5/15/2015

Mecenas potrzebny od zaraz

Na pytanie, gdzie znajduje się przedstawiony na zdjęciu pałac, większość Polaków wskaże Francję, Szwecję, Niemcy lub Włochy. Tymczasem jest to przepiękna barokowa rezydencja, projektu znanego architekta tego okresu Martina Frantza, w Chróstniku koło dolnośląskiego Lubina. Jeszcze niedawno była spaloną i opuszczoną ruiną, po której pozostały jedynie ściany zewnętrzne zarośnięte samosiejkami i zarzucone śmieciami, dzisiaj to jeden z największych placów budowy w okolicy, a razem z pałacem odnowiono zabytkowy park oraz sąsiednie zabudowania gospodarcze. 


W dalszym ciągu trwają prace budowlane i porządkowe, nie wiadomo też w jaki sposób po remoncie będzie wykorzystywany pałac. Być może będzie służył jako prywatna rezydencja jednego z najbogatszych Polaków, może zostanie udostępniony szerszemu gronu użytkowników w celach komercyjnych. Wiadomo jednak, że został uratowany bezcenny zabytek, a mecenas tego przedsięwzięcia zasługuje na powszechny szacunek i uznanie. Swoje ciężko zarobione pieniądze przeznaczył na ratowanie cząstki kultury regionu w którym mieszka i prowadzi swoje interesy. Jest bardzo prawdopodobne, że poniesione nakłady prędko mu się nie zwrócą, o ile to w ogóle jest możliwe. Nawet jeżeli zabytek będzie niedostępny dla przeciętnego turysty, a nieznane intencje właściciela nie były tak górnolotne, przetrwa kolejne dziesięciolecia w doskonałym stanie, czego nie będzie dane wielu innym obiektom w okolicy. Niestety, problem w tym że bogatych i świadomych inwestorów chcących ratować zabytki można w naszym kraju policzyć na palcach jednej ręki, a ci którzy się porywają na takie przedsięwzięcia zazwyczaj nie mają odpowiednich funduszy aby w szybkim tempie dokonać cudu jaki zdarzył się w Chróstniku. Chociaż na liście milionerów jest kilkaset nazwisk, nie ma wśród nich zainteresowania rezydencjami historycznymi na terenie Polski, nie ma pasji i poczucia misji, bo prościej jest kupić świeżo wyremontowany zamek we Francji lub we Włoszech. Pełnym patriotycznych sloganów ustom przeczą czyny. Tymczasem w bezpośrednim sąsiedztwie giną prawdziwe perły. W podobnym stanie jeszcze niedawno był pałac w Chróstniku:







więcej na www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

1 komentarz:

  1. Anonimowy5/16/2015

    szacunek pięknie uratowany kawałek historii szkoda, że jest tak niewielu, którzy mają chęci i środki na ratowanie takich pereł architektury.

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.