Najczęściej czytane

Polecane blogi

Obserwatorzy

Technologia Blogger.

Wiadomości

Loading...

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Google+ Followers

7/24/2014

Był sobie kościół

Bytomska dzielnica Bobrek nie należy do miejsc które można polecić do zwiedzania, chociaż osiedle wpisane jest do rejestru zabytków i stanowi bardzo cenny zespół budynków zamieszkiwanych dawniej przez pracowników sąsiednich zakładów przemysłowych. Dzisiaj w większości zaniedbane wciąż zachwycają prostą formą i detalem ukrytym pod grubą warstwą brudu. Pomysł i wykonanie osiedla należały do najlepszych realizacji na Śląsku jednak coś poszło tutaj nie tak jak powinno - władze miasta postanowiły wykorzystać tonące w zieleni zabytkowe budynki jako kolonię karną dla różnego rodzaju wyrzutków społecznych, getto dla biednych i nieprzystosowanych, co szybko odbiło się na kondycji całej dzielnicy.




Wjeżdżając na Bobrek od strony dzielnicy Karb mijamy po prawej stronie zabytkową ceglaną halę siłowni. Odgrodzona od ulicy taśmą ochronną zaczyna się rozpadać na kawałki, na chodniku leżą ogromne kawałki gzymsów, które jakimś cudem nie zabiły sporadycznie przemykających pod jej murem przechodniów. Celem wizyty jest drewniany kościół poewangelicki, który do wczoraj (23 lipca) stał jeszcze przy ulicy Stalowej.




Chociaż umieszczono ten zabytek ma Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Śląskiego nie stanowił on wizytówki miasta. Od dłuższego czasu przez dziurawy dach do wnętrza budynku wlewała się woda, ale nie robiło to większej szkody ponieważ i tak ukradziono wszystko co było możliwe do wyniesienia i spieniężenia. Gmina ewangelicka chciała oddać obiekt miastu, miasto nie chciało przyjąć tego "prezentu" ponieważ słynie w całym kraju z marazmu i niszczenia wszystkiego co ma w swoich zasobach. Wiele jest miejscowości biednych, gdzie szaleje bezrobocie i bieda, ale żadne nie może równać się z Bytomiem pod względem beznadziei jaką firmuje od lat mieszkańcom miejscowa władza. Tutaj jedynym pomysłem na problemy jest ich fizyczna eliminacja - jeżeli kamienica nie nadaje się do remontu to nie należy jej remontować - trzeba rozebrać, jeżeli jest coś cennego - należy to jak najszybciej sprzedać. Miasto niczym się nie różni od pojedynczych meneli wożących bezkarnie na swoich wózkach skradzione bramy, studzienki kanalizacyjne i inne elementy infrastruktury. Skala działania inna, ale idea ta sama. Tłumaczeniem brak pieniędzy, ale nie widać żadnych kroków aby te pieniądze ktoś chciał pozyskać, nie ma pomysłu na przyszłość i teraźniejszość, nie ma perspektyw na zmiany. Stopniowy rozkład i zgnilizna.




W takim miejscu stał sobie drewniany kościół, który nie był bezcennym zabytkiem, ale ważnym świadkiem historii przemysłowego Śląska. Stopniowo rozkradany i niszczony, zamieniony w melinę i chlew. W stusiedemdziesięciotysięcznym mieście otoczonym miastami zamieszkałymi przez kolejne setki tysięcy mieszkańców. Miał być wkrótce rozebrany i przeniesiony do chorzowskiego skansenu. 23 lipca o godzinie 19.42 pojawiły się pierwsze płomienie, które strawiły dach i wieżę pieczętując jego los. Strażacy podejrzewają podpalenie.
7/16/2014

Byczyna

Na sennych i pustych uliczkach Byczyny w letnie popołudnie czas stanął w miejscu, a może upływa on tutaj wolniej niż gdzieś indziej ? Niewielkie kamieniczki toną w zieleni opasane kilometrowym murem obronnym z trzema wieżami, w rynku zachwyca przepiękny ratusz, wspaniałe świątynie i niewielkie "ekspozeum" prowadzone przez miejscowego pasjonata, który turystów zaprasza na ulicy. Tych ostatnich jest niewielu, jakby zapomnieli o kolejnym "Polskim Carcassone", które miało swoje 5 minut w historii, a później popadło w zapomnienie.

