwo kulturowe nazywana jest prowokacją...

Skąd my to znamy ?


12/17/2012

"Fałszywa presja"

Dolnośląski pisarz i grafik występujący pod pseudonimem Hannibal Smoke od dłuższego czasu prowadzi akcje propagandowo-uświadamiające przedstawiające tragedię dolnośląskich rezydencji. Ostatnia akcja z dość prowokacyjnym hasłem uderzyła w Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego. Być może nie jest on winny całej sytuacji osobiście, ale stoi na czele ministerstwa nadzorującego armię urzędników odpowiedzialnych za ochronę zabytków, więc bezsprzecznie jest winny "służbowo". Pan minister, jak to teraz jest w modzie udziela się na portalach społecznościowych, w tym na Facebooku. Zareagował na prowokację Hannibala Smoke umieszczając wpis na swoim profilu:


To oczywiście prowokacja ! Dolny Śląsk posiada ogromną ilość obiektów w remontach i pracach konserwatorskich. Nigdy wcześniej takie obiekty jak w Bolkowie, Srebrnej Górze, Wambierzycach, Bystrzycy Kłodzkiej, Bardzie, Krzeszowie, Legnicy, Kłodzku etc etc etc nie były obejmowane aż takich zakresem wsparcia. Sa natomiast przypadki przejęć obiektów zabytkowych (za niewielkie pieniądze) przez osoby fizyczne, a dziś widać wyrażnie że są tacy co się przeliczyli. Na szczęście tylko część. Cieszy stan obiektów w Kraskowie, Korbielowicach, Kliczkowie etc. Natomiast JUŻ DZIŚ OŚWIADCZAM, ŻE NIE PODDAM SIĘ ŻADNEJ FAŁSZYWEJ PRESJI. I środki także na rok 2013 będą dzielone, nie według skali hałasu o nie, lecz stanu faktycznych potrzeb i wartości obiektu potwierdzonej opinią konserwatorską. 

Do tego warto wspomnieć (rozmawiamy o Dolnym Śląsku) o wsparciu inwestycji w Wałbrzychu (Stara Kopalnia), Krzeszowie (barok), Wrocławiu (Operetka, Narodowe Forum Muzyki), uczelniach artystycznych (komplet), a także instytucjach muzealnych. Jest tego na yle dużo, iż wkrótce pojawi się także pełna lista by realnie spojrzeć na skalę zaangażowania.

Pan minister nie lubi "hałasu" i polega tylko na opinii konserwatorskiej. Niedobrzy obywatele robią niepotrzebnie ten "hałas" i przeszkadzają prawdziwym autorytetom w ochronie zabytków - przecież tylko oni wiedzą czego trzeba ciemnemu ludowi. Lud jest tak ciemny, że nie widzi ile dobra jest wokół niego i złośliwie czepia się ruin, których jest zdaniem pana ministra tylko część. Winni są wyłącznie prywatni właściciele - tacy co się przeliczyli - ale ani słowa o rządowej Agencji Nieruchomości Rolnych i gminach. Z niecierpliwością czekamy na pełną listę pana ministra, z tego co obiecuje powinna być imponująca. Na Dolnym Śląsku mamy około 750 pałaców i dworów, a wszystkich zabytków około 7500. Ile z nich znajdzie się na liście ?

Na razie pan minister parówkowym skrytożercom mówi stanowcze NIE!


12/15/2012

Pałac w Skale - zabytki czy nie zabytki ?

Stowarzyszenie "Monitoring Zabytków" z Lwówka Śląskiego wystąpiło do mgr Wojciecha Kapałczyńskiego - kierownika Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu z pytaniem dotyczącym zabytkowego kompleksu pałacowo-parkowego w Skale:

Dotyczy budynków gospodarczych wchodzących w skład założenia pałacowego we wsi Skała, gmina i powiat Lwówek Śląski.

Zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. ( Dz. U. Nr 112, poz. 1198) wnosimy o przesłanie, wyjaśnień, dlaczego przeznaczone do sprzedaży przez Lasy Państwowe, zabytkowe budynki gospodarcze (stodoła) i mieszkalne, wchodzące w skład założenia pałacowego we wsi Skała, nie zostały ujęte w ewidencji zabytków ?

W załączeniu fragment ogłoszenia o przetargu.

Przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkami gospodarczymi – stodołą i budynkiem gospodarczym - stanowiącego własność Skarbu Państwa w zarządzie Nadleśnictwa Lwówek Śląski .

7. Grunt jak również obiekty na nim posadowione nie są wpisane do rejestru zabytków i nie są w spisie zabytków, natomiast przedmiotowe zabudowania gospodarcze należą do obiektu pałacowo – parkowego gdzie park i pałac wpisane są do rejestru zabytków zlokalizowanych na działach w sąsiedztwie.


