4/09/2013

Akt oskarżenia III Rzeczpospolitej

Emocjonalny ale ciekawy i wnoszący kolejne wnioski, głos użytkownika forum eksploratorzy.com.pl o pseudonimie Pałace Śląska (www.palaceslaska.pl) w sprawie dolnośląskich rezydencji, w szczególności pałacu w Gorzanowie:


(...)Kolejne informacje z Gorzanowa wskazują, że pałac po wielu latach zaniedbań wreszcie znalazł się w dobrych rękach. Założona w ubiegłym roku Fundacja Pałac Gorzanów nie tylko bardzo szybko rozpoczęła prace zabezpieczające, ale wykazała się skutecznością w walce o dotacje z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Już pierwszy wniosek przyniósł 500 tysięcy złotych dotacji na przeprowadzenie prac budowlano-zabezpieczających. W tym miejscu warto przypomnieć, że np. gmina Krzeszowice przez kilka lat nieskutecznie starała się o dotacje na remont zamku Tenczyn. Zawsze coś nie zgadzało się w jej wnioskach. Sukces i rozmach działań Fundacji jest więc spory. Swoją drogą sama Fundacja jest jednak dosyć tajemnicza, na jej temat trudno znaleźć jakieś informacje*. Trudno stwierdzić czy jej celem jest całkowita odbudowa zabytku czy tylko jego zabezpieczenie przed dalszymi zniszczeniami. Kwota 500 tysięcy złotych osobom prywatnym wyda się duża, jednak w tym przypadku to kropla w morzu potrzeb. Remont kapitalny pałacu to koszt rzędu kilkunastu milionów złotych. Obawiam się, że o takie pieniądze będzie trudno. (...)

(...)Warto zwrócić uwagę, że 500 tysięcy złotych, które otrzyma Fundacja Pałac Gorzanów to najwyższa kwota przeznaczona na pomoc w odbudowie dolnośląskich rezydencji. Cała kwota przeznaczona na remonty prowadzone w trzech zamkach, jednym mauzoleum zamkowym, jednym pałacu i jednym folwarku to 2 miliony złotych. Wsparcie otrzyma 6 obiektów spośród około 1500 istniejących na Dolnym Śląsku (moje własne obliczenia, ich udokumentowanie zajmie mi pewnie jeszcze kilka, a może kilkanaście lat). To co się dzieje jest kompletną katastrofą. By pokazać skalę bezduszności obecnych polskich władz warto przytoczyć jeszcze kilka innych liczb. Niedawno prezydium sejmu i senatu przyznało sobie premie. W sumie wyszło prawie 500 tysięcy złotych, czyli tyle ile otrzyma dotacji Fundacja Gorzanów, a 25% kwoty którą otrzymają wszystkie zabytkowe rezydencje w województwie dolnośląskim. Mało tego, również niedawno w atmosferze sukcesu premier polskiego rządu Donald Tusk chwalił się z wynegocjowania w budżecie Unii Europejskiej na lata 2014-2020 środków dla Polski w wysokości 105,8 miliarda euro. Kraj który otrzymuje wsparcie z Brukseli na poziomie ponad 60 miliardów złotych rocznie nie jest w stanie we własnym budżecie znaleźć więcej niż niecałe 16 milionów złotych (czyli 0,03%) na ratowanie zabytków w województwie dolnośląskim. A warto przypomnieć, iż jest to województwo o największej liczbie zabytkowych rezydencji. W ramach innego ciekawego zestawienia wspomnę tylko, że jeśli wygram w najbliższym losowaniu Lotka to jestem w stanie przeznaczyć na ten cel prawie dwa razy więcej (30 milionów złotych) . To co przekazuje ministerstwo to nawet nie jest jałmużna, to kompletna żenada. Być może problemem jest to, że minister Zdrojewski nie uważa śląskich zabytków za polskie dziedzictwo narodowe, a jest przecież ministrem dziedzictwa narodowego. Jeśli tak to mógłby się przez chwilę poczuć Europejczykiem i ratować europejskie dziedzictwo, którego niewątpliwie cenną częścią jest śląska architektura. 