Przez jedną z miejskich bram odjechał do niewoli arcyksiążę Maksymilian i wydaje się, że było to zupełnie niedawno a nie kilkaset lat temu. Od czasów słynnej bitwy niewiele się tutaj zmieniło i przez kolejne kilkaset lat raczej nic się nie zmieni. Na szczęście...
















więcej zdjęć na zabytkigornegoslaska.com.pl
7/14/2014

Realna odpowiedź na realne potrzeby - sprostowanie

Poniżej sprostowanie do artykułu Realna odpowiedź na realne potrzeby, który był zamieszczony na tym blogu. Odpowiedź nadesłana przez Panią Iwonę Pakułę–Błoch, prezes zarządu spółki "ZAMEK" w Podzamczu, sporo wyjaśnia w temacie dewastacji otoczenia zamku Ogrodzieniec:

Projekt „Modernizacja infrastruktury około turystycznej przy zamku ogrodzienieckim w Podzamczu” realizowany był przez administratora zamku - gminną spółkę „Zamek”. W ramach projektu powstała nowa jednokierunkowa trasa turystyczna na obiekcie oraz wykonano remont murów Kurzej Stopy, ściany południowej Dziedzinca Pańskiego oraz inne mniejsze naprawy. Częścią projektu jest również przebudowa szaletów publicznych pod zamkiem.

Umieszczona na ostatnim zdjęciu tablica o dofinansowaniu unijnym w żaden sposób nie jest związana z tym co dzieje się przed zamkiem. Park Miniatur, Park Rozrywki, Park Doświadczeń, tor saneczkowy oraz Park Legend i Strachów są inwestycją prywatną, realizowaną na prywatnym terenie, chociaż, o ile wiem, dofinansowaną ze środków unijnych.

Spółka „Zamek” właśnie rozpoczyna kolejny etap prac remontowych na zamku – przystępujemy do remontu pomieszczenia biblioteki oraz ściany poprzecznej pomiędzy kuchnia kurna i biblioteką. Staramy się dbać o zamek na miarę możliwości finansowych. Z powodzeniem pozyskujemy na ten cel również fundusze zewnętrzne. Jesienią rozpocznie się realizacja iluminacji oświetleniowej zamku oraz zagospodarowany zostanie teren przy nowych szaletach, pojawią się nowe ławki, kosze na śmieci, miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych oraz zostanie odwodniony i utwardzony fragment szlaku turystycznego. Staramy się wprowadzać pozytywne zmiany na terenie którym możemy dysponować, a jest on ograniczony murami obwodowymi zamku otaczającymi przedzamcze. Dużo jeszcze przed nami, ale dysponujemy kompletną koncepcją rozwoju zamku, uzgodniona z konserwatorem zabytków, obejmująca kompleksowy program postępowania konserwatorskiego oraz niezbędne prace adaptacyjne na obiekcie. Chcemy stworzyć nowoczesne wystawy na miarę oczekiwań turysty XXI wieku. Mamy projekty – szukamy środków finansowych na ich realizację.


Szlak Zabytków Techniki - subiektywna ocena

Chcesz przejechać się kolejką wąskotorową? Sprawdzić jak wydobywano węgiel? Pozyskiwano srebro? Produkowano czystą wodę? Drukowano prasę? Warzono piwo? To właśnie dla Ciebie powstał Szlak Zabytków Techniki. Poznawaj, eksperymentuj, zwiedzaj i ... baw się dobrze. Masz do wyboru 36 najważniejszych i najciekawszych industrialnych zabytków prezentujących dziedzictwo przemysłowe całego regionu. Reprezentują one tradycję górniczą, hutniczą, energetykę, kolejnictwo, łączność, produkcję wody oraz przemysł spożywczy. Odkrywajmy razem industrialną historię regionu.

Tak reklamuje się Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego na swojej stronie internetowej www.zabytkitechniki.pl. Inicjatywa wymyślona i finansowana przez urzędników Urzędu Marszałkowskiego przy współudziale Śląskiej Organizacji Turystycznej trwale wpisała się na mapie turystycznej Śląska wraz z organizowanym co roku świętem zabytków techniki - Industriadą. Obiekty znajdujące się na szlaku dostają darmową promocję, prestiż oraz szansę na ratunek przed dewastacją i zniszczeniem. Przynajmniej teoretycznie...