Stowarzyszenie postanowiło naprawić ewidentny błąd urzędników i skierowało do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu wniosek:

W związku z planowanym przetargiem na sprzedaż dwóch budynków, wchodzących w skład założenia pałacowego we wsi Skała, i wiążącymi się z tym możliwościami przebudowy lub nawet wyburzenia w/w obiektów zabytkowych przez nowego właściciela, działając w oparciu o art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o bezzwłoczne wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wpisania do rejestru zabytków budynków gospodarczych i mieszkalnych, wchodzących w skład założenia pałacowego we wsi Skała, gmina i powiat Lwówek Śląski.

Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia jako strony w postępowaniu administracyjnym.

W załączeniu fragment ogłoszenia o przetargu.

„Przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkami gospodarczymi – stodołą i budynkiem gospodarczym - stanowiącego własność Skarbu Państwa w zarządzie Nadleśnictwa Lwówek Śląski .”

7. „Grunt jak również obiekty na nim posadowione nie są wpisane do rejestru zabytków i nie są w spisie zabytków, natomiast przedmiotowe zabudowania gospodarcze należą do obiektu pałacowo – parkowego gdzie park i pałac wpisane są do rejestru zabytków zlokalizowanych na działach w sąsiedztwie.”



oraz skargę na ręce Piotra Żuchowskiego, Sekretarza Stanu, Generalnego Konserwatora Zabytków:

Pismem znak MKOZ/421/05/11 z 9 maja 2011 r., działając w oparciu o art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, wnieśliśmy o bezzwłoczne wszczęcie postępowania administracyjnego i wydanie nakazu konserwatorskiego dla właściciela pałacu i parku we wsi Skała, w związku ze złym stanem zachowania obiektu zabytkowego.
Ponadto zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnieśliśmy o uznanie naszego stowarzyszenia, jako strony we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

W związku z tym, że mimo upływu ponad roku od złożenia wniosku Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu – mgr Wojciech Kapałczyński, nie wydał postanowienia o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania w w/w sprawie, wnosimy o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie, oraz uznania bezczynności organu jako rażącego naruszenia prawa.

W doktrynie prawnej, pozbawienie stowarzyszenia lub obywatela możliwości zweryfikowania zajętego przez organ stanowiska, jest uznawane, za jedno z najcięższych przewinień administracyjnych. Zatem, w ramach pełnionego nadzoru, wnosimy o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie i wyciągnięcie konsekwencji służbowych, wobec osób za nie odpowiedzialnych. Jednocześnie, wnosimy o poinformowanie nas o sposobie załatwienia powyższej sprawy, w ustawowym terminie.

Ponadto, w związku z kolejnym przypadkiem rażącego naruszenia prawa - w ramach pełnionego nadzoru - wnosimy o przeprowadzenie kontroli w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków we Wrocławiu, w zakresie przestrzegania przepisów instrukcji kancelaryjnej, kodeksu postępowania administracyjnego oraz ustawy z dnia 23 lipca 2003 r., o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Należy w tym miejscu przywołać, ugruntowane już stanowisko Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jakie zawarte zostało w Postanowieniu z dnia 12 lipca 2011 r., znak l.dz. DOZ-OAiK-6700/472/11[KS], które również odnosi się do bezczynności Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu. Lekceważące podejście do wykonywania przypisanych prawem obowiązków służbowych przez Kierownika Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu – mgr Wojciecha Kapałczyńskiego, bezsprzecznie doprowadziło do pogorszenia się stanu zabytkowego pałacu w Skale. W związku z powyższym wnosimy o spowodowanie zaprzestania notorycznego łamania prawa przez w/w urzędnika i skutecznego zabezpieczenia zabytkowego pałacu we wsi Skała.


Trwa dewastacja Dzikiego Wąwozu

Stowarzyszenie "Monitoring Zabytków" z Lwówka Śląskiego nie ustaje w działaniach zmierzających do ratowania parku w Maciejowcu. W tej sprawie rozesłane zostały kolejne pisma:

Do Nadleśnictwa Lwówek Śląski

Dotyczy przypałacowego, zabytkowego parku krajobrazowego we wsi Maciejowiec, gmina Lubomierz, powiat Lwówek Śląski, wpisanego do rejestru zabytków pod nr A/589/483/J decyzją z dnia 22 października 1976 r. wchodzącego w skład Parku Krajobrazowego Doliny Bobru i Obszaru Natura 2000.