Premier Donald Tusk zapowiada podróże po kraju i konsultacje na temat wydawania środków uzyskanych z Unii Europejskiej. Serdecznie zapraszam go do Kotliny Kłodzkiej. Niech odwiedzi Bożków, Gorzanów, Piszkowice, Niemojów, Ścinawkę Górną, Ścinawkę Średnią, Idzików, Jaszkową Górną, Jeleniów, Nową Wieś, Orłowiec, Ołdrzychowice Kłodzkie, Radochów, Różankę, Starą Łomnicę, Trzebieszowice (Rothen Hof), Wilkanów, Wojbórz i można by tak długo wymieniać. Przekona się czy Polska jest w budowie. W budowie są najwyżej pewne enklawy w tym kraju i ich najbliższe otoczenie, np. Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Gdańsk, Katowice. Reszta kraju jest w rozbiórce, przeprowadzanej zarówno przez wyspecjalizowane firmy, jak i przez ludzi pozbawionych pracy, szukających ratunku i z narażeniem zdrowia i życia pozyskujących złom w zrujnowanych zakładach i zabytkowych obiektach. 

Prawda o Polsce jest skomplikowana. Ostatnie dwadzieścia lat to czas wielkich sukcesów i ogromnych porażek. W tej chwili jeszcze za wcześnie na ostateczny bilans dorobku III Rzeczpospolitej. Można jednak stwierdzić, że w obszarze kultury i ratowania dziedzictwa narodowego klęska jest wyraźna. Problemem jest nie tylko brak środków, ale kompletny brak wiedzy i mentalność większości społeczeństwa. By coś zmienić na lepsze Ministerstwo Kultury powinno starać się edukować, ułatwić zwykłemu obywatelowi uzyskanie wiedzy na temat zabytków, gdyż tylko wzrost świadomości społeczeństwa może zmienić jego podejście do zrujnowanych zamków, pałaców i dworów. Obecnie większość Polaków uważa, że takie obiekty najlepiej wyburzyć, bo szpecą krajobraz. Zmiana mentalności to trudny problem, a w polskim przypadku może nawet beznadziejny przypadek, lecz mimo wszystko trzeba próbować. Na razie zamiast ministerstwa próbują to robić pojedyncze osoby prywatne. Ze względu na brak możliwości ich działania na szerszą skalę są pozbawione szans na sukces. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak dokumentować stan zabytków, by pozostały po nich chociaż zdjęcia, będące wielkim aktem oskarżenia III Rzeczpospolitej i jej obywateli.(...)


*Wspomniana Fundacja Pałac Gorzanów posiada już swoją stronę internetową: http://www.palacgorzanow.pl


19 komentarzy:

  1. Co za bezsensowne porównywanie. Ile UE daje na renowację zabytków?
    ...
    ...
    ...
    A poza tym przecież jak się np. zamknie kilka szkół, to zaraz będą środki na renowacje... (to jest zdanie dla uważnego czytelnika)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mówimy o renowacji z pieniędzy unijnych a o ratowaniu tego co jest. To jest majątek narodowy (obecnie nasz) który popada w ruinę czyli niszczone jest nasza wspólna własność. Mówimy o niegospodarności ? Dotyczy to także zniszczonych fabryk, kamienic, całych miast na ratowanie których dziadowskie państwo nie ma tak naprawdę nawet "drobnych" bo te kwoty są tak żałosne że tylko siąść i płakać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę sobie czasem: szkoda, że w 1945 nie przekazano Dolnego Śląska małpom zamiast Polakom- wówczas zniszczenia pałaców byłyby mniejsze niż są teraz.
    ---
    Dysproporcje widać już w porównaniu samego Wrocławia z okolicznym regionem. Tzn chodzi mi o to, że w ostatnich tylko latach wybudowano we Wrocławiu wielkie publiczne budowle- łącznie za miliardy. W tym 'średnio' potrzebne, jak pusty stadion, czy obecnie nowy budynek w zoo za 200 mln.
    Skoro więc państwo i samorządy są dziś w stanie pozwolić sobie na dowolny niemal fajerwerk- staje się w tym kraju nonsensem wyrażenie pt. "nie stać nas". Stać na wszystko.
    Państwo de facto mówi nam: "tak, chcemy, żeby dziedzictwo kultury nadal obracało się w ruinę- wolimy wydać miliardy np. na pokazanie całej Europie jaka z nas piłkarska potęga".
    Szkoda, że wrocławianinowi Zdrojewskiemu to wisi i powiewa. Gdyby było inaczej postawiłby to twardo na radzie ministrów a skoro nic by nie wskórał podałby się w proteście do dymisji.
    W kulturze stawia się dziś na nowe wystawne filharmonie, opery itp. Świetne i potrzebne kulturze to budowle- ale wszystko powinno się budować dopiero wtedy, kiedy odnowi się dziedzictwo Śląska i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  4. / na ratowanie których dziadowskie państwo nie ma tak naprawdę nawet "drobnych"/