Wszystko wygląda wspaniale, idea jest doskonała, ale rzeczywistość w wielu przypadkach niestety skrzeczy. Jakość oferowanych atrakcji, stan ich zachowania, dostępność dla postronnego turysty jest bardzo nierówna. Trudno porównywać dostępną do zwiedzania kopalnię "Guido" w Zabrzu z zamkniętą i niedostępną elektrociepłownią "Szombierki" w Bytomiu, przepaść dzieli (pod względem zachowania) stację wodociągową w Zawadzie-Karchowicach i samotnie stojący szyb "Przeydent" w Chorzowie. Na co może liczyć turysta przybywający z innej części kraju ?


Poniżej subiektywny ranking obiektów znajdujących się na szlaku. Na razie jedynie zabytki skupione na terenie GOP-u i w bezpośrednim sąsiedztwie. Na końcu subiektywna ocena w skali od 1-5 wyrażona za pomocą *, przy czym oceniana jest atrakcyjność dla przeciętnego turysty, a nie wartość zabytkowa.

Bytom - Elektrociepłownia Szombierki - Wspaniała, monumentalna budowla, która nie jest udostępniona do zwiedzania, a podziwianie jej architektury z zewnątrz nie jest szczególnie ujmującym doznaniem. Brak zainteresowania właściciela oraz bierna postawa władz miasta nie zapowiada zmian w najbliższych latach. (*)

Bytom - Górnośląskie Koleje Wąskotorowe -  Jeszcze niedawno także ta atrakcja należała do tych "martwych" i wyjątkowo zaniedbanych, ale w tym roku (2014) zarządzający bytomską wąskotorówką urządzili prawdziwą ofensywę reklamując się na licznych billboardach i uruchamiając regularne kursy aż do Miasteczka Śląskiego! Szczegółowy rozkład jazdy znajdziemy na stronie: gkw.eu(***)

Chorzów - Szyb Prezydent - Tylko tyle pozostało po dawnej kopalni i aż tyle, jeżeli porównamy z innymi obiektami. Od tego roku (2014) znaleziono przeznaczenie dla jedynej żelbetowej wieży wyciągowej na Śląsku lokując na jej szczycie punkt widokowy (dostępny za darmo). W pobliżu, w dawnych budynkach pokopalnianych znajduje się restauracja, SPA, teatr oraz galeria. (***)

Czeladź - Galeria Sztuki Współczesnej Elektrownia - Świeżo wyremontowany (2013) budynek elektrowni dawnej kopalni "Saturn" wraz z zachowanym wyposażeniem zyskał drugie życie, na które czekają także sąsiednie zabudowania. W zabytkowym wnętrzu można podziwiać sztukę współczesną i zabytkowe maszyny. (****)

Dąbrowa Górnicza - Kopalnia Ćwiczebna Muzeum Miejskiego "Sztygarka"- Ważna instytucja kulturalna Zagłębia Dąbrowskiego w zabytkowym budynku dawnego szpitala górniczego. Do zwiedzania udostępniono także sztolnię ćwiczebną dawnej kopalni "Paryż" (**)

Gliwice - Muzeum Techniki Sanitarnej - Nazwa brzmi dumnie jednak musimy sobie uświadomić że kryje się za nią niewielki zabytkowy "domek" na terenie współczesnej oczyszczalni ścieków. Muzeum niewielkie ale ciekawe. Atrakcja dla pasjonatów (**)

Gliwice - Oddział Odlewnictwa Artystycznego - Prezentuje wyroby miejscowej huty, która min. słynie z odlewów większości powojennych polskich pomników. Dawniej muzeum mieściło się tam, gdzie powinno, czyli na terenie macierzystej odlewni. W chwili obecnej przeniesiono je do zrewitalizowanych budynków dawnej kopalni "Gliwice", które warto zobaczyć ze względu na wspaniałą architekturę, ale niekoniecznie trafnym pomysłem jest umieszczenie w ich murach muzeum prezentującego wyroby zupełnie innego zakładu. Dodatkowo odstraszają ochroniarze spisujący dane z dowodów osobistych, co jest swego rodzaju dodatkową "atrakcją". Przyznać jednak trzeba że placówka jest nowocześnie urządzona i posiada wspaniałe eksponaty. Szkoda że przy okazji nie zobaczymy reliktów jednego z najstarszych mostów stalowych na kontynencie i kilku pomników, które pozostały na terenie GZUT. (**)