W odpowiedzi na pismo Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków z dnia 5 grudnia 2012 r., znak JG/N.5147.3.2012.ZK ( otrzymane w dniu 10 grudnia 2012 r. ) i w nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przeprowadzonej w dniu 11 grudnia 2012 r. ze Starszym Inspektorem Zbigniewem Kudybą poinformowaliśmy, że przekazane przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski informacje o wstrzymaniu z dniem 14 listopada 2012 r., prac na terenie zabytkowego parku w Maciejowcu, są fałszywe, co potwierdzone zostało w dniu 9 grudnia 2012 r., podczas kolejnej kontroli stanu zachowania zabytkowego, krajobrazowego parku we wsi Maciejowiec.

W związku z tym, że Nadleśnictwo Lwówek Śląski - bez wymaganych prawem zezwoleń - w dalszym ciągu prowadzi prace budowlane, niszczące i poważnie ingerujące w historyczną i naturalną substancję parku przypałacowego we wsi Maciejowiec, Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków” we Lwówku Śląskim, w z y w a Nadleśniczego Nadleśnictwa Lwówek Śląski – inż. Tadeusz Łozowskiego do zaprzestania łamania prawa i natychmiastowego wstrzymania prac na obiekcie wpisanym do rejestru zabytków.

Do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego:

W związku z tym, iż Nadleśnictwo Lwówek Śląski - bez wymaganej opinii Dolnośląskiego Zespołu Parków Krajobrazowych – w dalszym ciągu prowadzi prace budowlane, niszczące i poważnie ingerujące w naturalną substancję „Dzikiego Wąwozu”, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o natychmiastowe wszczęcie postępowania administracyjnego w w/w sprawie i bezzwłoczne wydanie decyzji administracyjnej, wstrzymującej prowadzenie nielegalnych prac niszczących naturalne dziedzictwo Dolnego Śląska.

Jednocześnie informujemy, że przekazywane przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski informacje o wstrzymaniu z dniem 14 listopada 2012 r., prac na terenie „Dzikiego Wąwozu” w Maciejowcu, są fałszywe, co potwierdzone zostało w dniu 9 grudnia 2012 r., podczas kolejnej kontroli terenowej, przeprowadzonej przez nasze stowarzuszenie.

W załączeniu pismo Dolnośląskiego Zespołu Parków Krajobrazowych – Oddział w Jeleniej Górze, informujące o braku opinii na realizację prowadzonych przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski prac.

Do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków delegatura w Jeleniej Górze:

W nawiązaniu do pisma z dnia 5 grudnia 2012 r., znak JG/N.5147.3.2012.ZK ( otrzymanego w dniu 10 grudnia 2012 r. ) i rozmowy telefonicznej przeprowadzonej w dniu 11 grudnia 2012 r. ze Starszym Inspektorem Zbigniewem Kudybą informujemy, że przekazywane przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski informacje o wstrzymaniu z dniem 14 listopada 2012 r., prac na terenie zabytkowego parku w Maciejowcu, są f a ł s z y w e, co potwierdzone zostało w dniu 9 grudnia 2012 r., podczas kolejnej kontroli stanu zachowania zabytkowego, krajobrazowego parku we wsi Maciejowiec, przez Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków”.

W związku z tym, iż Nadleśnictwo Lwówek Śląski - bez wymaganych prawem zezwoleń – w dalszym ciągu prowadzi prace budowlane, niszczące i poważnie ingerujące w historyczną i naturalną substancję parku, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, ponownie żądamy natychmiastowego wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie niszczenia obiektu wpisanego do rejestru zabytków i bezzwłocznego wydania decyzji administracyjnej, wstrzymującej prowadzenie nielegalnych prac na w/w obiekcie zabytkowym.

oraz do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu:

W związku z prowadzonymi przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski pracami niszczącymi i poważnie ingerującymi w przyrodniczą substancję „Dzikiego Wąwozu” ( planowanego od lat rezerwatu przyrody ), oraz w związku z planami wycinki drzew, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie utworzenia rezerwatu przyrody ( ożywionej i nieożywionej ) - „Dziki Wąwóz” w Maciejowcu, oraz bezzwłoczne wydanie decyzji administracyjnej, wstrzymującej prowadzenie prac na w/w terenie, w granicach działek o nr 328/170, 323/169, 354/169, 109, 186/171,276/171.

Jednocześnie zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia jako strony, we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

Pałac w Kozińcu wyburzony

Pałac w Kozińcu (powiat Ząbkowice Śląskie) powstał około 1800 roku jako budowla jeszcze barokowa w formie. Był rozbudowywany na poczatku XX wieku, a po 1945 roku podzielił los wielu dolnośląskich rezydencji. Opuszczony i systematycznie dewastowany popadał w ruinę. Jak donosi pan Zbyszek Krupa na stronie polskiezabytki.pl w tym roku runął dach budowli, a 13.12.2012 buldożery zrównały go z ziemią co potwierdzają fotografie. Pałac nie był wpisany do rejestru zabytków...