    Ale to jest naprawdę prosta odpowiedź - skąd wziąć, komu zabrać, żeby dać na zabytki? Populistyczne gadki o premiach prezydium sejmu naprawdę niczego nie rozwiążą, zwłaszcza na poziomie systemowym.

    /Skoro więc państwo i samorządy są dziś w stanie pozwolić sobie na dowolny niemal fajerwerk/

    No więc po pierwsze zastanów się, czy państwo, czy samorządy, a po drugie - czy pieniądze wydane na fajerwerk dałoby się równie łatwo przeznaczyć na coś innego.
    I tak, też mi szkoda zabytków. W Polsce i na całym świecie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiem linkiem:

    http://zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/blog/8252-caly-narod-wciaz-buduje-swoja-stolice

    Może tutaj trzeba zabrać ? To nie powinno być trudne bo ta sama "branża" i dobrodziej który wymyśla te "fajerwerki". Program + dotacja unijna na pewno są w stanie zdziałać cuda. Prościej jednak budować piramidy ku uciesze głosującej gawiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przecież mówiłem, że populistyczne gadki niczego nie rozwiążą na poziomie systemowym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Populistyczne gadki ?

    Populizm - współcześnie tym terminem najczęściej określa się zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn. Często populizm przybiera formę schlebiania masom poprzez krytykowanie ekipy rządzącej. Natomiast będąc u władzy populiści rządzą reagując na krótkotrwałe nastroje społeczne i nie czując się zobowiązanymi osiąganiu nadrzędnych celów oraz realizacji programów politycznych.

    więcej http://pl.wikipedia.org/wiki/Populizm

    Ktoś z nas ma ambicje polityczne ? Jest tutaj jakaś polityka ? Kłamiemy ? Zmyślamy ? Te masy mają w d... zabytki :)

    Są zdjęcia zniszczeń i chyba wszystko jasne ? Idąc tym topem powinniśmy się uznawać że to jest normalność ? Tylko dlaczego to nie jest normalnością w Czechach lub w Niemczech ? Nawet na Białorusi jest lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Rozumiesz znaczenie słowa "najczęściej"?
    2. Skoro przeczytałeś definicję, to warto przyjąć na klatę fakt, że hasła typu "premie prezydium" czy "naród buduje stolicę" służą wyłącznie zdobywaniu łatwej popularności, taniego poklasku. Merytorycznej treści nie mają.
    3. Uważasz że w innych krajach zabytki nie niszczeją? ROTFL.
    Cel bloga jest może słuszny (pisałem wyżej że w pełni popieram ochronę zabytków) ale metody są... w lesie.

    OdpowiedzUsuń
  9. 1 i 3 Rozumie świetnie - "najczęściej" widuję w naszym kraju zabytki zniszczone i w ruinie stąd mam takie, a nie inne poglądy. Oczywiście w innych krajach też niszczeją ale na taką skalę jak u nas to chyba tylko w tych 3 świata. Jeżeli uważasz że jest inaczej to wymień mi region w Europie (nawet cały kraj) gdzie w ruinie jest 250 rezydencji szlacheckich a kolejne 500 czeka ten sam los czyli (licząc folwarki) ponad 1000 budynków, a nie mówimy o innych rodzajach zabytków. Wymień mi kraj który przeznacza 16 milionów złotych rocznie na ratowanie zabytków w takim regionie. Chyba nie będą to Czechy, Niemcy, Węgry itd. ? :) Może Czeczenia ? :)