Gliwice - Radiostacja - Miejsce historyczne i znane chyba każdemu pasjonatowi historii - tutaj rozpoczęła się (teoretycznie) II wojna światowa. Niestety, teraźniejszość nie zachwyca. Ogromny potencjał tego zabytku jest kompletnie niewykorzystany i musimy się nastawić jedynie na oglądanie masztu (najwyższej drewnianej budowli na świecie) oraz zwiedzanie wnętrza budynku z kompletnie zachowanym wyposażeniem (1 sala), jeżeli uda nam się dostać do środka ponieważ godziny zwiedzania są, delikatnie mówiąc, niesprzyjające. (**)

Karchowice - Stacja Wodociągowa Zawada - Wspaniały, kompletnie zachowany kompleks, gdzie czas zatrzymał się w miejscu, a zabytkowe maszyny nie są puszczane "pod publiczkę" tylko wciąż pracują zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Oryginał, jakich już niewiele znajdziemy na terenie Polski. Punkt obowiązkowy dla każdego miłośnika tego typu zabytków. Niestety, położony nieco na uboczu. (*****)

Katowice - Szyb Wilson - Galeria mieści się na terenie dawnego szybu niedalekiej kopalni "Wieczorek". To świetny przykład wykorzystania ocalałych budynków industrialnych i przeznaczenie ich na działalność kulturalną. Wnętrza robią ogromne wrażenie ze względu na swoją skalę i stanowią doskonałe tło dla organizowanych wystaw i koncertów. (***)

Katowice - osiedle Giszowiec - Dawne miasto-ogród z niewielkimi, tonącymi w zieleni domkami dla górników oraz towarzyszącymi im usługami istnieje dzisiaj tylko w szczątkowej formie. W latach siedemdziesiątych część z nich wyburzono, a w ich miejscu postawiono wieżowce z wielkiej płyty (wydarzenia przedstawione w filmie K. Kutza "Paciorki jednego różańca"). To zabiło zupełnie charakter osiedla, podobnie jak przeróbki zabytkowych domków dokonywane przez ich mieszkańców, z których spora część nie grzeszyła dobrym gustem, a konserwator zabytków nie reagował. To wszystko sprawia, że dzisiaj jest to atrakcja dla wyjątkowych miłośników. (*)

Katowice - osiedle Nikiszowiec - Dla wielu przybyszów, kojarzących region z ustawionymi równo domami z czerwonej cegły, kwintesencja śląskości. W przeciwieństwie do Giszowca Nikiszowiec przetrwał w dość dobrym stanie i stanowi dzisiaj jedną z większych atrakcji w regionie. Niewiele się tutaj zmieniło przez lata (poza podwórkami pozbawionymi zabudowy gospodarczej). Zachwyca wspaniała architektura i urbanistyka, monumentalna świątynia w centrum i jedyny w swoim rodzaju klimat. W dawnym maglu działa galeria, powstają nowe knajpki, organizowane są imprezy. Warto zobaczyć z daleka zabudowania sąsiedniej kopalni "Wieczorek" oraz wagony kolejki "Balkan" stojące przed wejściem do niej. Wciąż jednak pozostaje wiele do zrobienia na terenie osiedla i w jego otoczeniu (****)

Łaziska Górne - Muzeum Energetyki - Muzeum ciekawe i niestety trudno dostępne dla przeciętnego turysty ze względu na godziny otwarcia. Dla pasjonatów (**)

Mysłowice - Centralne Muzeum Pożarnictwa - Największa tego typu placówka w kraju posiada niezwykłą kolekcję: od zwykłej gaśnicy poczynając na potężnych wozach strażackich ze wszystkich epok kończąc. Ilość i jakość eksponatów sprawia że spędzimy tutaj długie godziny, nawet jeżeli wcześniej nie interesowaliśmy się gaszeniem pożarów i strażą pożarną. Niewiele jest w Polsce muzeów tematycznych tej jakości. (*****)