Dzisiaj:

Zdjęcie zbyszek krupa

12/12/2012

Park w Maciejowcu - wizja terenowa

Na pisma stowarzyszenia "Monitoring" dotyczące dewastacji zabytkowego parku w Maciejowcu zareagowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu:

W związku z pismem Pana Arkadiusza Gutki - reprezentującego Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków" z siedzibą przy ul. Zwycięzców 48 w Lwówku Śląskim, z dnia 5 grudnia 2012 r. w sprawie prac prowadzonych przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski na terenie Dzikiego Wąwozu we wsi Maciejowiec informuję, że w dniu 20 grudnia 2012 r. odbędzie się wizja terenowa w przedmiotowej sprawie.

Miejsce spotkania: siedziba Nadleśnictwa Lwówek Śląski, ul. Obrońców Pokoju 2 w Lwówku Śląskim, godz. 10°°.

12/11/2012

Dolnośląskie zamki i pałace w 2012 roku

Rok 2012 nie był rewolucyjny dla dolnośląskich pałaców i dworów, chociaż w wielu miejscach mieliśmy do czynienia ze zmianami na lepsze. Wciąż jednak jest to za mało, żeby myśleć o ratowaniu dziedzictwa kulturowego regionu. 



Poniżej lista najciekawszych wydarzeń w mijającym roku:

Wpisano na listę Pomników Historii zespół założeń pałacowo-parkowych znajdujących się na terenie Kotliny Jeleniogórskiej.

Zamek w Prószkowie został wyróżniony w konkursie "Zabytek Zadbany".

Na początku roku oddano do użytku odrestaurowaną oficynę w Strudze. Cały czas trwają prace remontowe w pałacu.

Wyremontowano XVIII-wieczne zabudowania gospodarcze przy pałacu w Staniszowie. W ich wnętrzach znalazło się miejsce dla Centrum Sztuki oraz dla funkcji komercyjnych.

Pod koniec kwietnia oddano do użytku wyremontowany pałac w Pakoszowie koło Piechowic.

Sprzedano prywatnemu inwestorowi imponujący pałac w Roztoczniku. Wcześniej w jego murach mieściła się szkoła, a w ostatnim czasie niszczał nieużytkowany.

Gmina Marcinowice przejęła od Agencji Nieruchomości Rolnych niszczejący pałac w Chwałkowie.

Firma Gant PM kupiła pałac w Brzezince koło Oleśnicy zapowiadając odbudowę i przeznaczenie zabytku na cele usługowe. Niestety, w dalszym ciągu niszczeje. W ostatnim czasie z ruin skradziono elementy kamiennej posadzki.

Decyzją sądu gmina Głogówek odzyskała od prywatnego właściciela popadający w ruinę zamek w Głogówku. Stan zabytku w dalszym ciągu jest tragiczny.

Zawaliła się jedna ze ścian zamku w Smolcu koło Wrocławia.

Pałac w Brunowie otrzymał nagrodę "Hotel Roku 2012".

Zakończono prace remontowe na zamku w Legnicy.

Wyremontowano częściowo zamek w Ząbkowicach Śląskich, który ma być udostępniony turystom.

W pałacu Schafgotschów w Sobieszewie rozpoczęły się prace w wyniku których ma tam powstać centrum edukacyjne i siedziba Karkonoskiego Paku Narodowego.

Wyremontowano elewację i dach pałacu w Kluczowej. Niestety, prace zakończyły się na etapie zabezpieczenia ruiny.

Zakończono remont pałacu w Biedrzychowicach koło Olszyny.

Trwają prace remontowo-budowlane na terenie zamku Rajsko.

Zawalił się dach pałacu w Gorzanowie. Wkrótce jednak zabytek trafił w ręce nowych właścicieli, którzy rozpoczęli intensywne prace remontowe.

Trwają prace na terenie zamku Niesytno w Płoninie. Odgruzowano pomieszczenia zamku średniowiecznego i pałacu, odtworzono sklepienia budynku mieszkalnego na terenie zamku i zrekonstruowano część murów.

Gmina Twardogóra otrzymała dofinansowanie i rozpoczęła prace mające na celu renowację jednej z oficyn założenia pałacowego w Goszczu oraz zabezpieczenie korpusu głównego pałacu.

Na terenie zniszczonego dworu w  Starej Łomnicy odkryto freski z XVI wieku.

Remontowano i zabezpieczano mury zamku Grodno w Zagórzu Śląskim.

Zespół pałacowo-parkowy w Biechowie został wystawiony na sprzedaż przez starostwo powiatowe w Nysie. Bez efektu.

W dalszym ciągu trwa remont pałacu w Chróstniku koło Lubina.

W wyniku konfliktu między zakonnikami administrującymi zamkiem w Szczytnej a starostwem powiatowym w Kłodzku zamek został wystawiony na sprzedaż.