    2. Hasło "naród buduje swoją stolicę" jest tylko tytułem wpisu. Prowokacyjnym ale prawdziwym. Wymienione muzea nie powstaną z pieniędzy miasta Warszawa podobnie jak nie powstał z kasy miasta stadion Narodowy. Stolica ma swoje przywileje i ja to rozumie. Chciałbym jednak proporcji w beztroskim wydawaniu pieniędzy publicznych. Trudno mi sobie nawet wyobrazić jaki pożytek z nowych muzeów czy stadionu będzie miała Polska prowincjonalna, bo to jest dopiero populizm :)

    Celem bloga jest nagłośnienie nieprawidłowości, zwrócenie uwagi na problemy ale ochrona zabytków należy do państwa i dlatego takie a nie inne hasła. Kolega i koleżanka, którzy są autorem cytowanych słów spędzili ogrom czasu szukając zapomnianych dworów i pałaców, nie żałowali pieniędzy żeby do nich dotrzeć i sfotografować ich ostatnich chwil, robią coś dla nas wszystkich udostępniając je w internecie. Mają prawo mieć gorzkie wnioski ponieważ widzieli rzeczy "o których się konserwatorom nie śniło" i się nie przyśni jeżeli nie ruszą tyłków i nie zaczną tego zmieniać. To do urzędników należy inicjatywa a nie do nas. Jeżeli prawo jest złe i nie ma pieniędzy to powinni to zmienić - oni a nie my. My możemy wywierać tylko presję, którą tak naprawdę mają głęboko...

    OdpowiedzUsuń
  10. / Hasło "naród buduje swoją stolicę" jest tylko tytułem wpisu/

    Ale podałeś je jako argument w dyskusji o finansach i stąd taka a nie inna moja odpowiedź.

    /na taką skalę jak u nas to chyba tylko w tych 3 świata/

    Wszędzie tam gdzie właściciel nie ma dość pieniędzy na ich utrzymanie/zachowanie/odnowienie. Mam wrażenie, że opisujesz na blogu niejeden przykład zabytku niszczejącego w rękach prywatnych - w przypadku zabytków dziedziczonych zdarzało się to chyba równie często. Liczbami operował nie będę, bo przyznaję, że nie mam.

    /gdzie w ruinie jest 250 rezydencji szlacheckich a kolejne 500/

    A z czego wynika że koniecznie należy zachować wszystkie 750 , zwłaszcza kosztem inwestycji w nowe rzeczy? Problem ekonomiczny nie powstał w ostatnim ćwierćwieczu, wbrew temu, co gdzieś zasugerowałeś.
    I oczywiście, zwiększanie budżetu na ochronę zabytków jak najbardziej, tylko niestety zawsze należy powiedzieć skąd wziąć i dlaczego. Od opowieści o urzędasach (akurat nie użyłeś) nie przybędzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dotarliśmy do sedna sprawy:

    A z czego wynika że koniecznie należy zachować wszystkie 750?

    Znikąd to nie wynika i nigdzie nie ma o tym mowy! Nie ratuje się ŻADNEGO pałacu i tu problem jest. Ani cennego ani nic nie wartego. Jedyny sposób to sprzedaż byle komu za byle jakie pieniądze. Dlaczego na Dolnym Śląsku nie ma muzeów takich jak Łańcut, Nieborów, Kozłówka itd ? Nie zastanawia cię to ?

    Wszędzie tam gdzie właściciel nie ma dość pieniędzy na ich utrzymanie/zachowanie/odnowienie:

    W Czechach są tacy bogaci ludzie ? Co jest grane w tym kraju, że mają setki muzeów, a u nas nie ma pieniędzy na podparcie ściany ?. Jeżeli właściciel doprowadza budynek do ruiny powinien być ukarany! Tak jak kara się za śmiecenie, dewastacje i dziesiątki innych pierdół. Jest ustawa o ochronie zabytków i trzeba ją stosować a nie udawać że jest ok. Ja wiem - własność prywatna. Tylko żyjemy w społeczeństwie a nie na bezludnej wyspie i wszyscy mamy obowiązki. Ja nie mogę w moim prywatnym mieszkaniu urządzać balang po nocy, zalewać sąsiadów, wyrzucać śmieci przez okno. Mama jakieś obowiązki. Gdybym miał pałac na prowincji to mógłbym zrobić z nim co zechcę ? To jest absurd bo w wielu miejscach mogą zginąć ludzie. Chory jest ten kraj i sposób egzekwowania prawa. Tak naprawdę nie obchodzi mnie skąd wezmą się na to pieniądze. Od tego są ludzie, którzy pobierają spore wynagrodzenie i do nich należy rozwiązanie tego problemu. Ja mam prawo wymagać od nich tego i wymagam. Mi nikt nie płaci za rozmyślania, a usprawiedliwiać kogoś nie zamierzam bo i mnie nikt nie żałuje gdy przychodzi płacić podatki lub inna haracze na rzecz państwa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Więc po co epatujesz liczbą 750?
    Będąc w Czechach widziałem wiele niszczejących zabytków. Owszem, problem "dlaczego u nas na wszystko brakuje" również mnie fascynuje, ale hasło "niech ktoś wymyśli rozwiązanie" też donikąd nie prowadzi.
    I naprawdę, w przypadku problemu niszczejących zabytków hasło "niech ktoś zapłaci" do niczego nie doprowadzi. Odziedziczyłeś niszczejący zamek? OK, zapieprzaj 24h na dobę żeby zarobić na jego utrzymanie (albo dopieprzymy Ci taką karę że się nie pozbierasz). Oddasz gminie? A gmina rozłoży ręce i zapyta "mamy nie wypłacić nauczycielom czy nie wyremontować mieszkań komunalnych"? Oddasz komukolwiek innemu...? Takie dylematy są znane tysiącom posiadaczy zabytkowych budynków na Zachodzie. I nie udawaj że nie wiesz, że renowacja jest zwyczajnie droższa niż budowa nowego.

    /Dlaczego na Dolnym Śląsku nie ma muzeów takich jak Łańcut, Nieborów, Kozłówka itd ?/

    I teraz nie wiem, czy sugerujesz Niecne Praktyki, czy Ci mało Książa. Niszczejące obiekty znajdziesz we wszystkich regionach. Być może statystycznie na Dolnym Śląsku najwięcej (choć w Bytomiu by zaprotestowali).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic nie sugeruję. Po prostu uważam że autor cytowanego tekstu ma rację. Kładzie się nacisk na punktowy rozwój, a nie ma pomysłu na cały kraj. Nie ma tu znaczenia czy ktoś lubi PO czy jest pisior bo żaden rząd nie pochyli się nad zabytkami jeżeli my sami tego nie zechcemy. Mało mi Książa bo bliżej mam do Pszczyny i widzę różnicę między nimi. Kuriozalne jest to że region w którym pałaców jest najwięcej nie ma ani jednego muzeum z prawdziwego zdarzenia w takim pałacu.

    Będąc w Czechach widziałem wiele niszczejących zabytków - z ręką na sercu - tyle co u nas ? Widziałeś te muzea i zadbane ogrody w małych miejscowościach ? Nie ma żadnego porównania. Znam trochę Czechy i umieram z zazdrości, że u nich kultura stoi na dużo większym poziomie i nie wszystko musi się opłacać jak u nas. Porównanie zabytków w Czechach i w Polsce to jak porównanie Pragi i Warszawy.

    hasło "niech ktoś wymyśli rozwiązanie" też donikąd nie prowadzi - nie jestem człowiekiem orkiestrą i nie zamierzam wyręczać ludzi powołanych do rozwiązywania problemów. Tym bardziej że i tak nikogo nie obchodzi co sobie myślę i co wymyślę. Obchodzi cię kwestia finansów państwa ? Masz o tym wiedzę ? Chcesz wyręczyć bankierów, maklerów i innych fachowców ? To dlaczego zabytkami nie zajmuje się nikt, a recepty szuka się w mediach i wymaga od ludzi żeby sobie sami poradzili ?