Radzionków - Muzeum Chleba, Szkoły i Ciekawostek - Na pierwszy rzut oka nie zachęca ani nazwa, ani profil, ani lokalizacja tej placówki. Nic bardziej mylnego. To muzeum "żyjące", które zaskakuje odwiedzających swoją ofertą oraz sposobem prezentacji. Być może wpływ na to ma fakt, że jest to inicjatywa prywatna, prowadzona z dużą pasją. Niestety, turyści indywidualni mają jedną wyznaczoną godzinę na zwiedzanie. (**)

Ruda Śląska - Kolonia Robotnicza Ficinus - Atrakcja dla wyjątkowych pasjonatów historii i architektury. Rząd robotniczych domków stojących po jednej stronie ulicy nie ma do zaoferowania nic więcej poza kontemplacją ich średnio ciekawych walorów z poziomu chodnika (*)

Rudy - Zabytkowa Stacja Kolejki Wąskotorowej - Chyba najlepiej zachowany tego typu obiekt na terenie Śląska, a warto sobie uświadomić że jest to tylko cząstka dawnego szlaku prowadzącego z raciborskich Markowic aż do Gliwic. W ofercie są krótkie przejażdżki kolejką do stacji Paproć pod Rybnikiem, zachowany tabor wraz z budynkami stacji zlokalizowanymi w ładnej okolicy. Długość trasy jaką przemierzają turyści może rozczarować. (***)

Rybnik - zabytkowa kopalnia "Ignacy" - Jedna z najstarszych kopalni na terenie Śląska, która niestety nie przetrwała w całości do naszych czasów. Ślady "restrukturyzacji" w postaci wyburzonych budynków mogą nieco odstraszać, ale to specyfika większości dawnych śląskich kopalń. W "Ignacym" oferta ogranicza się do zwiedzania wnętrz budynków, podziwiania zachowanych maszyn (czynna maszyna parowa!) i od niedawna wejścia na punkt widokowy w dawnej wieży ciśnień. Niewiele aby jechać tutaj wiele kilometrów. (**)

Siemianowice Śląskie - Park Tradycji - To specyficzny "pomnik" jaki pozostał po dawnej kopalni "Michał" wyburzonej w ostatnich latach. Wyremontowany budynek szybu wyciągowego, w nim niewielka ekspozycja, wokół pustkowie na które brak pomysłu to symbol naszych czasów i braku szacunku dla przeszłości. Cukierek na pocieszenie... (**)

Tarnowskie Góry - Sztolnia Czarnego Pstrąga - Zabytek znany w całym kraju od kilkudziesięciu lat, kiedy uruchomiono podziemną trasę turystyczną, którą przemieszczamy się w łodziach. Sztolnia położona jest na terenie zabytkowego parku co dodaje jej dodatkowego uroku. (*****)

Tarnowskie Góry - Zabytkowa Kopalnia Srebra - Kolejny tarnogórski zabytek, który ma ugruntowaną pozycję i od wielu lat jest odwiedzany przez tysiące turystów. Trasę przemierzamy pieszo, łodziami, na powierzchni znajduje się skansen maszyn i tylko sposób zwożenia turystów pod ziemię zwykłą windą osobową psuje efekt. Niby detal, a jednak istotny... (*****)

Tychy - Browarium - Ulokowane na terenie tyskiego browaru jest jednym z najnowocześniejszych muzeów na szlaku. Zwiedzanie linii produkcyjnej, multimedialne prezentacje i oczywiście degustacja. Niestety, nie wejdziemy tam tak po prostu z ulicy. Wymagana jest wcześniejsza rezerwacja. (*****)

Tychy - Browar Obywatelski - Mniej znany tyski browar to przede wszystkim dobrze zachowana architektura. W jej wnętrzach mieści się obecnie restauracja i klub muzyczny. (*)

Zabrze - Muzeum Górnictwa Węglowego - Na pierwszy rzut oka nic ciekawego, w rzeczywistości pasjonująca ekspozycja tematyczna z wykorzystaniem technik multimedialnych i wspaniałych eksponatów. (***)

Zabrze - sztolnia "Królowa Luiza" - Kompleks budynków pokopalnianych zlokalizowanych w kilku punktach miasta. Z założenia bardzo ciekawe miejsca, w praktyce porażka organizacyjna. Obostrzenia w zwiedzaniu - część naziemna na telefon powyżej 10 osób oraz nieczynny skansen na ul. Sienkiewicza sprawiają że jest to atrakcja martwa dla przeciętnego turysty. W skład kompleksu ma w przyszłości wchodzić także podziemna "Sztolnia Dziedziczna" ale wciąż nieznany jest termin jej uruchomienia. Gdy to nastąpi będziemy mieli do czynienia z jedynym tego typu obiektem na terenie kraju. (*)