Nowy właściciel pałacu w Turawie zapowiada remont zabytku z przeznaczeniem go na hotel.

Rozpoczęły się prace porządkowe na terenie pałacu i parku w Kamieńcu Ząbkowickim.

Wyremontowano dach pałacu w Kunowie koło Zgorzelca.

Wyremontowano wieżę zamku piastowskiego w Jaworze z przeznaczeniem na cele turystyczne.

Wyremontowano dach pałacu w Morawie koło Strzegomia.

Przez cały rok trwały prace remontowe na terenie zamku Książ. Zabytek jest sukcesywnie przywracany do dawnej świetności, a jego oferta turystyczna rozbudowywana - jej częścią stała się przejęta przez gminę Wałbrzych palmiarnia w Lubachowie.

Odkryte zostały renesansowe stropy w dworze w Ciechanowicach.

Cały czas trwają prace remontowe na terenie zamku w Karpnikach.

Na sprzedaż wystawiono zniszczony dwór w Lubiechowej. Bez efektu, podobnie jak miejscowy pałac.

Pałac w Kujawach był systematycznie rozkradany przez jednego z mieszkańców. Został on ujęty przez policję, ale zabytek w dalszym ciągu niszczeje.

Przeprowadzono prace mające na celu przywrócenie dawnej świetności parkowi pałacowemu w Mysłakowicach.

Prokuratura szuka właściciela niszczejącego szpitala Kawalerów Maltańskich w Mokrzeszowie. Bezskutecznie.

Gmina Stoszowice stopniowo porządkuje zabytkowy park w Grodziszczu. przy okazji mają być zabezpieczone ruiny pałacu.

Rozpoczęło się zabezpieczanie murów pałacu w Kopicach.

Pozostałe rezydencje nie zmieniły swojego stanu lub  zachowały swój status quo. Większość z nich popada w ruinę lub niszczeje nieużytkowana. Trudno uwierzyć, że 2013 rok zmieni coś na lepsze...

12/10/2012

Była sobie kopalnia

Kopalnia "Michał" w Siemianowicach Śląskich - Michałkowicach powstała pod koniec XIX wieku i przetrwała do lat 90-tych XX wieku. Podczas II wojny światowej na jej terenie rozstrzelano bohaterskich harcerzy, którzy walczyli tutaj z Freikorpsem, a po jej zakończeniu była żywicielką tysięcy mieszkańców Michałkowic. Gdy zakład został zamknięty rozpoczęła się grabież i dewastacja. Zdjęcia poniżej pokazują zniszczoną kopalnię w 2000 roku.










Po większości zabudowań nie został nawet ślad chociaż minęło zaledwie 12 lat... Dzisiaj są w tym miejscu nieużytki z sięgającymi po szyję krzakami i tradycyjne wysypisko śmieci. W ocalałej maszynowni szybu "Krystyn" urządzono Park Tradycji Górnictwa i Hutnictwa, wyremontowano wieżę szybową, ustawiono torowisko z wagonikami. Jest to jedna ze współczesnych wizytówek miasta, symbol sukcesu władz, kolejny przykład dbania o górnośląskie dziedzictwo . Z ogromnej kopalni, która posiadała 5 szybów przetrwał w dobrym stanie jeden budynek...









12/09/2012

Park w Maciejowcu - dewastacja i farsa

W związku z dewastacją zabytkowego parku w Maciejowcu przez Lasy Państwowe, stowarzyszenie Monitoring z Lwówka Śląskiego wystąpiło z wnioskiem o interwencję do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Tymczasem Lasy Państwowe odpowiadają na zarzuty:

Nadleśnictwo Lwówek Śląski w odpowiedzi na pisma nr MKOZ/673/11/12 i nr MKOZ/674/11/12 z dni6.11.2012 r. informuje, że nie posiada dokumentów, które wskazywałyby na to, że park krajobrazowy we wsi Maciejowiec wpisany jest do rejestru zabytków pod nr A/589/483/J decyzją z dn. 22.10.1976 r. (!!!)

W związku z powyższym wystąpiliśmy do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wykaz działek ewidencyjnych oraz wskazanie granic zabytkowego parku, który mógłby znajdować się na terenie Nadleśnictwa Lwówek Śląski.

W przypadku uzyskania informacji wskazujących na położenie parku na terenie Nadleśnictwa, zostanie Pan poinformowany.


Stowarzyszenie Monitoring odpowiada:

W odpowiedzi na pismo z dnia 21 listopada 2012 r., znak Zn. spr.: zg-73-1-75/2012, przesyłamy kserokopię decyzji administracyjnej nr A/589/483/J z dnia 22 października 1976 r., wpisującej przypałacowy, zabytkowy park krajobrazowy we wsi Maciejowiec do rejestru zabytków.


