9/07/2012

Jak po wojnie

W jednym ze wcześniejszych wpisów był omawiany absurdalny dział na stronie internetowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod tytułem "Katalog skradzionych zabytków". Dział dostępny dla zainteresowanych tylko po wcześniejszym zarejestrowaniu i zalogowaniu:

Katalog stworzony został jako narzędzie pomocne instytucjom związanym z wykrywaniem kradzieży i nielegalnego wywozu zabytków lecz jest również bezpłatnie udostępniony (w ograniczonym zakresie) badaczom indywidualnym.

Jakie tajemnice skrywa ten katalog przed przeciętnym obywatelem nie wiadomo, ponieważ w dalszym ciągu jest "tajny". Jeżeli w ten sposób wygląda poszukiwanie skradzionych zabytków w naszym kraju to nie ma się co dziwić, że złodzieje pozostają bezkarni.

Co jeszcze ciekawego oferuje strona internetowa ministerstwa ?

W dziale Ochrona dziedzictwa kulturowego znajdziemy zakładkę "Ochrona dziedzictwa kulturowego Iraku" (!):

(...)Raport przygotowany przez polskich archeologów jest obszernym sprawozdaniem na temat obecnej kondycji tej części starożytnego Babilonu, na której znajdował się obóz Alpha (Babil).(...)

(...)Z inicjatywy Ministerstwa Kultury utworzono stanowiska specjalistów do spraw dziedzictwa kulturowego, którzy funkcjonowali w ramach Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe. Głównym celem specjalistów było wsparcie władz wojskowych w realizacji postanowień międzynarodowych konwencji o ochronie dziedzictwa kulturowego. Finał tych działań to 23 projekty, których wykaz jest umieszczony poniżej.(...)


Projekty finansowane były w ramach funduszu CERP w latach 2003-2006. Cieszy nas wszystkich oczywiście wkład polskich archeologów i historyków w odbudowę światowego dziedzictwa. MKiDN ma się czym chwalić, a archeolodzy kontynuują piękne tradycje swoich poprzedników.


Do kogo w takim razie trzeba się zwrócić w sprawie ochrony i ratowania śląskiego dziedzictwa ? Straty ostatnich lat są większe niż te na wojnie w Iraku, przyjmując proporcje odpowiednie dla obu krajów. Być może znajdą się państwa i organizacje, które sfinansują i przyślą kogoś, kto zajmie się ginącymi zabytkami na Dolnym i Górnym Śląsku, gdzie nawet Książę Karol okazał się iluzją.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.