Zabrze - kopalnia "Guido" - To perła szlaku, wspaniale zachowana i odpowiednio wykorzystywana. Dwa poziomy do zwiedzania, bardzo długa i urozmaicona trasa podziemna, szereg atrakcji dodatkowych, wciąż czynne zabytkowe maszyny górnicze i odpowiednie zaplecze. Tutaj również wymagana jest wcześniejsza rezerwacja co ogranicza nieco dostęp ale sprawia że panuje organizacyjny porządek w przeciwieństwie do innych tras podziemnych w kraju. Warto wyróżnić tą placówkę za skuteczną promocję, liczne imprezy oraz wydarzenia kulturalne. (*****)

Zabrze - szyb "Maciej" - Obiekt udostępniony do zwiedzania dopiero w tym roku (2014). W ofercie zwiedzanie wnętrz budynków naziemnych wraz z wyposażeniem oraz wejście na wieżę wyciągową. W ofercie jest także restauracja oraz bistro. Obiekt jest wzorem jak można wykorzystać poprzemysłowe budynki do nowych celów. (**)


Pozostają jeszcze zabytki w Częstochowie, Bielsku-Białej, Cieszynie, Pszczynie i Zawierciu. Są także inne, które z różnych względów na szlak się nie nadają, a stanowią bezcenne przykłady śląskiego dziedzictwa industrialnego. Być może nawet ciekawsze od tych promowanych i ogólnodostępnych. Ale o nich innym razem...

7/13/2014

Kamieni kupa

Wysunięty daleko na północny kraniec województwa opolskiego Rożnów na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zadbane domostwa w centrum, senna i sielankowa atmosfera miesza się z beznadzieją popegeerowskiej rzeczywistości na obrzeżach.





Zadbana drewniana świątynia sąsiaduje z jednym z najbardziej niezwykłych zabytków na Śląsku - grobowcem rodu von Eben w kształcie piramidy. Powstała ona w 1780 roku, a jej projektantem był Carl Gotthard Langhans, twórca min. Bramy Brandenburskiej w Berlinie. Po 1945 roku grobowiec "standardowo" został ograbiony przez czerwonoarmistów, a później był systematycznie plądrowany przez naszych rodaków, aż do 2005 roku, kiedy przeprowadzono prace porządkowe w jego wnętrzu (więcej na stronie zajacpodrozny.blog.pl). Wydaje się że od tego czasu nikt już nie kiwnął palcem aby utrzymać ten wspaniały zabytek w dobrym stanie i spopularyzować go wśród turystów na wzór podobnego obiektu położonego w mazurskiej Rapie. O Rożnowie mało kto słyszał, mało kto piramidę widział i to nie dziwi gdy znajdziemy się na miejscu. Nie napotkamy drogowskazów kierujących do wsi, nie znajdziemy historii tego miejsca i jakiejkolwiek informacji czym jest ta niezwykła budowla. W przeciwieństwie do sąsiedniego kościoła zabytek jest zaniedbany, a jego ściany porastają coraz większe samosiejki. Na blogu była już wzmianka i porównanie w jaki sposób można wykorzystać takie atrakcje (Piramidy). W Rożnowie to wciąż temat nieznany.




Na skraju wsi dogorywa ruina neogotyckiego pałacyku, który jeszcze kilkanaście lat temu był zadaszony, posiadał okna i drzwi oraz zdewastowane, ale kompletne wnętrza. Przetrwał II wojnę światową i zawieruchę tuż po niej, przeżył długie lata PRL-owskiej gospodarki rolnej, nie dał rady gdy przejął go prywatny właściciel. W ciągu kilku lat budynek zamienił się w stertę gruzu i nie pomogła nawet kara nałożona przez konserwatora zabytków. Dzisiaj sprawia wrażenie, że jego los został już przypieczętowany.

Pałac w 2010 roku:




Pałac dzisiaj (2014 rok)






Na usta cisną się słowa ministra:

ch... d... i kamieni kupa


więcej zdjęć na www.zabytkigornegoslaska.com.pl

Facebook