Ponadto przesyłamy kserokopię jednej ze stron folderu reklamującego Nadleśnictwo Lwówek Śląski - z Pańską osobistą przedmową – która bezsprzecznie potwierdza fakt, iż Nadleśnictwo Lwówek Śląski posiada wiedzę, że „Dziki Wąwóz stanowi fragment założenia parkowego przy pałacu w Maciejowcu”, które powstało w latach 1834 – 1838.


Jednocześnie przypominamy, że przesłane nam pismo, nie odnosi się do naszych wniosków z dnia 16 listopada 2012 r. znak MKOZ/673/11/12 oraz MKOZ/674/11/12 co powoduje, iż kierowane przez Pana Nadleśnictwo Lwówek Śląski, znajduje się w stanie bezczynności, w związku z naszymi wnioskami o udostępnienie informacji publicznej.


oraz pismo skierowane do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu:

W dniu 4 grudnia 2012 r. otrzymaliśmy pisemne potwierdzenie z Jeleniogórskiego Oddziału Dolnośląskiego Zarządu Parków Krajobrazowych, o braku opinii w/w instytucji w związku z planowanymi do przeprowadzenia pracami na terenie „dzikiego Wąwozu” położonego we wsi Maciejowiec.

Mając na uwadze powyższy fakt, w związku z prowadzonymi przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski pracami niszczącymi i poważnie ingerującymi w historyczną i naturalną substancję „Dzikiego Wąwozu” ( planowanego od lat rezerwatu przyrody ), będącego integralną częścią zabytkowego parku krajobrazowego we wsi Maciejowiec, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w w/w sprawie oraz bezzwłoczne wydanie decyzji administracyjnej, wstrzymującej prowadzenie prac na w/w obiekcie, w granicach działek o nr 328/170, 323/169, 354/169, 109, 186/171,276/171.

Jednocześnie zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia jako strony, we wszczętym postępowaniu administracyjnym.
Zakres prowadzonych przez Nadleśnictwo Lwówek Śląski prac, obejmuje – zgodnie z postawioną już po rozpoczęciu prac tablicą informacyjną budowy:

1. budowę kaszycy XII / 1
2. budowę czterech brodów XII / 2
3. budowę szlaku zrywkowego XII / 1


Budowa trwa...

Wieża ewakuacyjna

Niedawno na świdnicki rynek wróciła ratuszowa wieża przywracając temu miejscu jego historyczny wizerunek. Możliwe jest już zwiedzanie i podziwianie z jej szczytu panoramy miasta i okolicy. Widoki rzeczywiście są przepiękne chociaż sama wieża może wzbudzać kontrowersje. O ile z zewnątrz niewiele jej można zarzucić, to wewnątrz jest ona realnym pomnikiem współczesnych absurdalnych przepisów przeciwpożarowych. Być może wydzielona klatka schodowa, ślusarki o odpowiedniej odporności ogniowej, oraz poprawnie wyliczone drogi ewakuacyjne uratują budowlę i nasze życie w razie pożaru, ale zapomnijmy o klimacie, który towarzyszy nam podczas zwiedzania autentycznych zabytków. Być może przyczyną tego jest fakt, że od 1945 roku podczas zwiedzania punktów widokowych spłonęły tysiące ludzi (konia z rzędem kto znajdzie chociaż jedną ofiarę) i to uzasadnia kosztowną zamianę prostej wieży w labirynt, czyniąc ją kompletnie niefunkcjonalną, ale to znak naszych czasów. Przynajmniej widoki ze szczytu są równie piękne jak dawniej...








12/03/2012

Park w Maciejowcu - kolejny wniosek

Kolejny apel stowarzyszenia "Monitoring" z Lwówka Śląskiego w sprawie zabytkowego parku pałacowego w Maciejowcu. Pismo przesłane na ręce pana Wojciecha Kapałczyńskiego - Kierownika Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu z prośbą o interwencję.

Dotyczy prowadzenia nielegalnych prac na terenie parku krajobrazowego we wsi Maciejowiec, gmina Lubomierz, powiat Lwówek Śląski, wpisanego do rejestru zabytków pod nr A/589/483/J decyzją z dnia 22 października 1976 r., wchodzącego w skład Parku Krajobrazowego Doliny Bobru.

W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej z dnia 5 listopada 2012 r. informujemy, że w dniu 24 listopada 2012 r., ponownie dokonaliśmy kontroli stanu zachowania zabytkowego, krajobrazowego parku we wsi Maciejowiec. Z przykrością stwierdziliśmy, iż Nadleśnictwo Lwówek Śląski - bez wymaganych prawem zezwoleń - w dalszym ciągu prowadzi prace budowlane, poważnie ingerujące w historyczną i naturalną substancję parku. W związku z powyższym, działając zgodnie z art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie zniszczenia obiektu wpisanego do rejestru zabytków i bezzwłoczne wydanie decyzji administracyjnej, wstrzymującej prowadzenie nielegalnych prac na w/w obiekcie zabytkowym. Jednocześnie zgodnie z art. 31 § 1 pkt 2, wnosimy o uznanie naszego stowarzyszenia jako strony, we wszczętym postępowaniu administracyjnym.