    Ja wiem że utrzymanie zabytku jest drogie. Drogie jest utrzymanie 800-metrowego domu i 6 samochodów. Nie stać mnie na to więc tego nie mam. Gdybym miał nikt by się nie litował skąd na to wezmę tylko podatkami i innymi haraczami by mnie doili a jakbym nie miał to by mnie zlicytowali. Dlaczego w przypadku posiadania zabytku jest inaczej ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze jedna ważna rzecz. Co Ciebie obchodzi jak organy państwa poradzą sobie z problemem, skąd wezmą pieniądze i co wymyślą ? Gdy przychodzi do płacenia składki na ZUS, podatków, czynszu, obowiązkowych ubezpieczeń i innych Twoich zobowiązań nikt nie pyta czy masz na to wszystko i jak sobie z tym poradzisz. Nikt się nie pyta czy masz na leki, benzynę, czy nawet na remont zabytku :) Mogę chyba w związku z tym wymagać żeby inni zajęli się tym za co im wszystkim płacimy ? Armia urzędników jest zatrudniona właśnie po to żeby rozwiązywać nasze problemy a nie stwarzać kolejne. Mam prawo wymagać żeby było u nas przynajmniej tak jak w Czechach. Mam przynajmniej takie ambicje i nie interesują mnie żadne tłumaczenia jeżeli nie zobaczę chociaż odrobiny dobrej woli żeby coś się zmieniło. Na razie jest syf, kiła i mogiła na co się nie godzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tego co piszesz wynika, że jak ktoś nie dba o zabytek to należy go zlicytować. No powodzenia w zachęcaniu kogokolwiek do zajęcia się zabytkiem.

    A mityczna armia urzędników (pewnie konserwatorów, he he) to - jak wyżej - argument bez treści. Wymagasz żeby było jak w Czechach? A wiesz dlaczego u nich jest inaczej? No to się dowiedz, będzie konstruktywnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tego co piszesz wynika, że jak ktoś nie dba o zabytek to należy go zlicytować. No powodzenia w zachęcaniu kogokolwiek do zajęcia się zabytkiem. - Jak kupisz sobie samochód to płacisz OC, za autostrady, akcyzę w benzynie i nie masz żadnego wyjścia. Gdy kupujesz zabytek, kupujesz też zobowiązania których musisz przestrzegać. Problem w tym że państwo pilnuje czy masz OC, ale ma gdzieś czy dbasz o zabytek bo ma gdzieś zabytki. Kultura tego kraju jest na poziomie błota na PGR-owskim podwórku. W tym całą tajemnica dlaczego w Czechach jest lepiej. Naród jest karny, obowiązkowy, porządny, ale przede wszystkim szanuje swoją historię i dba o rozwój kulturalny. U nas dba się tylko o swoją kieszeń, flaszkę w lodówce i pełny żołądek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomijając kwestię, że właścicielem zabytku nie zawsze zostaje się drogą kupna, to postawiona diagnoza generalnie nie nadaje się do poważnej dyskusji.
    Nic to, życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jest ważne jak zdobyłeś majątek, ale czy przestrzegasz obowiązującego prawa i ogólnie przyjętych norm. Diagnoza nie nadaje się do dyskusji ? W takim razie nie dyskutujmy i pełni zrozumienia dla wszystkich szukajmy non stop przyczyn tego upadku. Gdy je znajdziemy to nie będzie już o czym dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Powinno się przeprowadzić akcję promocyjną wśród Niemców- znaleźć tam ludzi gotowych wyremontować pałace i rozdać im je za darmo. A jeżeli chcemy, żeby i te wszystkie piękne miasteczka, które pod polskimi rządami przemieniły się w chaos i syf wyglądały jak powinny to należy przyłączyć Dolny Śląska i Opolszczyznę do Niemiec z szeroką autonomią obszaru ale jednocześnie gwarancją przeznaczenia środków na rozwój ze strony Niemiec.
    Bo choć jest dużo wyjątków, to ogólnie rzecz biorąc prawda jest arcyboleśnie prosta: albo polskość albo piękno- jeśli chodzi o kraje sąsiadujące z wymienionymi wyżej regionami.
    W naszym kraju dopóki nie wybudują miliona stadionów i tym podobnych zabawek zawsze będą wg władz pilniejsze wydatki niż ochrona dziedzictwa.

    OdpowiedzUsuń

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.