Otrzymują:

1. Generalny Konserwator Zabytków – Pan Piotr Żuchowski
2. Główny Konserwator Przyrody – Pan Janusz Zaleski
3. Wojewódzki Dolnośląski Konserwator Zabytków
4. Narodowy Instytut Dziedzictwa w Warszawie
5. Narodowy Instytut Dziedzictwa, Oddział Terenowy we Wrocławiu
6. Portal internetowy zabytkidolnegoslaska.com.pl
7. Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Klub Gaja
8. najstarszedrzewa.blogspot.com
9. Starostwo Powiatowe we Lwówku Śląskim
10. Burmistrz Gminy i Miasta Lubomierz – Pan Wiesław Ziółkowski
11. Dolnośląski Zespół Parków Krajobrazowych – Dyrektor Pan Piotr Śnigucki
12. Dolnośląski Zespół Parków Krajobrazowych Oddział w J. Górze – Zastępca Dyrektora Pani Agnieszka Łętkowska
13. Dolnośląski Zespół Parków Krajobrazowych - Przewodniczący Rady Pan Andrzej Drabiński - Wydział Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu
14. Dolnośląski Zespół Parków Krajobrazowych - Zastępca Przewodniczącego Rady Pani Grażyna Góral - Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych
15. Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych Dyrektor – Pan Adam Wasiak
16. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu – Dyrektor Pan Grzegorz Pietruńko
17. Nadleśnictwo Lwówek Śląski – Nadleśniczy Pan inż. Tadeusz Łozowski
18. Sołectwo Maciejowiec.

Demolka miasta

W ostatnim czasie trwa akcja wyburzania Gliwic. Na łamach tego bloga była mowa o zamianie budynku przemysłowego w mur, czy o "udanej" rewitalizacji starej kopalni w pustkowie. Seryjnie wyburzane były XIX-wieczne kamienice, które musiały ustąpić miejsca nowej arterii komunikacyjnej, zlikwidowano jedyną linię tramwajową niszcząc cenny i ważny element miasta. Teraz przyszedł czas na spokojną i zadbaną dotychczas enklawę w otoczeniu parku Chopina.

Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał zgodę na wyburzenie XIX-wiecznej kamienicy przy ulicy Berbeckiego, która w ostatnim czasie została tak zaniedbana, że zdaniem ekspertów nie nadawała się do remontu. Nie był to nadzwyczaj cenny budynek, ani pod względem artystycznym, ani pod względem historycznym. Kamienica jakich wiele... Stanowiła jednak przez długie lata tło dla najważniejszego parku w mieście, z jej widokiem zżyły się kolejne pokolenia mieszkańców. Gdy spojrzymy na archiwalne fotografie parku, to uświadomimy sobie, że z dawnej świetności pozostało niewiele, ale to co ocalało jest systematycznie niszczone.






Z drugiej strony parkowego ogrodzenia już wkrótce powstanie ostatni odcinek Drogowej Trasy Średnicowej. Droga zostanie wytyczona w miejscu dawnego Kanału Kłodnickiego, który kiedyś wyglądał tak:


zdjęcie ze strony http://www.gliwiczanie.pl/

ale po latach zasypany kanał zamienił się w targowisko-śmietnik:


wciąż jednak w ziemi tkwią relikty świadczące o dawnej przeszłości tego miejsca:



Już wkrótce zniszczą je buldożery, podobnie jak zabudowania sąsiedniej Fabryki Drutu:



Na swoją kolej czeka piękna lipowa aleja przy ulicy Mickiewicza ( ratujmy-lipy.eu ) i zapewne wiele innych miejsc o czym dowiemy się wkrótce z zaskoczenia. Tak wygląda rzeczywistość Gliwic na początku XXI wieku. Stare Miasto NOWY ŚWIAT, jak reklamują się miejskie władze. Tego starego zostaje coraz mniej, a nowe ma kształt blaszanej hali na przedmieściu. Tu nie ma miejsca na zabytki, historię i dziedzictwo kulturowe, chyba że mówiąc o tym mamy na myśli wybrane fragmenty miasta lub pojedyncze budynki. Reszta musi odejść i ustąpić miejsca nowym wizjom - idąc za wzorem Nicolae Ceauşescu zbudujemy drugi Bukareszt.

11/25/2012

Magia miejsca

Historia życia Karola Goduli, jednego z największych śląskich przemysłowców, jest jakby żywcem wyjęta z bajki:

8 listopada 1781 roku, w Makoszowach (dzisiaj dzielnica Zabrza) na świat przyszedł król cynku - Karol Godula.

Ochrzczony w drewnianym kościółku w Przyszowicach, swoją młodość spędził w tej miejscowości, lecz w 1792 roku wraz z rodzicami przeniósł się do Gorzyczek k. Wodzisławia Śląskiego. Uczęszczał do gimnazjum cystersów w Rudach Raciborskich i tamtejszym klasztorze zgłębiał wiedzę, która miała zaowocować w przyszłości. Kolejnym etapem edukacji młodego Karola była Szkoła Główna w Opawie po ukończeniu której został skarbnikiem w majątku hrabiego Karola Franciszka von Ballestrem. Umiejętności Goduli zostały docenione i szybko awansował. W 1809 roku został ekonomem, a pięć lat później głównym ekonomem w dobrach Ballestremów. W tym czasie na Górnym Śląsku rozpoczyna się rewolucja przemysłowa, co zostaje dostrzeżone przez Karola. Namawia hrabiego Ballestrema na budowę huty cynku w Rudzie, która zostaje nazwana hutą "Karol", a Godula otrzymuje udziały w zyskach. W 1825 roku cynkownia za jego sprawą staje się największym tego typu zakładem w Europie.

Godula usamodzielnia się finansowo i prowadzi liczne interesy na terenie Śląska. Uruchamia kolejne zakłady wśród których są: kopalnia galmanu "Maria", "Elisabeth", "Verona", "Sewerin", "August". Kupuje majątki Szombierki i Orzegów, a wraz z nimi kopalnie "Stein" i Rosalie". W 1830 roku kończy współpracę z Ballestremami i dzierżawi od nich Rudę i Biskupice. Na rynkach światowych nadchodzi kryzys, który jednak w nieznacznym stopniu dotyka przedsiębiorstwa Goduli ponieważ są one samowystarczalne. Kupuje kolejne dobra i buduje kolejne zakłady. W 1832 roku hutę "Morgenroth", w latach 1836-1839 "Gute Hoffnung", w 1842 staje się właścicielem Bobrka, w 1848 Bujakowa.

Staje się milionerem, dochodząc do ogromnego majątku dzięki swoim zdolnościom i pracowitości. Jeszcze za życia powstały o nim liczne legendy, jakoby zaprzedał się diabłu, który dostarczał mu nocą pieniądze. Ludziom ciężko było zrozumieć tak oszałamiającą karierę, stąd doszukiwali się w tym mocy nadprzyrodzonych. Opowieściom sprzyjały także inne okoliczności, jak styl życia czy kalectwo Goduli. Posiadał pałac w Szombierkach, ale mieszkał w małym domku w Rudzie, gdzie żył skromnie i oszczędnie. Oszpecony i okaleczony w dzieciństwie nie miał żony ani dzieci i prowadził życie samotnika. Zmarł 6 lipca 1848 roku we Wrocławiu, a po otwarciu testamentu wybuchł skandal.

Okazało się że większa część jego majatku przypadła sześcioletniej dziewczynce Joannie Gryzik (Gryczik). Odziedziczyła ona 19 kopalń galmanu, 40 kopalń węgla kamiennego, 3 huty cynku i majątki ziemskie: Szombierki, Orzegów, Bujaków, Paniowy, Bobrek. Wartość fortuny po inwentaryzacji wynosiła ówczesne 6 milionów marek co stawiało ją w jednym rzędzie z majątkami najbogatszych śląskich przemysłowców.

więcej

Joanna została później małżonką Hansa Ulricha Schaffgotsha i razem stworzyli bajkowy pałac w Kopicach koło Grodkowa, ale to temat na inną opowieść. 

Nie przetrwał grób Goduli na wrocławskim cmentarzu (szczątki powtórnie pochowano w Bytomiu), ani jego pałac w Szombierkach, nawet skromny domek króla cynku po 1945 roku popadł w ruinę i został rozebrany. Nie był to dobry bohater na tamte czasy. Dziwić może fakt, że nawet dzisiaj nie ma środków na odbudowę tego miejsca lub chociaż odpowiednie wyeksponowanie ruin. Miała to zrobić "Fundacja Chudów" ale wyszło jak zwykle... 

Na niewielkim wzgórzu w Rudzie Śląskiej pozostały jedynie niewielkie partie murów porośnięte krzakami, które w ostatnim czasie posprzątano. Tutaj przez jakiś czas biło jedno z serc śląskiego przemysłu, tutaj jest kolebka miasta Ruda Śląska, miejsce magiczne... Może w końcu zostanie odpowiednio wykorzystane.